Protest pod KPRM w Warszawie. Czy gdańskiemu urzędowi brakuje pieniędzy? Okolicznościowa impreza miała kosztować miasto prawie 300 tys. zł

Jakub Cyrzan
Jakub Cyrzan
Polska Press/Dziennik Bałtycki
W piątek, 7 października (2022 r.), pod kancelarią premiera w Warszawie odbyć się ma protest samorządowców z całej Polski. Do udziału w nim od kilku dni zachęcały m.in. władze trójmiejskich miast. Jaka jest sytuacja finansowa lokalnych samorządów? Czy istnieją pola, w których dałoby się zaoszczędzić środki? Gdańscy radni PiS wskazują że tak i przytaczają dokumenty, według których miasto miało wydać na okolicznościową imprezę na Polsat Plus Arenie blisko 300 tys. złotych. Urząd miejski podkreśla, że wydarzenie było istotne z wielu względów, a sprawę, którą poruszają radni PiS określa jako "cyniczną grę", której celem jest odwrócenie uwagi opinii publicznej od trapiących mieszkańców Gdańska problemów.

Podwyżki cen energii czy coraz większe ubytki w dochodach własnych samorządów. Między innymi te aspekty stały się powodem, dla którego w piątek, 7 października (2022 r.), pod kancelarią premiera w Warszawie odbyć się ma protest samorządowców z całej Polski. Do udziału w nim od wielu dni zachęcali włodarze miast, także tych na Pomorzu.

- Apelujemy do rządzących, aby przestali bujać tą łódką. Bo konsekwencje tego nie będą dla nas samorządowców, tylko dla mieszkańców poszczególnych miast gmin: Gdańska, Sopotu, Pruszcza Gd., Żukowa, Kartuz itd. - przekonywała podczas konferencji w poniedziałek, 3 października br., prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Protest pod kancelarią premiera. Do włączenia się zachęcali trójmiejscy samorządowcy

Jak twierdzą włodarze miasta, kwestia zapewnienia dostaw prądu dla mieszkańców miast jest szczególnie trudna, przez decyzje podejmowane na szczeblu parlamentarnym.

- Ubolewam jednocześnie nad tym, że już prawie 10 dni [wypowiedź z poniedziałku - przyp. red.] minęło od słynnego tweeta wicepremiera Jacka Sasina o tym, że zostaną przygotowane jakieś regulacje prawne, które ulżą w tej sytuacji samorządom, żeby usługi publiczne nie były horrendalnie drogie. My dalej nie wiemy, jaka to będzie stawka osłonowa, które podmioty będą nią objęte. Nasza rekomendacja będzie taka, żeby nie zakończyć negocjacji z firmami energetycznymi do czasu podjęcia jakiejkolwiek decyzji ze strony rządu - zapowiedział Piotr Borawski.

- Obowiązki nie pozwalają mi dzisiaj uczestniczyć w proteście przeciwko drastycznej podwyżce cen energii. Popieram go jednak całkowicie. Zadaniem rządu jest znaleźć rozwiązania, które złagodzą skutki kryzysu energetycznego. A samorządy to po prostu mieszkańcy, obywatele - odniósł się na Tweeterze w kontekście piątkowego protestu prezydent Gdyni - Wojciech Szczurek.

Problem z pieniędzmi w samorządach? Zdaniem radnych PiS, są pola do oszczędności

Jak rzeczywiście wyglądają jednak obecnie budżety samorządów i czy wciąż istnieją pola, na których dałoby się zaoszczędzić środki, w dobie zbliżającego się kryzysu energetycznego?

Gdańscy radni PiS twierdzą że tak i przytaczają kolejne obszary, w których takie oszczędności byłyby możliwe.

- Wskazujemy przede wszystkim na bardzo duże wydatki w zakresie obsługi biura prezydenta, w zakresie wydatków na marketing, promocję czy PR. Są to także kwestie wydatkowania środków na różnego rodzaju działania społeczne, które nie przynoszą wprost korzyści mieszkańcom, m.in. fundusze filmowe czy wydatkowania na wyposażenie Kunsztu Wodnego za 12 mln zł. To są pieniądze, dające ostatecznie potężną kwotę, którą można przeznaczyć chociażby na wyższe koszta związane z energią elektryczną, które każdy z nas musi ponosić lub oszczędzając je na inwestycje, które rzeczywiście są potrzebne mieszkańcom - podkreśla gdański radny, Przemysław Majewski.

"Czy Gdańsk faktycznie jest "biedny", skoro lekką ręką wydaje 300 tys. zł na kilkugodzinną imprezę?"

