Proces o nieudaną operację Szwedki w PCT. Pacjentka nie poinformowała, że chorowała na padaczkę?

Szymon Zięba
Tomasz Bołt
Trwa proces w sprawie nieudanej operacji Szwedki w PCT. Według świadków, Christina Hedlund nie poinformowała o tym, że w przeszłości miała przyjmować leki na epilepsję.

Chirurg plastyczny, która przeprowadzała operację, i asystentka pacjenta (zajmująca się m.in. tłumaczeniem) złożyły w piątek w gdańskim Sądzie Okręgowym zeznania w sprawie Christiny Hedlund.

Z zeznań złożonych przez lekarza - chirurga plastycznego (kobieta nie wyraziła zgody na publikację jej danych osobowych) wynikało, że podczas wywiadu poprzedzającego zabieg Christina Hedlund nie poinformowała o tym, że w przeszłości miała przyjmować leki na epilepsję.

Szwedka miała nie wspomnieć również o przebytej niegdyś operacji wycięcia wyrostka robaczkowego. Bliznę po zabiegu - jak powiedziała chirurg - zobaczyła dopiero na stole operacyjnym.

- Gdybym wiedziała, że jakakolwiek pacjentka jest obciążona padaczką, to na pewno byłaby to dla mnie wiedza bardzo istotna - mówiła sądowi chirurg. - Pierwsze, co bym zrobiła, to skontaktowałabym się z anestezjologiem i jemu pozostawiłabym decyzję co do dalszego postępowania - podkreśliła.

Stwierdziła także, że przypuszcza, iż anestezjolog nie zakwalifikowałby takiej pacjentki do operacji bez przeprowadzenia dalszych badań.

Z zeznań świadków wynikało, że matka poszkodowanej obywatelki Szwecji tuż po tym, kiedy się dowiedziała, że stan jej córki uległ pogorszeniu, najpierw telefonicznie, a potem osobiście - kiedy przyjechała do Polski - nalegała, by podać dziewczynie leki na epilepsję.

Chirurg plastyczny zeznawała pod przysięgą. Wobec niej, w związku ze sprawą Hedlund, toczą się odrębne postępowania: dyscyplinarne i karne.

Tymczasem - jak ocenia mecenas Sylwia Kacprzak, pełnomocnik Pomorskiego Centrum Traumatologii - informacja o tym, że kobieta leczyła się w przeszłości na padaczkę, może się okazać bardzo istotna dla całego postępowania.

Więcej przeczytasz w weekendowym (30.11-1.12) wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" lub w e-wydaniu.

s.zieba@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gawel

Gdanskie centrum niemialo prawa przeprowadzac takich operacji , pajentka tam byla nielegalnie , iniema znaczenia czy miala padaczke.Dla tych - lekazy-znaczenie mialy pieniadze.Pielegniarki nie mialy obowiazku sie opiekowac osaba ktora przebywala na terenie szpitala prywatnie.

R
Rumcajs

Załgane wikingowe dziewicze- z niedorozwojem intelektualnym !

Dodaj ogłoszenie