reklama

Przedłużają się prace w Zespole Szkół nr 15 w Chwarznie

Łukasz BartosiakZaktualizowano 
Wizytę w szkole złożyli radni  z komisji edukacji oraz przedstawiciele Urzędu Miasta
Wizytę w szkole złożyli radni z komisji edukacji oraz przedstawiciele Urzędu Miasta Tomasz Bołt
Przeciągający się remont zaniepokoił radnych komisji edukacji, którzy w czwartek wizytowali Zespół Szkół nr 15 w Chwarznie. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, uczniowie "piętnastki" powrócą do swoich klas najwcześniej w połowie listopada.

Dopiero wtedy nadzór budowlany będzie mógł zezwolić na użytkowanie obiektu remontowanego po tym, jak dwa lata temu odkryto, że uginająca się konstrukcja dachu grozi katastrofą budowlaną. Wcześniejsza przeprowadzka nie jest możliwa, muszą zostać zachowane wszystkie czasochłonne procedury. Póki tak się nie stanie, uczniowie ze starszych klas nadal będą dowożeni do budynku po byłym VIII LO na Witominie.

Urzędnicy twierdzą, że była szansa na wznowienie w "piętnastce" lekcji nieco wcześniej, na początku listopada. Problem w tym, że wykonawca nie dotrzymał ustalonego w umowie terminu zakończenia prac, wyznaczonego na 30 września. Jeszcze wczoraj po korytarzach szkoły krzątali się robotnicy San-Wentu.

- Wykonawca nie położył na czas wykładziny w segmencie żywieniowym - wyjaśnia Teresa Horiszna, naczelnik Wydziału Inwestycji w Urzędzie Miasta Gdyni. - San-Went był zobowiązany złożyć dokumenty do nadzoru budowlanego do 30 września. Zrobił to, jednak dokumentacja jest niekompletna i zawiera błędy. Trzeba będzie nanosić poprawki, a to wydłuży dalsze procedury.

Janusz Derlecki, prezes firmy San-Went, mówi, że wysuwane pod jego adresem oskarżenia są bezpodstawne.

- Po terminie prowadzone są jedynie prace porządkowe, których nie było w umowie - wyjaśnia. - To, że są wykonywane, to przejaw mojej dobrej woli. Urząd za nie nie płaci.

Okazuje się, że spór urzędników z budowlańcami dotyczy nie tylko terminu zakończenia prac. Urząd Miasta domaga się, by San-Went wymienił wykładzinę na korytarzu przy drzwiach wejściowych. Urzędnicy mają zdjęcia, na których widać, że na podłodze stoi woda lub przesuwane są ciężkie elementy bez żadnego zabezpieczenia posadzki. Twierdzą, że to ewidentne przewinienie robotników.

- Mamy dwa wyjścia z tej sytuacji. Pierwsze - nie odbieramy robót i czekamy nawet do dwóch lat na rozstrzygnięcie sporu przez sąd. Drugie - odbieramy roboty, ale w protokole znajduje się informacja, że ich wykonawca spowodował usterkę. Spór będzie się toczył, ale będziemy mogli rozpocząć użytkowanie obiektu.

Szkoła traci

Bogdan Zajdziński, dyrektor Zespołu Szkół nr 15 w Gdyni Chwarznie
Dla mnie bardzo istotna jest kwestia odbudowania dobrego wizerunku szkoły, który w ostatnich dwóch latach został mocno nadszarpnięty. Odbiło się to na przyjęciach nowych uczniów. W niektórych oddziałach zanotowaliśmy spadek na poziomie 30 proc. i musieliśmy przyjmować uczniów z innych rejonów. Najmniej nowych uczniów zapisało się do pierwszych klas gimnazjum. Najmłodsze dzieci miały najlepsze warunki, gdyż nie musiały nigdzie się wyprowadzać i część obiektu, która nie została poddana pracom remontowym, była całkowicie do ich dyspozycji. Szkoła została oddana do użytku w 1999 r., we wrześniu obchodziliśmy jubileusz. W związku z zaistniałą sytuacją była to skromna uroczystość.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie