Prototyp pompy, która zastąpi chore serce, opracowali naukowcy z Gdańska [ZDJĘCIA]

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Prototyp pompy do wspomagania serca opracowany przez konstruktorów z Gdańska Karolina Misztal
Gotowy jest już prototyp pompy do wspomagania serca opracowany przez konstruktorów z Gdańska. Tutejsi kardiochirurdzy wykonują wszelkiego rodzaju "topowe" zabiegi małoinwazyjne na sercu.

Ma być miniaturowa, w całości implantowana i ma wspomagać ciężko chore, niewydolne serce pacjenta. Z takim wszczepionym urządzeniem, zasilanym niewielką bateryjką umieszczoną np. na pasku do spodni, chory będzie mógł opuścić szpital i wrócić do normalnej aktywności.

Prowadzone przez gdańskich naukowców - dr. inż. Leszka Wilczyńskiego oraz prof. Piotra Siondalskiego (kardiochirurga) - intensywne prace nad sztuczną pompą serca, które się rozpoczęły w 2008 roku, są już bardzo zaawansowane.

W piątek, podczas inauguracji XVI Gdańskich Spotkań Kardiochirurgicznych na terenie Akademii Muzycznej, można było oglądać jej prototyp.

- W zamyśle ta pompa wszczepialna ma być wykorzystywana w leczeniu chorych z niewydolnym sercem w okresie miesiąca, ale i kilku lat - tłumaczy dr Leszek Wilczyński, dyrektor ds. badań i rozwoju Centrum Techniki Okrętowej SA. - Z technicznego punktu widzenia jest to pompa osiowa z lewitującym wirnikiem napędzanym za pomocą silnika elektrycznego. Jego podstawowa zaleta polega na tym, że jest ona całkowicie hermetyczna, element wirujący, który tłoczy krew, nie ma żadnego kontaktu z krwią obwodową.

- To bardzo istotne dla bezpieczeństwa chorego, bo taka konstrukcja pozwala zmniejszyć ryzyko powikłań zakrzepowo-zatorowych - dodaje prof. Piotr Siondalski, adiunkt Kliniki Kardiochirurgii i Chirurgii Naczyniowej w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. - Tego rodzaju urządzenia potrzebne są głównie w dwóch sytuacjach - gdy chory zakwalifikowany do transplantacji oczekuje na dawcę serca lub gdy jest nadzieja, że się ono zregeneruje, jeśli pozwoli się mu nieco odpocząć. Bez pompy chory, którego serce nie jest w stanie tłoczyć tyle krwi, ile potrzebują jego narządy - umiera.

Więcej na ten temat przeczytasz w weekendowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" z 18-19.01.2014 r. albo kupując e-wydanie gazety

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

....

Widac, ze prl-owska propagande antyusa ma pan we krwi... Polecam czytac prase miedzynarodowa i fachowa, to dowie sie pan wiecej.

A
ATEM

- gratuluję sukcesu , ale to dopiero początek ,nowej epoki w medycynie - biologia i bio-chemia to jedna z wielu nowych dziedzin nowych i niewyobrażalnych dziedzin nauki ,które szukają nowych materiałów -- nad pijawkami amerykanie pracowali 15 lat ,, po co ? ratują palce kończyny od amputacji i maja opracować biologiczne implanty ,takie gwoździe jak Kunczera i czeka nas wdrożenie biologicznego leczenia ,przyspieszenie gojenia złamań i na to nauka dała środki ,, niestety nie wdrożyliśmy ,, leczy się po to, aby uzyskać jak najlepsze wyniki ,,,,,,,,

G
Grzegorz Redlarski

Pompa wspomagająca serce zasilana ruchami pacjenta!? No tak, w Ameryce już dawno zrobili perpetuum mobile... ;)

G
Gość

to chyba kpiny... w bialy dzien... wiekszej pompy i wiekszego urzadzenia nie wymyslili? szkoda... caly swiat miniaturyzuje a oni takie duze urzadzenia chca ludziom w Polsce implantowac. Chyba powariowali juz calkiem. I to ma jeszcze na baterie chodzic.. kpiny. W USA skonstruowali juz urzadzenia, ktore maja takie mikrobaterie, ktore czerpia prad z ruchow kinetycznych pacjenta, tak ze nie trzeba wymieniac w ogole baterii i pacjent nie musi byc na nowo operowany. Poza tym sa to urzadzenia na prawde miniaturowe a nie takie gabaryty jak tu na zdjeciu.

G
Grzegorz Redlarski

"element wirujący, który tłoczy krew, nie ma żadnego kontaktu z krwią obwodową"
Wyobrażałem sobie taką pompę w taki sposób właśnie, że ten element jest zanurzony w krwi i tę krew wprawia w ruch wirowy. To nie jest czasem pomyłka w tekście?

W każdym razie dla konstruktorów wielkie brawa i powodzenia w dalszych etapach prowadzących do wprowadzenia pompy do normalnego użytkowania.

G
Gral

Kardiochirurdzy debatowali w Akademii Muzycznej a prof. Siondalski pracuje w klinice na stanowisku adiunkta. Byłem, widziałem i znam profesora

#####

... + wielkie podziekowania....

N
Nairam
"W piątek, podczas inauguracji XVI Gdańskich Spotkań Kardiochirurgicznych na terenie Akademii Muzycznej, można było oglądać jej prototyp." - rozumie się że na terenie Akademii Muzycznej
po to żeby wszystko dobrze grało!
Poza tym: "prof. Piotr Siondalski, adiunkt Kliniki Kardiochirurgii .... "
Profesor - adiunktem? Od kiedy to takie koniunkcje?
Ale w ogóle to moje gratulacje bohaterom ... tego trochę niefortunnego tekstu.
Dodaj ogłoszenie