W piątek, 7 października, gdański radny poinformował także o uroczystościach, które odbyły się na Arenie Gdańsk na początku września tego roku, a które kosztować miały miasto w sumie blisko 300 tys. złotych.

- Za kilka godzin Prezydent Aleksandra Dulkiewicz będzie skandować pod Sejmem, że "Gdańsk nie ma pieniędzy", "trzeba wyłączać światła, ciąć komunikację miejską". Czy Gdańsk faktycznie jest "biedny", skoro lekką ręką wydaje się niemal 300 tysięcy złotych na kilkugodzinną imprezę dla urzędników w towarzystwie Prezydent Dulkiewicz? - pyta radny Majewski.

Radny ma także wątpliwości, w kwestii organizowania zamówienia publicznego na ten cel. Dopiero 7 września, pojawiła się związana z wydarzeniem oferta. Tymczasem 9 września - w dniu imprezy - na kilka godzin przed jej rozpoczęciem... podpisano oficjalną umowę.

- Rozumiem, że wystrój sal na stadionie i przygotowanie jedzenia zrobiono w 5h? Czy po prostu "wiedziano wcześniej" i przygotowywano imprezę "na gębę" - mówi dalej radny. - Czy zamiast wydawać 300 tysięcy na kilkugodzinną "wyżerkę" nie lepiej wspomóc zasługujących na to urzędników premią, bonem na święta? 100 tysięcy poszło z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, kto o tym zdecydował?

"To kolejna cyniczna gra radnych PiS"

O ustosunkowanie się do całej sprawy poprosiliśmy miasto. Na odpowiedzi nie musieliśmy długo czekać.

- Tak jak różne firmy, prywatne, państwowe, także Urząd Miejski organizuje dla swoich pracowników spotkanie integracyjne. Ostatnie takie miało miejsce w 2018 roku. Po śmierci pana prezydenta nie organizowaliśmy takich wydarzeń, a później pandemia i związane z nią ograniczenia również uniemożliwiły integrację. Częściowo koszt spotkania został pokryty ze środków Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Wydarzenie miało nie tylko charakter integracyjny, podczas spotkania zostali także wyróżnieni pracownicy najbardziej zaangażowani w wolontariat. W spotkaniu udział wzięło ponad 800 osób - odpowiada nam Daniel Stenzel, Rzecznik Prasowy Prezydenta Miasta Gdańska.

- Jeśli chodzi o catering, to zgodnie z zasadami, wynajmując powierzchnie na stadionie na spotkanie integracyjne byliśmy zobowiązani korzystać z usług firmy, która ma podpisaną umowę na obsługę cateringowa stadionu. Pan radny Majewski o tym doskonale wie, a zatem tego typu działania odbieram jako kolejną cyniczną grę, której celem jest odwrócenie uwagi opinii publicznej od skandalicznego chaosu w energetyce, który dotyka także mieszkańców Gdańska - dodaje miejski rzecznik.

Protest samorządowców pod kancelarią w Warszawie. Premier Morawiecki kieruje list do włodarzy miast

W odpowiedzi na apele władz samorządowych, premier Mateusz Morawiecki skierował w piątek, 7 października (2022 r.) list.

- Wiemy doskonale, że wzrost cen energii uderza nie tylko w gospodarstwa domowe, ale również we wspólnoty lokalne. Dlatego od 1 stycznia 2023 wprowadzimy taryfę dla „odbiorców wrażliwych” – czyli takich jak przychodnie i szpitale, instytucje pomocy społecznej, szkoły, przedszkola, żłobki, uczelnie, instytucje kultury, organizacje pożytku publicznego, spółdzielnie socjalne czy Ochotnicze Straże Pożarne, a także inne instytucje które można zaliczyć do odbiorców wrażliwych. Kończymy przygotowywać mechanizmy ograniczające ceny na całym rynku hurtowym, we wszystkich segmentach – dla wszystkich, bez wyjątku. Nasz cel to obniżenie cen w średnim i dłuższym horyzoncie czasowym i zagwarantowanie stabilnego zaopatrzenia w energię - pisze w liście Mateusz Morawiecki.

- W najbliższych dniach nasze propozycje poprzemy konkretem: wypłatą pierwszej transzy dodatkowych środków, które mają pomóc Państwu w realizacji zadań własnych i inwestycji w czasie kryzysu. To 13,7 mld złotych w tym roku. To Państwo zdecydują jak je rozdysponować, bo to Państwo najlepiej znają potrzeby mieszkańców - informuje samorządowców Morawiecki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie