Prywatyzacja Energi: Minister Grad spodziewa się pozytywnej decyzji

Jacek Klein
Możliwe, że w tym roku nie zakończy się postępowanie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie zgody na przejęcie strategicznej dla Pomorza Grupy Energa przez PGE Polską Grupę Energetyczną. PGE wniosek o zgodę na zakup 84 proc. akcji Energi złożył 20 października.

Urząd ma dwa miesiące na zakończenie postępowania, a więc jeszcze w tym roku. Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK, poinformowała jednak, że niewykluczone jest wydłużenie postępowania.

Nieoficjalnie wiadomo, że wniosek PGE jest bardzo obszerny i bardzo dobrze przygotowany. Minister skarbu Aleksander Grad na podstawie silnych, jego zdaniem, argumentów przedstawionych przez PGE spodziewa się jeszcze w tym roku pozytywnej decyzji urzędu.

- Należy zwrócić uwagę, że wiele nowych rzeczy się wydarzyło, chociażby w sprawie unijnej polityki energetycznej. Została zmieniona też rządowa strategia. Moim zdaniem, po tych wszystkich zaistniałych sytuacjach, czy dokumentach rządowych, jak i również decyzjach i rozstrzygnięciach na poziomie europejskim, kierunku tych zmian na rynku, zdecydowanie można dzisiaj inaczej wszystko oceniać - powiedział Grad.

CZYTAJ WIĘCEJ: SPÓR O ENERGĘ

Wcześniej jednak, jeszcze przed otrzymaniem wniosku, prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel zapowiadała, że nie widzi możliwości wyrażenia zgody na fuzję energetycznych gigantów. Jak argumentowała, przejęcie Energi przez PGE doprowadzi do powstania podmiotu, który będzie miał dominującą pozycję na rynku wytwarzania i sprzedaży energii elektrycznej, co zakłóciłoby konkurencję. Dominujący podmiot mógłby także dyktować ceny na rynku, a to z kolei mogłoby skutkować podwyżkami rachunków dla odbiorców.

Także Urząd Regulacji Energetyki jest przeciwny konsolidacji w branży energetycznej.
PGE te zarzuty odpiera, obie firmy się uzupełniają i fuzja nie zaszkodzi konkurencji. Od przyszłego roku cała produkowana przez koncern energia ma być sprzedawana na giełdzie, a Energa jako główny odbiorca nie będzie musiała podpisywać kontraktów z elektrowniami należącymi do PGE. Tomasz Zadroga, prezes PGE, uważa, że za kilka lat europejski rynek energii zostanie zintegrowany i nie można jedynie ograniczać się do krajowego rynku.
- Nie chcemy budować w Polsce monopolu, tylko budować silnego gracza na poziomie europejskim. Trzeba zwrócić uwagę, że w niedługim czasie europejski rynek energii zostanie uwolniony, zatem Polska stanie się zaledwie małym jego ułamkiem. Chcemy móc konkurować na tym rynku - uważa Zadroga. Według niego, jeśli do fuzji nie dojdzie, za kilka lat polskiej energetyki może nie być.
Wczoraj Zadroga spotkał się z unijnym komisarzem ds. energii Guentherem Oettingerem. Oettinger podkreślił, że integracja europejskiego rynku umożliwiająca swobodny handel energią pomiędzy różnymi krajami ma nastąpić do 2015 roku i ku temu będą zmierzać działania regulacyjne na poziomie europejskim.

- Integracja będzie prowadzić do zbliżenia warunków działania przedsiębiorstw energetycznych w Europie. Tylko silne, zintegrowane i zbilansowane podmioty będą w stanie zapewnić bezpieczeństwo dostaw - powiedział po spotkaniu Zadroga.

CZYTAJ WIĘCEJ: SPÓR O ENERGĘ

Według rządu, dodatkowym argumentem za nią są plany budowy dwóch elektrowni atomowych, którym może podołać tylko duży koncern.

Zdaniem niektórych ekonomistów, są to słabe argumenty za połączeniem obu firm. Czołowe europejskie koncerny i tak będą znacznie większe. Przejęcie Energi nie poprawi także sytuacji finansowej PGE, a tym bardziej jej możliwości inwestycyjnych.
PGE za 84 proc. Energi SA chce zapłacić 7,5 mld zł. Pod koniec września zawarła umowę kupna udziałów z Ministerstwem Skarbu Państwa. Pod koniec września także Rada Ministrów zmieniła zapisy "Polityki energetycznej Polski do 2030 roku" tak, aby fuzja mogła się dokonać.

Warunki zakupu Energi
W umowie z resortem skarbu PGE zadeklarowała program gwarantowanych inwestycji w Grupie Energa w okresie 10 lat wartych 5 mld zł, których niewykonanie wiązać się będzie z karami umownymi wysokości do 1 mld zł. Pomimo przejęcia kontroli PGE ma nie ograniczać prowadzenia przez Energę i jej główne spółki zależne działalności obejmującej wytwarzanie, sprzedaż i dystrybucję energii elektrycznej i ciepła. Siedziba Energi, co ważne dla Pomorza, ma pozostać w Gdańsku, a docelowo pakiet jej akcji ma trafić na warszawską giełdę.

Materiał sponsorowany. Za zakupy zapłać telefonem lub zegarkiem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie