Profanacja krzyża na cmentarzu w Gdańsku-Zaspie. Dyrektor Muzeum Stutthof zabiera głos: To nie wolność, tylko wandalizm

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Cmentarz Ofiar Hitleryzmu w Gdańsku-Zaspie
Cmentarz Ofiar Hitleryzmu w Gdańsku-Zaspie Przemysław Świderski
Ślady ogromnego cierpienia, jakie wpisane jest w naszą historię, powinny nas jednać i motywować do budowania lepszego jutra dla kolejnych pokoleń – apeluje po sprofanowaniu krzyża na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu w Gdańsku-Zaspie Piotr Tarnowski, dyrektor Muzeum Stutthof. Zniszczenie krzyża potępiła także prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Profanacja krzyża w Gdańsku. Komentarze

Aleksandra Dulkiewicz

Napisy białą farbą „Piekło kobiet”, „Zabij księdza” oraz „J...ć PiS”, które pojawiły się na krzyżu na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu w Gdańsku-Zaspie, zostały już, według słów prezydent Aleksandry Dulkiewicz, usunięte.

– To miejsce pochówku między innymi obrońców Poczty Polskiej, polskich kolejarzy i ponad 20 tysięcy Polaków zamordowanych w czasie II wojny światowej. W naszym mieście nie ma zgody na wandalizm, agresję i profanowanie symboli religijnych – pisała w mediach społecznościowych prezydent Gdańska.

Gdańsk: Zdewastowano krzyż na Cmentarzu Ofiar Hitleryzmu. Nieznany sprawca pomazał go wulgarnymi napisami. Policja prowadzi dochodzenie

Piotr Tarnowski, dyrektor Muzeum Stutthof

Apel wystosował także Piotr Tarnowski, dyrektor Muzeum Stutthof.

– Jest to dla mnie niezrozumiały akt niszczenia śladów pamięci o tych, którzy walczyli i ginęli za wolność Polski. Jeśli więc w imię tej samej wolności – poglądów, wypowiedzi i zgromadzeń – profanuje się krzyże, tablice i pomniki, to znaczy że to jest źle pojęta wolność. To jest zwykły chuliganizm i wandalizm, który do niczego dobrego nie prowadzi, niczemu nie służy – napisał Piotr Tarnowski.

– Nasz kraj pełen jest takich miejsc, jak to w Gdańsku-Zaspie. Na samych Żuławach i Kaszubach jest wiele zbiorowych mogił, w których złożono doczesne szczątki Ofiar Marszu Śmierci – więźniów, ewakuowanych w 1945 roku z KL Stutthof. Mikoszewo, Strzepcz, Pomieczyno, Krępa Kaszubska, Dąbrówka, Łęczyce i wiele, wiele innych, to miejsca wiecznego spoczynku obywateli tego samego narodu i kraju, w którym dziś żyjemy. Tak jak dla ich rodzin i społeczności lokalnych są to miejsca ważne, zwłaszcza w Dzień Wszystkich Świętych, tak i my wszyscy powinniśmy o nie dbać. I pamiętać, że do nich prowadzą ścieżki podziałów, uprzedzeń, braku wzajemnego szacunku i zrozumienia – podkreślił dyrektor Muzeum Stutthof.

Kliknij w galerię i poznaj sylwetki znanych z Pomorza, którzy odeszli w ostatnich 12 miesiącach.

Odeszli w 2020 roku na Pomorzu. Wspominamy ludzi związanych ...

Piotr Tarnowski podkreślił, że miejsca pamięci powinny łączyć. Zaapelował o powstrzymanie się od podobnych aktów, jak te, które miały miejsce na cmentarzu na Zaspie.

– Ocaleni z tych tragicznych wydarzeń nieuchronnie odchodzą. W chwili, gdy odejdzie ostatni Świadek – nastąpi Wielka Cisza. I tylko te ślady pamięci nam pozostaną. Ślady ogromnego cierpienia, jakie wpisane jest w naszą historię. One powinny nas jednać i motywować do budowania lepszego jutra dla kolejnych pokoleń – mówi Tarnowski.

– Dlatego w imieniu byłych więźniów KL Stutthof oraz własnym, proszę o powstrzymanie się od takich aktów profanacji jak te, które miały miejsce ostatnio. Pamięć – tak jak Wolność – jest naszym wspólnym zobowiązaniem.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie