Prokuratura Okręgowa odpuściła w sporze z władzami Gdańska

    Prokuratura Okręgowa odpuściła w sporze z władzami Gdańska

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Miejscy prawnicy mieli spotkać się z prokuratorem po przeciwległej stronie barykady na sali sądowej. Przedmiotem sporu była budząca olbrzymie kontrowersje sprawa przekazania atrakcyjnej działki przy ul. Malczewskiego Fundacji Barbary Piaseckiej-Johnson pod budowę największego w Europie ośrodka leczenia dzieci z autyzmem.
    Ostatecznie jednak do walki na paragrafy nie doszło i nie dojdzie, bo w ubiegłym tygodniu prokurator niespodziewanie wycofał pozew o unieważnienie aktu notarialnego darowizny gruntu. To tym bardziej zaskakujące, że przedstawiciele prokuratury jeszcze przed paroma miesiącami wskazywali na bardzo poważne uchybienia w tym dokumencie, zarzucając władzom Gdańska naruszenie ustawy o gospodarce nieruchomościami.

    Błąd włodarzy grodu nad Motławą polegać miał na fakcie, iż darując grunt fundacji rzekomo niedostatecznie zabezpieczyli się przed przekazaniem działki o powierzchni 4,7 tys.
    m kw. innemu podmiotowi gospodarczemu, nawet pod inwestycję mieszkaniową. Gdy ujawniliśmy to w maju, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz kategorycznie zaprzeczył jednak zarzutom, zapewniając radnych podczas sesji Rady Miasta, iż transakcja jest czysta.

    - Teraz tylko potwierdziło się, iż władze miasta działały w tej sprawie od początku transparentnie - komentuje Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska. - Pozew prokuratury z żądaniem unieważnienia przez sąd aktu notarialnego przekazania działki był dla nas sporym zaskoczeniem. Jego wycofanie traktujemy jako przyznanie się przez prokuratorów do błędu.

    Działka, na której powstać ma ośrodek służący dzieciom autystycznym, obciążona została przez miasto hipoteką kaucyjną w wysokości 15 mln zł na wypadek, gdyby fundacja nie realizowała umowy z miastem, a gdańscy włodarze zmuszeni byliby odwołać akt darowizny. Tyle że zdaniem prokuratury dokumenty zostały sformułowane w ten sposób, iż miasto nie miało w praktyce możliwości wyegzekwowania tych pieniędzy.

    Ale sytuacja zmieniła się, gdy prokurator odkrył, iż dokonano wpisu kaucji do księgi wieczystej nieruchomości.
    - To właśnie było powodem wycofania pozwu - potwierdza Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

    Wątpliwości, iż interpretacja prokuratury w sprawie darowizny jest błędna, nie miał od początku tej sprawy Antoni Koprowski, prawnik Fundacji Barbary Piaseckiej-Johnson.
    - Sąd Wieczystoksięgowy, który ma obowiązek badać nie tylko umowy od strony formalnej, ale też materialnej, nie doszukał się w treści umowy podstaw jej nieważności i fundacja została wpisana do księgi wieczystej nabytej nieruchomości - informuje mecenas Koprowski.

    Sprawa przekazania działki przy ul. Malczewskiego już od początku tego roku była kością niezgody w Radzie Miasta Gdańska. Wyjaśnień żądali od prezydenta Adamowicza m.in. przewodniczący komisji Stefan Grabski i kolejny jej członek z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Jędrzejczak.

    Zdaniem radnych scenariusz przekazania działki innemu podmiotowi pod inwestycję mieszkaniową zamiast budowy ośrodka dla leczenia dzieci jest o tyle realny, że - jak sprawdzili reprezentanci PiS - fundacja nie ma obecnie wystarczających środków na sfinansowanie wycenianej na 9 mln zł inwestycji.

    Monika Żelazkiewicz, project manager odpowiedzialny za budowę ośrodka, wyjaśniła jednak, iż fundacja będzie szukała podmiotów współfinansujących prace. Zarzuty o chęci przekazania działki przez FBPJ pod zabudowę mieszkaniową nazwała absurdalnymi.
    Prace nad budową ośrodka dla dzieci z autyzmem ruszyć mają wiosną przyszłego roku i potrwają około 12 miesięcy.

    Opieką objętych ma zostać kilkudziesięciu pacjentów. Obecne przedszkole specjalistyczne w Gdańsku dysponuje tylko ośmioma miejscami.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Fundacja Barbar Piaseckiej Johnson

    leszek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Post zdublowany.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Fundacja Barbar Piaseckiej Johnson

    leszek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 11

    To co robi Fundacja Barbary Piaseckiej Johnson jest kpiną z instytucji fundacji. Z jej sprawozdania za 2007 rok wynika: pomoc dla dzieci- 48 tys. zł, koszty administracyjne prawie 2 razy większe -...rozwiń całość

    To co robi Fundacja Barbary Piaseckiej Johnson jest kpiną z instytucji fundacji. Z jej sprawozdania za 2007 rok wynika: pomoc dla dzieci- 48 tys. zł, koszty administracyjne prawie 2 razy większe - 94 tys. zł. Fundacja zatrudniała 1 osobę na niepełnym etacie i jej pensja wynosiła 5700 zł miesięcznie !!!!. W poprzednich latach było podobnie ( mam dokumenty ). I takiej fundacji Gdańsk daje grunt wartości prawie 10 mln zł. Majątek Barbary Johnson wynosi 2,9 mld USD. Kto komu powinien podarowywać? zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo