reklama

Pruszcz Gdański: Wojsko opuszcza lotnisko

Wawrzyniec RozenbergZaktualizowano 
Likwidacja 49 Pułku Śmigłowców Bojowych, czyli Jednostki Wojskowej 1300 w Pruszczu Gdańskim, stała się faktem.

Wprawdzie śmigłowce bojowe znikną z nieba nad miastem dopiero za rok, ale już teraz samorządowcy zastanawiają się, jakie będą losy lotniska.

Raz podjęta decyzja zaważy na przyszłości Pruszcza i... całej aglomeracji trójmiejskiej. Osoby związane z lotnictwem twierdzą, że najlepszym wyjściem byłoby utworzenie zapasowego lotniska dla Rębiechowa, na którym mogłyby lądować małe samoloty. Doceniają też doskonałe warunki atmosferyczne, jakie panują w tym miejscu. Pas startowy jest tak położony, że mgła zalega tu bardzo rzadko. Częściej zdarza się to w Rębiechowie i Babich Dołach.

- Wiadomość o likwidacji jednostki nie jest dobra - uważa Joanna Jakubowska, dyrektor Aeroklubu Gdańskiego w Pruszczu Gdańskim. - Nie można przecież wykluczyć, że lotnisko zostanie, na przykład, zabudowane. Byłaby to niepowetowana strata. Według dyrektor Jakubowskiej najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie na bazie wojskowej lotniska cywilnego.

- Jestem przekonana, że ta gałąź transportu będzie rozwijać się dynamicznie w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Pruszczańskie lotnisko jest dobrze skomunikowane z Trójmiastem i autostradą A1, ma nawet własną bocznicę kolejową. Wszystko to są atuty, które można wykorzystać do rozwoju lotnictwa sportowego, a także przewozów cargo!

Podobnie twierdzi były wojewoda pomorski, a zarazem pilot samolotów, Piotr Ołowski. - Jestem przekonany, że samorząd Pruszcza Gdańskiego spojrzy na problem z perspektywy dziesięciu, a nawet dwudziestu lat - mówi Ołowski. - Latając nad różnymi kontynentami obserwuję, jak wiele lotnisk dla małych samolotów powstało ostatnio w okolicach wielkich miast. Pruszcz Gdański słynął do tej pory nie tylko z pułku śmigłowców, ale też osiągnięć pilotów aeroklubu.

Burmistrz Pruszcza Gdańskiego, Janusz Wróbel, zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt wyprowadzki wojskowych. - Moim zdaniem nie jest to dobra pora na takie posunięcie - uważa samorządowiec. - Na potrzeby wojska pracuje przecież około dwustu cywilnych pracowników, którzy będą szukać innego zatrudnienia. Większość rodzin żołnierzy mieszka w naszym mieście i zapewnia dochody lokalnym firmom. Ich odejście będzie dla nas stratą.

Przeznaczenie strategicznego terenu o powierzchni blisko 250 hektarów określi Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Wcześniej jednak konieczna będzie wielka debata publiczna, z uwzględnieniem głosów mieszkańców sąsiadującego z lotniskiem osiedla Wschód.

- Zależy mi, żeby Aeroklub Gdański nadal pozostał w Pruszczu Gdańskim - zapewnia Janusz Wróbel. - Nie chciałbym, żeby powstały tu nowe osiedla mieszkaniowe ani wielkie centra logistyczne. Likwidacja JW 1300 będzie wielkim wyzwaniem dla samorządu następnej kadencji.

60 Sekund Biznesu: Wyczerpuje się imigracja ukraińska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

debilu mule to sie wyprowadz na bagna tam se odpoczniesz

T
Trabki wielkie

Dosc juz tego latania . Nie mozna nawet odpoczac po pracy. Szkoda naszych pieniedzy na utrzymanie tych darmozjadow.
Precz i do roboty.

Dodaj ogłoszenie