Przed sąd za 9 oszustw „na policjanta”. Wyrzucali dla niego...

    Przed sąd za 9 oszustw „na policjanta”. Wyrzucali dla niego pieniądze i biżuterię przez okna. Oszuści zarobili ponad 580 tys. zł

    wie

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Przed sąd za 9 oszustw „na policjanta”. Wyrzucali dla niego pieniądze i biżuterię przez okna. Oszuści zarobili ponad 580 tys. zł

    Przed sąd za 9 oszustw „na policjanta”. Wyrzucali dla niego pieniądze i biżuterię przez okna. Oszuści zarobili ponad 580 tys. zł ©123RF

    Podawali się za policjantów i prosili by gotówkę lub biżuterię przekazać do zabezpieczenia. Ofiary wyrzucały przez balkon kosztowności i pieniądze zapakowane w foliowy woreczek. Tym sposobem zarobili ponad pół miliona złotych. Grzegorzowi L. za oszustwa na policjanta grozi teraz do 8 lat więzienia.
    Przed sąd za 9 oszustw „na policjanta”. Wyrzucali dla niego pieniądze i biżuterię przez okna. Oszuści zarobili ponad 580 tys. zł

    Przed sąd za 9 oszustw „na policjanta”. Wyrzucali dla niego pieniądze i biżuterię przez okna. Oszuści zarobili ponad 580 tys. zł ©123RF

    Odtworzony przez śledczych z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz schemat działania oszustów był prosty: telefonowali do przyszłych ofiar i podawali się za policjantów, przekonując, że prowadzą postępowanie albo „czynności operacyjne” np. przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, która zaatakowała konta bankowe pokrzywdzonego albo tłumaczyli, że obserwują złodziei, którzy chcą się włamać do mieszkania ofiary. Ratunek zawsze miał być jeden - przekazanie im pieniędzy bądź biżuterii dla zabezpieczenia przed kradzieżą lub na potrzeby prowadzonego postępowania karnego.

    - W większości przypadków pokrzywdzeni wyrzucali zapakowane w foliowy worek pieniądze, biżuterię przez okno lub balkon – relacjonuje prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Osobą, która je następnie zabierała był Grzegorz L. W jednym przypadku odebrał od pokrzywdzonego kopertę z gotówką po wyjściu z placówki banku. Natomiast w innym pokrzywdzona po dokonaniu wypłaty pieniądze z banku, przelała je na nazwisko oskarżonego – dodaje.

    Czytaj: Oszustwo "na policjanta" w Gdańsku. Kobieta wyrzuciła przez okno 70 tys. zł


    Grzegorz L. „wpadł” na początku listopada i trafił do aresztu, gdzie przebywa do dziś. Jak słyszymy, wspólnie z innymi osobami 9 razy „doprowadził pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem”, czyli dopuścił się oszustwa zagrożonego karą od pół roku do 8 lat więzienia. Działając od maja do listopada 2017 roku przestępcy mieli odbierając ofiarom kwoty od kilku do nawet kilkuset tysięcy złotych zarobić przeszło 580 tys. zł. Oszuści działali na terenie Pomorza, ale i w innych częściach kraju.

    - Przesłuchany w toku postępowania przygotowawczego Grzegorz L. przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i złożył wyjaśnienia. Materiał dowodowy dotyczący innych osób uczestniczących w procederze został wyłączony do odrębnego postępowania – zastrzega prok. Grażyna Wawryniuk.



    Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:


    POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:




    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo