Prokuratura: podejrzany ratownik nie popełnił przestępstwa. Sprawa umorzona

Bogumiła Rzeczkowska
Bogumiła Rzeczkowska
Zaktualizowano 
Prokuratura Okręgowa w Słupsku umorzyła sprawę podejrzanego ratownika medycznego z Centrum Zdrowia Psychicznego w Słupsku.

Ratownik ten miał już przedstawione zarzuty, zastosowano wobec niego dozór policji, zakazy kontaktów i zawieszenie w wykonywaniu zawodu. Tymczasem z okoliczności sprawy wynika, że podejrzany nie popełnił przestępstwa.

W tej sprawie zgłosiły dwie pokrzywdzone pacjentki szpitala psychiatrycznego w Słupsku. Młode kobiety twierdziły, że były przypinane pasami do łóżka, dotykane w miejsca intymne, ratownik chodził za nimi do łazienki. Jednak ratownik nie przyznawał się do ich wykorzystania (chodziło o tzw. inne czynności seksualne).

Prokuratura Okręgowa umorzyła sprawę, opierając się na opiniach biegłych psychiatrów i psychologa.

- Po przeprowadzeniu szczegółowego śledztwa, prokurator, mając na uwadze treść opinii psychiatrycznych i psychologicznych, odnoszących się do stanu psychicznego obu pacjentek, podjął decyzję o umorzeniu postępowania - mówi Paweł Wnuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku. - Z treści opinii wynika, że z uwagi na zaburzenia, które były powodem hospitalizacji pacjentek oraz właściwości przyjmowanych przez nie leków, mogły mieć one zaburzoną zdolność prawidłowego postrzegania, interpretowania oraz relacjonowania zaistniałych zdarzeń.

To oznacza, że pokrzywdzone nie potrafiły właściwie ocenić czynności, jakie wykonywał przy nich ratownik, a które wynikały z jego pracy.

Rzecznik prokuratury wyjaśnia, że prokurator prowadzący śledztwo po analizie opinii biegłych doszedł do wniosku, że sprawę należy rozstrzygnąć na korzyść podejrzanego, ponieważ pojawia się okoliczność, że podejrzany nie popełnił zarzucanego mu przestępstwa.

Podstawą umorzenia śledztwa jest przepis Regulaminu wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, ogłoszony rozporządzeniem ministra sprawiedliwości.

Jednocześnie prokurator uchylił środki zapobiegawcze zastosowane wobec ratownika; dozór policji, zakaz kontaktów z pokrzywdzonymi i pracownikami szpitala oraz zawieszenie w wykonywaniu czynności zawodowych.
- Decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocna. Pokrzywdzone mogą złożyć na nią zażalenie - dodaje Paweł Wnuk.

To jedna z nielicznych sytuacji, gdy śledztwo zostaje umorzone przeciwko osobie już podejrzanej, wobec której prokuratura domagała się tymczasowego aresztowania. W tym przypadku ratownik stracił pracę w szpitalu psychiatrycznym.

Zobacz także: Tak wyglądał remont Centrum Zdrowia Psychicznego

Wideo

Materiał oryginalny: Prokuratura: podejrzany ratownik nie popełnił przestępstwa. Sprawa umorzona - Głos Pomorza

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 29

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

X
Xx
9 października, 00:34, adw:

ratownik jak najbardziej może teraz pozwać obie pacjentki z art. 212 kk (publiczne zniesławienie) lub z kodeksu cywilnego o naruszenie dóbr osobistych.Skoro nie są ubezwłasnowolnione to znaczy, że pełni odpowiadają za swoje słowa i czyny.W takim przypadku sąd może wyznaczyć dużą rekompensatę dla pokrzywdzonego( doszło do utraty pracy, opinii zawodowej, straty moralne i możliwe straty zdrowotne).

I co z tego ?? Pewnie psychiczne baby żyją z renty i zadośćuczynienie pójdzie z naszych podatków. Poza tym żadne pieniądze nie zwrócą temu człowiekowi dobrego imienia i tego co przezyl

C
Centka
8 października, 15:12, Czytelnik:

No i chłopaczek będzie będzie sobie macał dalej bezkarnie, przykro się to czyta że na to nasze prawo pozwala..............

8 października, 15:28, Centka:

O,jaki rozżalony,że to nie jego macają.

8 października, 21:26, Gość:

Widac ze jestes chora na glowe jak te pacjentki

Patologia rodzi patologie stara ruro !!!

Patuś zbastuj,bo ci się rura grzeje.Badziaj się do psychiatryka,a tam już te miłe panie łóżeczko moszczą.

J
Ja ja
8 października, 15:28, Gość:

Ciekawe, kto przywróci mu dobre imię. Tak to w imię poprawności niszczy się ludzi. Szkoda mi tego Pana. A te psychiczne, które rzekomo były napastowane poniosa konsekwencje?. Wiadomo, że nie. Takie państwo. Niestety.

Konsekwencje? Bo co? Bo chciały dowieść, ze chłop je nadal? Używaj mózgu.

G
Gość

to niech teraz mądry prokurator płąci biednemu ratownikowi

G
Gość
9 października, 8:40, Gość:

pewnie same chciały pomlaskać freda,, a gdy odmówił postanowiły się odegrać

Jaki zj.b .

G
Gość

pewnie same chciały pomlaskać freda,, a gdy odmówił postanowiły się odegrać

c
czytelnik2

Co za deb...... ten czytelnik. Nie czytamy ze zrozumieniem. Prokurator nie umarza sobie bo tak mu się chciało. Na podstawie opinii biegłych i przesłanek jakie wystąpiły AAAAA no tak teraz winni biegli. A jesli już trafią jak czytelnik pisze to pewnie już też tam sam będzie zamknięty. Pozdrawiam

G
Gość
9 października, 08:09, Czytelnik:

Nie jest przypadkiem że dwie różnie młode osoby złożyły zawiadomienie o popołnionym przestępstwie. Jestem ciekawy co zrobi Pan ,Pani prokurator jak któraś z tych kobiet trafi tam z powrotem po załamaniu się czytając ten artykuł.......

mnie ciekawi co zrobi oskarzyciel jak na oddzial trafi zalamany ratownik...

C
Czytelnik

Nie jest przypadkiem że dwie różnie młode osoby złożyły zawiadomienie o popołnionym przestępstwie. Jestem ciekawy co zrobi Pan ,Pani prokurator jak któraś z tych kobiet trafi tam z powrotem po załamaniu się czytając ten artykuł.......

K
Ktos

Huberciuku zostala garstka osób,ktore w Ciebie wierzyly.Teraz zacznij od nowa zyc.Dla nas zawsze bedziesz naszym kolegą z jednego zespolu,ktorego nam brakuje.

a
adw

ratownik jak najbardziej może teraz pozwać obie pacjentki z art. 212 kk (publiczne zniesławienie) lub z kodeksu cywilnego o naruszenie dóbr osobistych.Skoro nie są ubezwłasnowolnione to znaczy, że pełni odpowiadają za swoje słowa i czyny.W takim przypadku sąd może wyznaczyć dużą rekompensatę dla pokrzywdzonego( doszło do utraty pracy, opinii zawodowej, straty moralne i możliwe straty zdrowotne).

G
Gość

Oooo...dyskusja na wysokim poziomie widzę... Bydle.

G
Gość
8 października, 15:12, Czytelnik:

No i chłopaczek będzie będzie sobie macał dalej bezkarnie, przykro się to czyta że na to nasze prawo pozwala..............

8 października, 15:28, Centka:

O,jaki rozżalony,że to nie jego macają.

Widac ze jestes chora na glowe jak te pacjentki

Patologia rodzi patologie stara ruro !!!

G
Gość

Po co ta dyskusja. Dajcie mu spokój. Swoje przeszedł. Najwięcej do powiedzenia maja Ci co nie mają pojęcia jak wygląda praca na psychiatrii. Szpital stracił jednego z najlepszych ratownikow przez pomówienia dwóch niezrownowazonych panienek.

Chłopak stracił kupę nerwów...

G
Gosiuuuuuuu

No tak. Wszyscy są gł ipki tylko Pan Pani ostatnia gość jest najmadrzejsza

Dodaj ogłoszenie