reklama

Protest przed siedzibą LPP w Gdańsku. Uczczą pamięć ofiar katastrofy budowlanej w Bangladeszu

Ewa AndruszkiewiczZaktualizowano 
Manifestacja odbędzie się w poniedziałek, 24 kwietnia 2017 r. przed siedzibą firmy LPP w Gdańsku przy ul. Łąkowej
Manifestacja odbędzie się w poniedziałek, 24 kwietnia 2017 r. przed siedzibą firmy LPP w Gdańsku przy ul. Łąkowej Przemyslaw Swiderski
W czwartą rocznicę katastrofy budowlanej, do której doszło w szwalni Rana Plaza w Szabharze w Bangladeszu, członkowie Ruchu Sprawiedliwości Społecznej wyrażą swój sprzeciw wobec wyzyskiwania pracowników i łamania praw człowieka. Manifestację zaplanowano na poniedziałek, 24 kwietnia, o godz. 15, pod siedzibą polskiego koncernu odzieżowego LPP w Gdańsku, przy ul. Łąkowej 39/44.

- 70 proc. ubrań sprzedawanych w UE pochodzi z Azji. Produkowane są przez robotnice i robotników w niewyobrażalnie złych warunkach BHP, za niehumanitarnie niskie płace. Tak też było w Bangladeszu, w okręgu Szabhar, w szwalni Rana Plaza, gdzie 24 kwietnia 2013 roku doszło do jednej z największych katastrof budowlanych współczesnej historii – budynek szwalni zawalił się i w kilka minut zginęły 1133 osoby, a ponad 2500 odniosło rany. Osoby te, w większości kobiety, szyły ubrania, zamawiane przez międzynarodowe firmy – m. in. polską LPP – tłumaczą organizatorzy.

Czytaj również: Sklep Reserved przy Oxford Street w Londynie. Gdańskie LPP podpisało umowę na wynajem lokalu za 675 mln złotych!

Członkowie Ruchu Sprawiedliwości Społecznej już po raz drugi zamierzają uczcić w Gdańsku pamięć ofiar katastrofy budowlanej w Szabharze.

- Nasze zgromadzenie ma na celu upamiętnienie ofiar katastrofy i wyrażenie współczucia rodzinom ofiar, ale nie tylko. Chcemy wyraźnie pokazać, że tego typu tragedie wynikają z chciwości. Chciwości napędzanej nieokiełznaną potrzebą zysku wielkich biznesowych graczy – mówi Joanna Sobańska z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. - Nie zgadzamy się na zatarcie odpowiedzialności za tę i podobne tragedie, poprzez rozciągnięcie jej w czasie i przestrzeni – od Azji aż do Polski. Tym razem zwracamy uwagę na branżę odzieżową, lecz te same mechanizmy działają we wszelkich branżach. Maksymalizacja zysków firm realizuje się z lekceważeniem nie tylko zasad BHP pracy, ale też praw człowieka. Pracownicy są ekonomicznie wykorzystywani – dodaje Sobańska.

Czytaj też: Tallinder schodzi z rynku

Jak informują organizatorzy, poniedziałkowa manifestacja została już zgłoszona do Urzędu Miasta Gdańska. Na zgromadzeniu przemówić mają Piotr Ikonowicz i Agata Nosal-Ikonowicz z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej.

O komentarz poprosiliśmy przedstawicieli polskiego koncernu odzieżowego LPP w Gdańsku.

- Oczywiście wiemy o planowanej manifestacji i szanujemy potrzebę upamiętnienia ofiar katastrofy – mówi Marta Chlewicka, rzecznik prasowy LPP. - Od czterech lat prowadzimy działania, mające na celu zwiększenie kontroli i poprawę warunków, w jakich produkowana jest odzież naszych marek. Firma koncentruje się przede wszystkim na dostawcach z Bangladeszu, ponieważ w tym kraju występuje nadal najwięcej wyzwań, a równocześnie tamtejszy przemysł odzieżowy rozwija się błyskawicznie. Przez ostatnie cztery lata w LPP powstały struktury odpowiedzialne za kontrolę łańcucha dostaw, wdrożono Kodeks Postępowania dla zagranicznych dostawców. Audytorzy LPP, oprócz fabryk w Bangladeszu, wizytowali zakłady produkcyjne w: Turcji, Kambodży, Birmie, Wietnamie oraz w Indiach i Chinach. Nakłady inwestycyjne LPP na ten cel wynoszą blisko 16 mln. zł – dodaje Chlewicka.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie