Procesu teściowej Pawła Adamowicza nie udało się rozpocząć w rocznicę jego zabójstwa

Jacek Wierciński
Jacek Wierciński
fot. przemek swiderski / polska press / dziennik baltycki
fot. przemek swiderski / polska press / dziennik baltycki Przemyslaw Swiderski
Teściowa prezydenta Pawła Adamowicza, Janina A. nie przyszła na swój proces z powodu rocznicy jego zabójstwa. Prokurator chce połączenia jej sprawy ze sprawą jej córki i wdowy po polityku – europosłanki Koalicji Obywatelskiej, Magdaleny Adamowicz. W środę 13.01.2021 roku nie udało się rozpocząć rozprawy dotyczącej rzekomych przestępstw korupcyjnych i urzędniczych wokół budowy osiedla w gdańskim Jelitkowie.

- Oskarżona nie stawiła się w dniu dzisiejszym, ze względu na fakt, że dzisiaj jest rocznica zamachu na świętej pamięci prezydenta Pawła Adamowicza i jego śmierci. W związku z tym ten czas jest trudny dla oskarżonej – tłumaczył nieobecność na sali Janiny A. aplikant adwokacki Łukasz Czucharski. Jak zastrzegł, kobieta spędza środę 13.01.2021 roku z rodziną.

Obok absencji teściowej zamordowanego przed 2 laty polityka, zabrakło także innego oskarżonego – Waldemara K. oraz jednego z jego obrońców, którzy nie zostali prawidłowo powiadomieni o terminie rozprawy. To zaś uniemożliwiło rozpoczęcie procesu odroczonego do 15.02.2021 r.

Sprawa Janiny A. zostanie połączona z procesem Magdaleny Adamowicz?

Prokurator Robert Kaczor z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, 13.01.2021 r. odmówił rozmowy z dziennikarzami. Do sądu wniósł jednak o wyłączenie ze sprawy Janiny A. oraz połączenie jej procesu z procesem córki – Magdaleny Adamowicz. Jak wyjaśnił za taką decyzją przemawia „tożsamość materii dowodowej” oraz „brak związku przedmiotowego i podmiotowego z pozostałymi oskarżonymi”. O wyłączeniu europarlamentarzystki ze sprawy pisaliśmy tutaj.

Prokurator sprzeciwił się także wnioskowi adwokatów Tomasza L. o zniesienie wobec ich klienta poręczenia majątkowego w kwocie 30 tysięcy złotych, choć nie oponował przeciwko rezygnacji z dalszego stosowania dozoru policji.

Sędzia Marcin Tomaszewicz powiedział, że postanowienia w tym względzie oraz ewentualnego wydzielenia sprawy Magdaleny Adamowicz, sąd wyda po odrębnych, niejawnych posiedzeniach.

Śledztwo trwa od 2013 roku

Warto przypomnieć, że proces, który miał się rozpocząć w środę 13.01.2021 r. jest efektem śledztwa wszczętego przez prokuraturę po zawiadomieniu szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego z października 2013 roku.

Jak informowała prokuratura, wśród oskarżonych są dwaj biznesmeni: Waldemar K. i Jacek K. (zbieżność pierwszej litery nazwisk przypadkowa – dop.red.). Według oskarżenia mieli oni dopuszczać się korupcyjnych działań, których podłożem „było dążenie do zapewniania sobie przychylności w postępowaniu w przedmiocie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego”. Chodzi o osiedle Neptun Park w gdańskim Jelitkowie, gdzie w trakcie przyspieszonej procedury zmiany planu na korzystniejszy dla inwestora, prezydent Gdańska i członkowie jego rodziny, kupić mieli po zaniżonych łącznie o 348 tys. zł cenach, trzy mieszkania.

- Ceny kupionych mieszkań były sprzeczne z polityką sprzedaży, założeniami cennikowymi oraz nie znajdowały uzasadnienia w świetle bardzo dużego zainteresowania mieszkaniami przez potencjalnych klientów. Wobec nabywców innych mieszkań zastosowano ceny znacznie wyższe mimo podobnych okoliczności ich zakupu i nie stosowano znaczących upustów jak wobec kupujących prezydenta Gdańska oraz członków jego rodziny – tłumaczyli śledczy.

Powiązane z tym samym osiedlem jest przestępstwo, jakie oskarżenie zarzuca pracownikowi magistratu - Tomaszowi L. Urzędnik miał dopuścić się „przekroczenia uprawnień służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej” polegającego na zaniechaniu działań w celu uzyskania od inwestora „należnych kar umownych” w łącznej kwocie 11,3 miliona złotych. Według prokuratury pieniądze należały się Gdańskowi w związku z opóźnieniami w przekazaniu przez budowniczych Neptun Parku 47 mieszkań, które należały się gminie w zamian za oddanie deweloperowi gruntów w Jelitkowie umożliwiających rozbudowę tego osiedla.

O niedawnym wyłączeniu z tej sprawy wątku Magdaleny Adamowicz pisaliśmy w linku powyżej. Warto nadmienić, że europosłanka przekonuje o swojej niewinności i, w publicznym oświadczeniu, obszernie odniosła się merytorycznie do stawianych jej zarzutów – ich treść i treść oświadczenia w całości prezentujemy tutaj.

Ostatnią na liście oskarżonych jest matka Magdaleny Adamowicz – Janina A., która miała dopuścić się składania fałszywych zeznań w postępowaniu podatkowym oraz w postępowaniu karnym.

W latach 2014-2015 będąc przesłuchiwana w charakterze świadka, złożyła fałszywe zeznania na okoliczność posiadania przez dziadka Magdaleny A. znacznych oszczędności pieniężnych liczonych w setkach tysięcy złotych, które miały być źródłem darowizn na rzecz Pawła i Magdaleny A. W rzeczywistości dziadek Magdaleny A. nie dysponował znacznym majątkiem. Na dalszym etapie postępowania podatkowego Janina A. złożyła oświadczenie, w którym potwierdzała zatajenie istotnych informacji na temat darowizn, które według pierwotnej wersji miały pochodzić z majątku nieżyjącego ojca Janiny A. -

podała Prokuratura Krajowa w wydanym komunikacie.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie