Pruszcz Gdański: Urzędnicy zajęli się reklamami

Marek Adamkowicz
M.Adamkowicz
Od kilku tygodni obowiązują w Polsce nowe przepisy dotyczące umieszczania reklam na budynkach. Nie mogą one m.in. blokować dostępu światła do mieszkań. Władze Pruszcza Gdańskiego poszły krok dalej, nakazując dostosowanie kształtu i wielkości reklam do zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

W praktyce oznacza to, że reklamy mogą mieć do 1 metra kw. powierzchni, a umieszczenie ich w strefie ochrony konserwatorskiej wymaga uzgodnień z konserwatorem zabytków. Urzędnicy zabronili też stosowania pulsującego oświetlania wszelkich szyldów i reklam, nie można ich też umieszczać w liniach rozgraniczających ulice, nie dopuszcza się też reklam wolno stojących, zaś w przypadku drogi krajowej nr 91 zarządca trasy zabrania stawiania reklam w odległości mniejszej niż 10 m od krawędzi jezdni.

- Chcemy uporządkować miejską przestrzeń i poprawić ogólną estetykę - tłumaczy Bartosz Gondek, rzecznik burmistrza Pruszcza Gdańskiego. - Nie może być tak, że każdy wiesza co mu się żywnie podoba. Na razie bierzemy pod lupę ścisłe centrum miasta pomiędzy ulicami Wojska Polskiego i Kossaka, Chopina a rowem melioracyjnym przy Parku Miejskim. Sukcesywnie będziemy się zajmować pozostałymi częściami Pruszcza.

Wątpliwości co do akcji magistratu budzi jej termin, a dokładniej pięcioletnia zwłoka w egzekucji zapisów miejscowego planu zagospodarowania. Dokument został uchwalony w 2006 roku, jednak od tamtej pory nie wykorzystywano go do rozwiązania problemu nieprzepisowych reklam.

- Miejscowy plan jest ogólnodostępny, więc każdy mógł do niego zajrzeć, zwłaszcza przedsiębiorcy - argumentuje Gondek. - Można powiedzieć, że te pięć lat to był czas, jaki daliśmy ludziom na zrobienie porządków. Skoro tak się nie stało, musimy użyć środków administracyjnych. Inaczej chaos w przestrzeni Pruszcza będzie się pogłębiał.

Tym, którzy do tej pory nie dostosowali się do zapisów miejscowego planu zagospodarowania Urząd Miasta wysyła upomnienia. Jeśli w ciągu 7 dni administratorzy lub właściciele obiektów tego nie zrobią, do akcji wkroczy straż miejska.

Czytaj także:Nielegalne reklamy zaśmiecają cały Gdańsk

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
robs

.

B
Bartosz

W końcu ktoś zaczął zauważać ten syf na polskich ulicach!

Dodaj ogłoszenie