reklama

Przegrały mecz, ale pokazały wielki charakter

Maciej WajerZaktualizowano 
Drużyna UKS PCM Kościerzyna od porażki rozpoczęła rozgrywki w Superlidze. W wyjazdowym spotkaniu nasz zespół zmierzył się z AZS AWFiS Łączpol Gdańsk.

Od pierwszego gwizdka gra nie układała się po myśli naszego zespołu. Gdańszczanki szybko wyszły na prowadzenie, a kościerzynianki nie potrafiły znaleźć sposoby, by pokonać bramkarkę rywalek. Ta sztuka udała się dopiero w 10 minucie. Po kwadransie gry było 7:2 dla gospodyń. Od 20 minuty UKS zaczął odrabiać straty i w efekcie pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 13:7 dla gdańskiej drużyny.

Po zmianie stron, przewaga gdańszczanek zaczęła się powiększać. Warto wspomnieć, że znakomity okres gry zanotowała w tym czasie czołowa zawodniczka Łączpolu Karolina Siódmiak. Między innymi za jej sprawą zespół gospodyń prowadził już różnicą ośmiu trafień. Zawodniczki UKS-u nie zamierzały jednak tanio sprzedać skóry. Sukcesywnie zaczęły odrabiać straty i doprowadziły do stanu 22:19. Od tego momentu w grę rywalek wkradła się nerwowość, co umiejętnie wykorzystywały nasze zawodniczki. Świadczy o tym wynik z końcówki meczu - 25:23. Mimo wielkich starań i zaangażowania, szczypiornistkom z Kościerzyny nie udało się odwrócić losów tego spotkania. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem gdańskiej drużyny 27:24.

Pomimo przegranej, z postawy swoich zawodniczek zadowolony był trener kościerskiej ekipy Dariusz Męczykowski.

- Pierwsza połowa była fatalna w naszym wykonaniu - stwierdził szkoleniowiec UKS PCM Kościerzyna. - Świadczy o tym fakt, że oddaliśmy tyko czternaście rzutów na bramkę przeciwnika. Niestety w taki sposób nie da się wygrywać meczu. W drugiej odsłonie zniwelowaliśmy straty. Myślę, że gdybyśmy doprowadzili do remisu, to ten mecz mogliśmy wygrać. Muszę przyznać, że dziewczyny grają bardzo dobrze, pokazują na parkiecie charakter i widać, że zależy im na wygranej. Jesteśmy bardziej doświadczonym zespołem aniżeli w poprzednim sezonie. Świadczy o tym fakt, że Łączpol praktycznie przez cały czas grał pierwszym składem. To dowód, że nie zostaliśmy zlekceważeni. Uważam, że podobnie będzie w kolejnych spotkaniach.

Kolejne spotkanie UKS PCM Kościerzyna rozegra już w najbliższy weekend. W sobotę 10 września, drużyna Dariusza Męczykowskiego zmierzy się z Olimpią Beskid Nowy Sącz. Rywalizacja obu zespołów będzie miała miejsce w hali sportowej w Wielkim Klinczu. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 16.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie