Prokom liczy na last minute z NBA

Paweł Durkiewicz
Czy Jerel Blassingame zasili gdyński zespół?
Czy Jerel Blassingame zasili gdyński zespół? PP
Udostępnij:
Większość drużyn koszykarskiej ekstraklasy już w najbliższym tygodniu zacznie przygotowania do sezonu 2011/2012. Tymczasem Asseco Prokom Gdynia dopiero rozpoczyna konstruowanie nowego składu.

W związku z obniżonym budżetem trener Tomas Pacesas ma mocno utrudnione zadanie przy doborze nowych graczy, jednak pomocny może okazać się... lokaut w NBA. O tym, jak wyglądać będzie nowe oblicze gdyńskiej ekipy, przekonamy się niebawem.


- Priorytetem będzie podpisanie umów z Polakami - zapowiada Pacesas.


Tu poczyniono już pierwsze ruchy.


- Miałem ważny trzyletni kontrakt z klubem z poprzedniego lata i zapadła już decyzja, że będzie on ważny w kolejnym sezonie. Zostaję w Gdyni - mówi środkowy Adam Hrycaniuk, który był czołowym graczem reprezentacji Polski w ostatnich sparingach.


Pierwszy krok został więc uczyniony. Co dalej? Należy spodziewać się, że podobnie jak w przypadku Hrycaniuka, odnowione zostaną umowy z innymi reprezentantami: Adamem Łapetą i Piotrem Szczotką. Sprawą nierozstrzygniętą jest przyszłość graczy, którzy leczyli bądź cały czas leczą kontuzje: Roberta Witki, Przemysława Zamojskiego i Krzysztofa Szubargi. Inni polscy zawodnicy, którzy pozostają bez pracy, a stanowiliby solidne wzmocnienie dla ekipy trenera Pacesasa to chociażby Robert Tomaszek i Michał Ignerski.


Mocno skomplikowała się jest z kolei kwestia transferu Davida Logana. Były kapitan gdyńskiej drużyny lada dzień rozstanie się co prawda z hiszpańską Cają Laboral Vitoria, jednak zbyt długie bezrobocie mu nie grozi. Chęć sprowadzenia Amerykanina z polskim paszportem wyraziła już jedna z najbardziej utytułowanych drużyn w Europie, czyli grecki Panathinaikos Ateny.


Do sukcesów, czy choćby przyzwoitego występu w Eurolidze oraz rozszerzonej Ligi VTB potrzeba też niewątpliwie klasowych obcokrajowców. Sytuacja na arenie transferowej jest dynamiczna: w związku z lokautem w NBA niemal co dzień słychać o gwiazdach światowej koszykówki, które chcą zagrać w Europie. Budżet Asseco Prokomu nie pozwala co prawda na ściągnięcie topowych koszykarzy, jednak zwiększenie konkurencji na rynku umożliwi z pewnością zakontraktowanie przyzwoitych graczy po okazyjnej cenie. W tej sytuacji cierpliwość może okazać się bardzo pomocna.


Wśród kibiców krążą tymczasem pogłoski, jakoby pierwszym rozgrywającym gdyńskiej ekipy miał zostać były gracz Energi Czarnych Słupsk, Jerel Blassingame. Filigranowy Amerykanin był niekwestionowanym liderem drużyny, która w minionych rozgrywkach zdobyła brązowy medal Tauron Basket Ligi. Bardzo dobrze wypadł się m.in. w półfinałowej serii z... Asseco Prokomem. Możliwe, że teraz zagra w barwach niedawnego przeciwnika.


- Jest proponowany do naszego składu, ale to tylko jeden z wielu graczy, których bierzemy pod uwagę - komentuje trener Pacesas.


Dodajmy jeszcze, że ligowi rywale gdynian nie trwonią czasu. Gotowy skład ma już wicemistrz Polski, PGE Turów Zgorzelec. Blisko zamknięcia kadry są działacze Energi Czarnych Słupsk. Zbroi się też zawodzący w ostatnim sezonie (zaledwie 6 miejsce w końcowej klasyfikacji) zespół Anwilu Włocławek. Ostatnim wzmocnieniem klubu z Kujaw jest amerykański środkowy Corsley Edwards, który w ostatnim sezonie dobrze spisywał się w silnej chorwackiej Cedevicie Zagrzeb (3 miejsce w rozgrywkach EuroCup).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie