Prof. Andrzej Ceynowa żąda pół miliona złotych za TW Lek

Dorota Abramowicz
Prof. Andrzej Ceynowa w marcu 2011 r. po ogłoszeniu wyroku sądyu w sprawie oświadczenia lustracyjnego
Prof. Andrzej Ceynowa w marcu 2011 r. po ogłoszeniu wyroku sądyu w sprawie oświadczenia lustracyjnego Grzegorz Mehring
Pół miliona złotych zadośćuczynienia od dziennikarzy Doroty Kani, Stanisława Janeckiego i Agencji Wydawniczo-Reklamowej "Wprost" domaga się były rektor UG, prof . Andrzej Ceynowa.

W 2007 r. Dorota Kania w artykule "Agenci w gronostajach" i w następnych dwóch publikacjach napisała, że prof. Ceynowa w czasach PRL był agentem SB, używającym pseudonimu TW Lek. Tymczasem w lipcu zeszłego roku gdański sąd wydał prawomocny wyrok, że były rektor napisał prawdę, podając, iż nie miał związków ze służbami specjalnymi PRL.

Andrzej Ceynowa oskarżył Kanię i Janeckiego o zniesławienie. Warszawski Sąd Rejonowy skazał 15 lutego tego roku byłego redaktora naczelnego "Wprost" i dziennikarkę na kary grzywny i nawiązki na cel społeczny. Janecki ma zapłacić 7650 zł, a Kania - 5650 zł. Wyrok nie jest prawomocny, skazani zapowiedzieli złożenie odwołania.

Czytaj więcej na ten temat: Dziennikarze skazani za zniesławienie prof. Andrzeja Ceynowy

W poniedziałek reprezentujący prof. Ceynowę - mec. Roman Nowosielski - wystosował do Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie kolejny pozew. Żąda w nim zaprzestania dalszych naruszeń dóbr osobistych profesora, zamieszczenia widocznych sprostowań oraz solidarnego zapłacenia 500 tys. złotych w ramach zadośćuczynienia. Oprócz dziennikarzy pozwana o zapłatę została także AWR "Wprost".

- Pomimo kolejnych wyroków w tej bolesnej sprawie, które jednoznacznie oczyszczają mnie z pomówień, nadal na portalu internetowym Wprost24 można znaleźć trzy oczerniające artykuły - mówi prof. Andrzej Ceynowa. - Wyraźnie świadczy to, jak trudno walczyć o oczyszczenie dobrego imienia.

Czytaj także:
Sąd Apelacyjny w Gdańsku: Prof. Andrzej Ceynowa nie współpracował z SB

Andrzej Ceynowa nie jest kłamcą lustracyjnym (ZDJĘCIA Z SĄDU)
My name's Ceynowa. Andrzej Ceynowa

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
re

sprawy.Pan Walesa nie byl w PZPR i jako wodz robotniczy Solidarnosci byl w szponach UB.Gdyby nie wiazal kompromisow i szedl na konfrontacje,to skonczyl by moze jak ks.Popieluszko.
Ceynowa to wladza rezimowego PZPR.
Ceynowa z tej sprawy wyszedl tylko" z jednym posiniaczonym okiem",ale ma tupet teraz skarzyc.Obrosl w piorka i jest odwaznym.

N
Nairam

Ceynowa chciał w przenosić profesorów na stanowiska asystentów, których lustracja przecież nie dotyczyła.
Oto zagadka za dwa złote! ( stawka niska, bo i zagadka nie trudna ).

a
a/kom

nie byl wspolpracownikiem UB.W rezimowym systemie PZPR on byl wladza uczelniana a jego przed kontrrewolucja bronila UB.
Co to za kamuwlaz.Gra slow.Ceynowa byl czlonkiem rezimowej PZPR i na wysokiej pozycji.Czy on musial byc wspolpracownikiem UB.On dzialal wspolnie w tym systemie dbajac o "czystosc" swojej uczelni.Nazwanie go szpiclem,to naprawde chamstwo.On wielki czlowiek tego systemu,wspoltworca rezimu. UB ,dbalo,by to odbywalo sie bez zaklocen i zabezpieczalo wladze. Na to zgadzal sie pan Ceynowa,by UB mialo pod" kontrola "studentow i wspolpracownikow.Z racji swojej funkcji mial ich do dyspozycji.Byl jednym z tego systemu.
Zreszta kazdy czlonek PZPR byl pod ich ochrona,by im kontrrewolucja nie zagrazala i zwyciesko kroczyli do celu,komunizmu.

t
tus

W czasach PRL elity naukowe musialy wspolpracowac z SB bo inaczej nie mogliby zostac pracownikami naukowymi.......takie to byly czasy !

c
cep

Cejnowa tez moze jest sobowtorem jak Walesa ktory mowi ze w stoczni byl Bolek jego sobowtor

l
lon

Kania i wszystko wiadome .

l
lon

Kania i wszystko wiadome .

w
w

SB

G
Gość

No proszę, uderz w stół, a TW się odezwą! Tylko że to jest, jeśli wierzyć archiwum esbecji, jedynie ułamek promille tych niezlustrowanych agentów UBekistanu, ci "oburzeni" próbami lustracji, anonimowi "bolkowie" i "lekowie"? Inni siedzą cicho w obawie że ich papióry, czyli kwity z dowodami ich kapusiowatej przeszłości tkwią jeszcze w szafach Lesiaków? Nie wszyscy "mnieli okazjem wyczyścić swoje akta bezkarnie", tak jak TW BOLEK?

J
Jazz

...bardzo dobrze ! Moze teraz co poniektore dziennikarzyny zastanowia sie zanim kogos oczernia . Moze juz dosyc ich bezkarnosci ?

b
bomba

;bolek,numer 2.Idzie w zapare,typowy UBEK:

k
ktoś

Wałęsa to zupełnie inna sprawa. Pan Profesor nie kręcił jak Wałsa tylko walczył o dobre imię. Cieszę się z takiego obrotu sprawy, która przywraca zaufanie do Człowieka. A ja zawsze darzyłam Pana Profesora szacunkiem.

w
w

ta sama sytuacja

d
daago

Może wreszcie dziennikarze będą pisać o sprawie jak będą mieli dowody a nie insynuacje. Czwarta władza często uważa, że może wszystko dla dobra, tylko czyjego?

Dodaj ogłoszenie