Przed premierą "Enclave 4/7" Teatru Dada von Bzdülöw. Wyzwanie dla siedmiu tancerzy

Gabriela Pewińska
Ten spektakl to wyzwanie stawiane tancerzom, tak fizyczne, jak i emocjonalne. To przedstawienie pełne ryzyka - mówią twórcy "Enclave 4/7" . Kolejna premiera Teatru Dada von Bzdülöw, tym razem zagrana będzie według pomysłu Roberto Olivana, hiszpańskiego choreografa.

Artystyczna współpraca narodziła się z przyjaźni Olivana, założyciela teatru Enclave Dance Company w Barcelonie i szefowej gdańskiego Teatru Dada, tancerki Katarzyny Chmielewskiej. Wspólny język tańca, wzajemne zrozumienie i bliskość zaczęła się w 2001 roku od uczestnictwa Chmielewskiej w spektaklu Olivana "Natural Strange Days". Projekt "Enclave" to kontynuacja ich podobnego sposobu widzenia teatru, ale też właściwego obu scenom poczucia humoru.

- Spotkanie z Roberto to był dla mnie przełom, współpraca z nim odcisnęła na mojej twórczości artystyczne piętno - mówi Katarzyna Chmielewska. - Roberto pracuje bardzo instynktownie, szuka w tańcu zwierzęcości, pierwotności, entuzjazmu. Dla mnie, absolwentki szkoły baletowej, gdzie wszystko było formalne, sztywne, to odkrycie! Tytuł naszego wspólnego dzieła realizowanego teraz w Gdańsku to pochodna nazwy teatru prowadzonego w Barcelonie przez Roberto, a "4/7" oznacza - jeśli bawić się znaczeniami słów - "dla siedmiu tancerzy", choć równie dobrze może być adresem, jakimś jeszcze nieodkrytym miejscem, państwem w państwie. Wszystko, jak to w teatrze tańca, nigdy nie jest ani dosłowne, ani oczywiste. Zaczynaliśmy naszą pracę od "białej karty", tworzyliśmy spektakl z tego, co wnieśli doń sami tancerze, z ich ciał, z ich emocji, z ich ekspresji. Roberto uważnie obserwuje ludzi, z którymi pracuje, szuka tego, co w nich ciekawe, inspirujące, indywidualne, z tego rodzi się jego teatr, jego wizja tańca.

Spektakl, jak zapowiadają jego twórcy, to wyzwanie stawiane tancerzom, tak fizyczne, jak i emocjonalne. To przedstawienie pełne ryzyka.

- Podjęliśmy je przychodząc pierwszego dnia na próbę - mówi Roberto Olivan. - Każde kolejne spotkanie z tancerzami i uczestniczącymi w projekcie muzykami to były pytania i zadania, jakie przed nimi stawiałem. Razem szukaliśmy momentu, w którym żaden z nich nie był wcześniej. Tak poznawaliśmy się. Tak kształtowało się bardzo uniwersalne w wymowie nasze wspólne bycie na scenie. Jest w nim intymna cząstka indywidualności każdego z nas. Podzielić się tym z widownią to jest dopiero wyzwanie! Także dla mnie. Mam nadzieję, że to ryzyko warto było podjąć. Bo nasz spektakl jest też opowieścią o tym, żeby porzucić strach, bo wyzbycie się lęku to szansa na odkrycie w nas samych czegoś pozytywnego, inspirującego na tyle, by iść dalej, by stworzyć coś wartościowego, coś, o czym się marzy. Robić coś, co się kocha - wtedy życie staje się dużo lepsze.

Teatr Dada von Bzdülöw, "Enclave 4/7".
Reżyseria i choreografia: Roberto Olivan.
Asystent choreografa: Katarzyna Chmielewska.
Tancerze: Adrian Bartczak, Sebastian Flegiel, Ilona Gumowska, Tatiana Kamieniecka, Piotr Stanek, Katarzyna Ustowska, Urszula Zerek.
Muzyka: Oleg Dziewanowski.
Premiera 2 listopada, g. 19. Scena Malarnia Teatru Wybrzeże w Gdańsku.

g.pewinska@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie