Przebieg drogi S6 - nierozwiązywalny spór

Alicja ZielińskaZaktualizowano 
Debata o Trasie Kaszubskiej pokazała, jak trudny i wciąż nierozwiązany jest to temat
Debata o Trasie Kaszubskiej pokazała, jak trudny i wciąż nierozwiązany jest to temat Grzegorz Mehring
Uczestnicy zorganizowanej w minioną sobotę w studiu TV Gdańsk debaty nad przebiegiem planowanej drogi S6 (tzw. Trasy Kaszubskiej), wyszli z niej zawiedzeni.

Do telewizyjnego studia przyjechali głównie mieszkańcy małych miejscowości, spoza Trójmiasta, a rozmowa skupiła się głównie na tzw. węzłach Osowa, Owczarnia i Matarnia. Od razu zarzucono drogowcom niegospodarność i marnotrawienie pieniędzy.

- Zaledwie kilka lat temu zmodernizowano węzeł Matarnia za 50 mln zł - powiedział Mirosław Kastner, inż. ruchu. - Teraz mają być wpompowane w to miejsce kolejne miliony dla dopasowania go do S6!?
Adwersarze zasiedli naprzeciw siebie, za ich plecami przedstawiciele kilkunastu komitetów protestacyjnych z hasłami przeciwnymi budowie Trasy Kaszubskiej według wariantu południowego.

Rozmowa toczyła się nieco leniwie, przedstawiciele GDDKiA oraz samorządowcy słupscy uporczywie podkreślali ważność tej drogi i konieczność jej budowy. Zabrakło natomiast konkretnej odpowiedzi na pytanie, dlaczego zmieniono wariant jej przebiegu z północnego na południowy?

A już zupełną dezaprobatę wywołało stwierdzenie Roberta Marszałka, wicedyrektora gdańskiego oddziału GDDKiA, o pozytywnych uzgodnieniach środowiskowych, co było odpowiedzią na zarzuty, że droga S6 przetnie obszary chronione i Natura 2000.

Prawdziwa debata rozpoczęła się dopiero po wygaszeniu świateł i wyłączeniu kamer. Niemal rzucono się na "drogowców", zasypując ich pytaniami i różnymi argumentami, o których nie było sposobności powiedzenia przed kamerą.

- Odnoszę wrażenie, że gdzieś już jakieś decyzje zapadły, a organizowane teraz spotkania nie przyniosą zmian podyktowanych głosami ludzi - skwitował telewizyjne spotkanie Albin Bychowski, burmistrz Żukowa. - Dzień wcześniej wójtowie i burmistrzowie gmin, przez których tereny ma przebiegać Trasa Kaszubska, spotkali się u marszałka. Dyskusja też była burzliwa, bo każdy broni swoich racji.
Przypomnijmy, że droga S6 - to planowane połączenie drogowe Goleniów - Gdańsk o łącznej długości ok. 330 km.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
ROZŻALONA

PROSZĘ,W KOŃCU SIĘ ZDECYDUJCIE!NIE WIADOMO CO ROBIĆ.CZY DALEJ SIĘ ROZBUDOWYWAĆ ?CZY NIE WARTO?ŻAL DZIAŁKI,MIEJSCA GDZIE SIĘ URODZIŁO...ZA UCZUCIA NIKT NIE ZAPŁACI. NIE NA NA NIE CENY!PRACA WŁASNYCH RĄK IDZIE NA MARNE...

z
zbulwersowany

Teraz mamy odpowiedź dlaczego nie jest realizowany wariant północny. Droga przebiega przez miejscowości wójta,vice wójta i byłego wójta gminy Szemud. Też kupiłem działkę w Kowalewie i mam mieć drogę około 20m od działki. Droga ma przebiegać przez tereny objęte Naturą 2000.Widać, że nikogo to nie interesuje. Oczywiście drogi nie było w planie zagospodarowania.Miałem zamiar się budować, ale budowa stoi pod znakiem zapytania.Ekran powstanie tylko wówczas gdy będzie stał dom. Jeśli zacząłbym się budować po powstaniu drogi to GDDKiA powiedziała mi, że wtedy mogę sobie wybudować ekran na własny koszt (kilka milionów złotych) bo oni już go nie postawią. Poza tym nie chciałbym ściany po wyjściu z domu na ogród. Napisałem już gdzieś w komentarzach, że jeśli droga przechodzić będzie koło mojej działki to osobiście udam się do z-cy wójta gminy Szemud. Dlaczego najpierw wydają decyzję na przekształcenie działek rolnych na budowlane w miejscu gdzie ma być S6?.Z-ca wójta wysyła pisma do GDDKiA o przyzwolenie na poprowadzenie drogi m.in przez miejscowość Kowalewo nie konsultując tego z mieszkańcami.Może wypadało poprowadzić drogę przed jego oknem.
Wyjdzie pewnie na to, że kupiłem działkę na kredyt, którą będe spłacał przez 30 lat i będe tam jeździł tylko po to, aby rozpalić sobie grilla.Nie wspomnę już o tym,że cena działki spadnie bo nikt nawet nie będzie chciał jej kupić.
Co do synka Tuska to już całkowita porażka. On chyba sam nie wiedział co mówi na tej debacie

B
Beata Gajewska

Wyprowadziłam się 10 lat temu spod obwodnicy Trójmiasta na wieś, w miejsce, gdzie nie były planowane żadne drogi szybkiego ruchu. Na tak zwaną "ostatnią" wieś w gminie Szemud. Teraz 300 metrów od mojego domu ma przebiegać trasa S 6, tylko dlatego, że pierwotny wariant drogi przebiega przez miejscowości wójta, vice wójta i byłego wójta gminy Szemud...Dlatego władze gminy stają na głowie, żeby północny wariant drogi S 6 nie był realizowany, mimo, że od 30 lat jest w planach zagospodarowania terenu gminy.
Kupiłam tyle ziemi, by móc ją w przyszłości sprzedać i zabezpieczyć byt mojemu niepełnosprawnemu dziecku. Kto teraz i po jakiej cenie kupi ode mnie ziemię obok której biegnie droga ekspresowa?
Zaproszenie przez redaktorów programu dziennikarza, który jest jednocześnie synem premiera RP świadczyło o nieobiektywności dziennikarskiej TVP 3 .

w
wildwestjerky

Post usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.

Dodaj ogłoszenie