Problemy z systemem informatycznym odczują producenci rolni

Redakcja
Wielu producentów rolnych podkreśla, że opóźnienia w wypłacaniu dopłat wpłyną na ich pracę
Wielu producentów rolnych podkreśla, że opóźnienia w wypłacaniu dopłat wpłyną na ich pracę polskapresse
Dopłaty bezpośrednie dla wielu gospodarstw są ratunkiem, by zachować płynność finansową lub zrealizować inwestycje. Niestety, w tym roku niektórzy producenci rolni mogą popaść w kłopoty. Okazuje się, że pieniądze z dopłat trafią na ich konta, jednak znacznie później niż zazwyczaj. Jak się okazuje, opóźnienia związane są z tworzonym systemem informatycznym. Firma, która wygrała przetarg, ma problemy z realizacją zadania.

- Zgodnie z obowiązującymi terminami dopłaty są wypłacane  od 15 października do 30 czerwca - mówi Maciej Filipkowski, kierownik Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Kościerzynie. - Ten termin nie jest zagrożony. Rolnicy przyzwyczaili się jednak, że dopłaty obszarowe mieli na kontach bardzo szybko. Teraz natomiast wielu z nich otrzyma je nieco później, choć w ustawowym terminie. My możemy z tego powodu jedynie ubolewać, ale niestety, nie mamy na to wpływu.

 

Polub Strefa AGRO Pomorskie na Facebooku!

 

Jak dotąd w powiecie kościerskim wydano siedemset decyzji o wypłacie dopłat  obszarowych, na 3070 spraw. Natomiast w przypadku płatności z tytułu prowadzenia działalności na terenach o niekorzystnych warunkach gospodarowania (ONW) decyzję otrzymało 1650 rolników.

W tym przypadku nie ma żadnych problemów z funkcjonowaniem systemu i wydawanie decyzji przebiega bez zakłóceń.

- Po 18 stycznia zaczęliśmy naliczanie kolejnych wniosków, do 10 hektarów użytków rolnych  - mówi Maciej Filip-kowski. - Stopniowo będą realizowane kolejne, wraz z wdrażaniem systemu. Natomiast po 29 lutego zajmiemy się wydawaniem decyzji w przypadku większych gospodarstw, zaś po 11 kwietnia tych największych.

Wielu rolników obawia się, że im później otrzymają pieniądze, tym trudniej będzie im związać koniec z końcem.  

- Kondycja finansowa każdego rolnika jest inna - mówi kierownik BP ARiMR. - Jednak dla niektórych, rzeczywiście może to być problem. Dodam, że cała ta sytuacja nie wynika z naszej złej woli.  Rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kredytów, bo na czas wznowienia prac niektórzy producenci rolni mogą mieć zachwianą płynność finansową.

Warto jednak przypomnieć, że przed kilkoma miesiącami około osiemdziesiąt procent rolników otrzymało zaliczki na poczet płatności bezpośrednich. Przyspieszone dopłaty w postaci 50 proc. należnej kwoty miały złagodzić skutki ubiegłorocznej suszy i w konsekwencji poniesionych przez rolników strat.  Zaliczki, w wysokości 50 proc., były wypłacane na poczet jednolitej płatności obszarowej, płatności dodatkowej, płatności do roślin wysokobiałkowych oraz płatności do owoców miękkich.

Biorąc pod uwagę stawki wyżej wymienionych form wsparcia, płatności zaliczkowe w kampanii 2015 r. wyniosły: 226,85 zł/ha w przypadku jednolitej płatności obszarowej,  85,86 zł/ha w przypadku płatności dodatkowej, 211 zł/ha w przypadku płatności do roślin wysokobiałkowych oraz 459,52 zł/ha w przypadku owoców miękkich (truskawek i malin).

- Wiosną potrzeba najwięcej pieniędzy, bo prace polowe wymagają ogromnych środków - mówi Karol, rolnik z powiatu kościerskiego. - Nie wiem, skąd je wezmę, jeśli dopłaty nie wpłyną na konto. Do duże utrudnienie. A
 

Edyta Okoniewska

e.losinska@prasa.gda.pl
 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie