Prokuratura oskarża pielęgniarkę ws. śmierci Dawidka

Janina Stefanowska
Sąd rozpatrzy, czy zachowanie pielęgniarki doprowadziło do  śmierci dziecka
Sąd rozpatrzy, czy zachowanie pielęgniarki doprowadziło do śmierci dziecka
W środę z Prokuratury Rejonowej w Kartuzach wysłano akt oskarżenia wobec pielęgniarki oddziałowej miejscowego szpitala powiatowego. Kobieta w marcu 2008 r. odesłała ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego matkę z ciężko chorym sześciomiesięcznym synkiem bez sprawdzenia jego stanu. Dawidek Szuta z Koloni zmarł w drodze do lekarza pediatry, od którego matka miała wziąć skierowanie do szpitala.

Na początku śledztwa, po pierwszej opinii biegłego z Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku, Prokuratura Rejonowa sformułowała swoje podejrzenia w stosunku do lekarki NZOZ Centrum Medyczne Kaszuby oraz pielęgniarki z SOR.

Pierwsza z kobiet przelotnie widziała dziecko, zalecając matce bezzwłoczne udanie się po pomoc do szpitala, natomiast druga z pań, dyżurująca w okienku rejestracji na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, nawet dziecka nie widziała. Poinformowała zgłaszającą się do okienka matkę, że wymagane jest skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu.

Dawidek był zapisany do Gminnego Ośrodka Zdrowia w Sierakowicach i tam - zgodnie z zaleceniem pielęgniarki - pojechała z nim mama. Dziecko zmarło na progu ośrodka.

W pierwszym akcie oskarżenia obu kobietom postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka i umyślnego narażenia go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Sprawa powróciła z sądu do ponownego rozpatrzenia w prokuraturze.

Jeden z obrońców zażądał kolejnej opinii biegłych. Po drobiazgowej opinii biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi prokurator Remigiusz Signerski, zastępca prokuratora rejonowego z Kartuz, umorzył powstępowanie wobec lekarki.

- Stwierdziłem, że brak jest związku przyczynowo-skutkowego między zachowaniem lekarki a śmiercią dziecka - mówi Remigiusz Signerski. - Umorzenie postępowania wobec lekarki jest jeszcze nieprawomocne.

Teraz do Sądu Rejonowego w Kartuzach wpłynął akt oskarżenia wobec pielęgniarki oddziałowej SOR. Zarzuty się nie zmieniły - sąd rozpatrzy, czy jej zachowanie doprowadziło do nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka i umyślnego narażenia go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Czytaj więcej na ten temat:
Kartuzy-Gdańsk. Dłuższe śledztwo ws. śmierci Dawidka
Kartuzy: Śledztwo ws. śmierci Dawidka do końca marca

Kartuzy: Jest wreszcie opinia w sprawie śmierci małego Dawidka
Więcej zarzutów za śmierć Dawidka

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
v

Bardzo współczuję tej rodzinie.Życzę wam wytrwałości walka o prawdę będzie długa.Jeżeli jest to małe miasto to z kliką lekarzy i prokuratorów będzie trudno walczyć.Proponuję złożyć również skargę do Rzecznika Praw Pacjenta który opiekuje się tymi placówkami służby zdrowia.Bo dla takich debili jakiś papierek jest ważniejszy niż życie.Precz z taką służbą zdrowia.A może pani Kopacz odpowie dlaczego w jej resorcie jest taki burdel.