Przejazd z głową - akcja pod naszym patronatem

    Przejazd z głową - akcja pod naszym patronatem

    Paweł Rydzyński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Kierowca samochodu w zderzeniu z pociągiem nie ma żadnych szans. Tak jak żadnych szans nie ma maszynista, by w ostatniej chwili wyhamować pociąg.
    Nawet awaryjne hamowanie wielotonowego kolosa, pędzącego z prędkością 100 km/godz., to co najmniej 700 m.

    Wczorajsza akcja na przejeździe w Oruni miała na celu uświadomić kierowcom, jakie tragiczne skutki może mieć niezachowanie ostrożności w takim miejscu. Z samochodu, który postawiono na szynach, po zderzeniu z drezyną zostały strzępy. Była to oczywiście akcja pokazowa.

    Następnie strażacy zademonstrowali, w jaki sposób rozcina się samochód, w którym są uwięzieni ludzie. Kierowcom rozdawano ulotki informujące, jak powinni zachować się przejeżdżając przez tory kolejowe. - Była to ostatnia tego typu akcja w tym roku w naszym regionie.

    Następną kampanię "Bezpieczny przejazd - zatrzymaj się i żyj" zaplanowano na przyszły rok - powiedziała Ewa Symonowicz-Ginter, rzeczniczka gdańskiego oddziału spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.

    "Polska Dziennik Bałtycki" patronuje tej akcji.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo