Proces Adamowicza przedłużony. Darowizny dla jego dzieci ze złota, walizki pieniędzy czy „szycia dla elit”?

Jacek Wierciński
Rozprawa w procesie prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, 13 grudnia 2017 Karolina Misztal
Co najmniej do kwietnia potrwa proces prezydenta Pawła Adamowicza za źle wypełnione oświadczenia majątkowe. Według urzędniczki fiskusa żona polityka twierdziła, że dziadkowie obdarowali jego dzieci kwotą ponad 500 tys. zł pochodzącymi z walizki pieniędzy przywiezionej po wojnie z Niemiec albo z dorywczych zajęć dziadków. Urząd Skarbowy nie uwierzył Magdalenie Adamowicz.

Kilku członków rodziny żony prezydenta Gdańska i osobę, która przekazywała mu mieszkanie przy ul. Piastowskiej powołał na świadków prok. Piotr Baczyński, naczelnik Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Poznaniu. W sprawie wyznaczono też 2 kolejne posiedzenia sądu – na marzec i kwiecień. To może być skutek milczenia przed sądem członków rodziny Adamowiczów.

Sprawa dotyczy oświadczeń majątkowych Pawła Adamowicza z lat 2010-2012. Zdaniem prokuratury polityk miał wówczas nie wpisywać w dokumentach dwóch mieszkań, a dane dotyczące wykazywanych i rzeczywiście posiadanych oszczędności nie zgadzały się (rozbieżności sięgały od kilkudziesięciu do 320 tys. zł). Sam Adamowicz przekonywał, że wypełniając dokumenty, zwyczajnie się pomylił, a później „powielił błąd w paru kolejnych oświadczeniach”. Przed sądem również sam polityk PO nie chciał składać wyjaśnień.

Pierwszy świadek

W środę jako pierwszy zeznawał 39-letni dziś księgowy, były pracownik Urzędu Skarbowego nr 1 w Gdańsku, który kilka lat temu uczestniczył w analizach oświadczeń majątkowych Pawła Adamowicza. Jego zeznania najpewniej nie wniosły wiele do sprawy. O wiele więcej do powiedzenia miała inna urzędniczka fiskusa, która przed sądem stanęła w środę jako ostatnia [relacja poniżej – dop. red.].

- Nie pamiętam – odpowiedział urzędnik pytany o wynik tych konkretnych kontroli. Nazwał je „standardowymi”. - W zasadzie sprawdza się oświadczenia majątkowe czy jest jakaś logiczna ciągłość i całość w poszczególnych oświadczeniach majątkowych za jakiś okres – dodał.

Prokurator Piotr Baczyński pytał, co stałoby się gdyby jako urzędnik stwierdził, niewpisanie istotnych elementów majątku – np. 500 tys. zł.
- Urząd Skarbowy nie ma możliwości sprawdzić terminu zmian stanu majątkowego – tłumaczył świadek i podkreślił, że oświadczenia majątkowe dotyczą ujawnianego stanu posiadania na dzień 31 grudnia danego roku. Mówił o tym, że zdarza się, że osoby składające oświadczenia majątkowe zmieniają w znacznym stopniu rok do roku np. wartość swojego mieszkania.

- Z tej analizy wynika, że prezydent nie wykazał posiadania mieszkania o wartości ponad 500 tys. zł – powiedział prokurator i pytał jakie czynności urzędnicy fiskusa podjęli w związku z tym. W odpowiedzi usłyszał, że świadek szczegółów podjętych działań nie pamięta. - Nie ma w tym momencie możliwości sprawdzenia tego czy pan Adamowicz posiadał jakiekolwiek środki na rachunkach bankowych. Możemy opierać się tylko na dokumentach złożonych do urzędów skarbowych – tłumaczył dopytywany przez oskarżyciela mężczyzna.

- Z mojego zapisu wynika, że jest ujawnione mieszkanie. W akcie notarialnym wskazano, że część kwoty została zapłacona – powiedział czytając protokoły pokontrolne będące materiałami śledztwa. Powiedział, że urzędnicy fiskusa uznali, że wykazywany przez Adamowicza kredyt bankowy prawdopodobnie posłużył zakupowi mieszkania. Nie mogli – jak zastrzegł – sprawdzić tego w banku bo „banki nie udzielają informacji” na etapie takich czynności kontrolnych, nie mogli również sprawdzić czy prezydent nie zakupił również innych mieszkań.

Prokurator pytał również o – jak tłumaczył – nieujawnione przez Adamowicza w innym roku 2 mieszkania warte 900 tys. zł. Jednak i w tym wątku konkretów zabrakło.

Z kolei mec. Jerzy Glanc obrońca polityka pytał czy kopie aktów notarialnych są przekazywane do Urzędu Skarbowego.

- Powinny być – usłyszał, a świadek tłumaczył mu, że jest to obowiązek notariuszy, u których podpisywana jest umowa. Dokumenty mają trafiać do systemu komputerowego fiskusa.

Czytaj także: Proces Pawła Adamowicza się przedłuży. Kolejni członkowie rodziny milczą przed sądem

Zobacz także: Prezydent Gdańska przed komisją śledczą ds. Amber Gold

Źródło:TVN24

Drugi świadek

Jako kolejny zeznawał 38-letni kuzyn Magdaleny Adamowicz, pracujący w Irlandii jako malarz. Jak tłumaczył lata 2004-2014 spędził za granicą. Potem wrócił, ale w pierwszej połowie 2017 roku ponownie wyjechał za granicę.

- Tak, byli zamożnymi ludźmi – mówił o nieżyjących dziś dziadkach, „wspólnych” dla niego i żony prezydenta. O domniemanych liczonych w setkach tysięcy złotych darowiznach jakie mieli przekazywać córkom prezydenta pisaliśmy tutaj.

- Ciężko pracowali, prowadzili ogrodnictwo, babcia szyła, latem dziadek z ciocią prowadzili gastronomię pod Ustką – zeznał. Mówił, że prócz mieszkania nie mieli innych nieruchomości. - Ale widziałem złoto u babci – dodał.

- Jak ktoś z rodziny potrzebował pomocy, zawsze pomagali – kontynuował i przyznał, że sam „często” otrzymywał pieniądze od dziadków. Np. kieszonkowe czy pieniądze na prawo jazdy. Zaznaczył jednak, że nigdy nie było to kilka lub kilkanaście tysięcy, a najwyżej kilkaset, ale jego matka raz dostała 10 tys. zł.

- Kupowali jedzenie, ubrania – mówił pytany o pomoc udzielaną jego rodzinie przez dziadków i określił tę pomoc jako „regularną”. Przyznał, że dziadek był stolarzem i doryw

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin P.

.

K
KOT

Co ze śledztwem PR 2 Ds 1730.2017 w sprawie łapówek które zleciło CBA z Warszawy. Dziwnie, że śledztwo prowadzi prokurator Adrian Kwidzyński z Prokuratury Rejonowej w Gdańsku. W Gdańsku chcą wyjaśnić to - czy nie ma innej prokuratury w Polsce.

A
AJB

A ta walizka szmalu to w jakiej była walucie? W Reichsmarkach? "Tyle tylko, że... marki pod koniec wojny prawie nie miały wartości, niewiele można było za nie kupić, gdyż wszystko było na kartki. Kwitł czarny rynek. Żywność i spirytus miały o wiele większą siłę nabywczą. Zwłaszcza w strefie radzieckiej Niemki często musiały opłacać ciałem za żywność. Jeszcze weselej było w samym Berlinie w 1945 roku. Zniszczenia były ogromne. Po zwycięstwie dzielni towarzysze radzieccy z NKWD pod kierownictwem Wani Sierowa marki pakowali w worki i rozrzucali nimi na lewo i prawo. Żukow i jego podwładni w bankach rabowali przede wszystkim depozyty złota, srebra, drogich kamieni, dzieł sztuki, futer, numizmatów po papierowych markach dosłownie depcząc." wg Wiktora Suworowa! Na OLX dziś " Banknot niemiecki 100.000 marek sprzedam. Cena ... 8 zł" Kupa szmalu. Ciekawe gdzie Budyń tę makulaturę wymieniał? W Deutsche Banku? :)))

G
Gość

Czy Sad Gdanski niezawisly i niezalezny uwierzy w klamstwa Budynia bo kontrolerzy od darowizn z Urzedu Skarbowego nie dali wiary wyjasnieniom zonie prezydenta miasta Gdanska !

R
Rumcajs

Czy na Srebrzysku mają remont ? Jak można z takim odwalonym deklem może sprawować tak ważny urząd ???

G
Gość

Ksiadz Jankowski ... poszukali mu zone sam nie potrafil a takiej drugiej ofiary losu jest trudno i tak zostal lokalnym kacykiem Platformy Oszustow !i

s
staś

Z TYCH MILIJONÓW SKOK PILI I NATYM SIĘ TUCZYLI!

K
Krol KiK

Po co cyrk z oswiadczeniami majatkowymi jak "swoje" sady sa niechetne osadzaniu zblatowanych notabli ze swojej sitwy, przeciagaja sprawy i robia sobie jaja ze sprawiedliwosci. Od kiedy zlodzieja pyta sie dlaczego byl uprzejmy ukrasc i czy fanty z kradziezy nie sa skutkiem wynalezienia kamienia filozoficznego i wyprodukowania pierwszej walizy zlota.

Z
Złodzieje maja 17%

Mieszkaniowicz ma zloty okres Amber Gold. Człowiek ktory zadłuża Gdansk na 300mln sam ukrywa swoje dochody dorobił sie milionów oszukał 14 tys osob w BO mowi cos o uczciwosci

G
Gość

Darowizy z rabunku III Rzeszy czy III RP teraz wiemy jak wzbogacil sie Budyn z Parti Oszustow !!

Dodaj ogłoszenie