Problem z bobrami w powiecie gdańskim. Uszkadzają plony rolników a nawet wały. Będzie redukcja populacji? Na drodze stoją przepisy

Jakub Cyrzan
Jakub Cyrzan
Problem z bobrami na Pomorzu. Uszkadzają plony i... wały. Będzie redukcja populacji?
Problem z bobrami na Pomorzu. Uszkadzają plony i... wały. Będzie redukcja populacji? Pixabay
Bobry, choć z pozoru - sympatyczne gryzonie - od lat powodują spustoszenie na Pomorzu. Jak donoszą urzędnicy z gminy Cedry Wielkie, konieczna jest redukcja populacji tych zwierząt na naszych terenach. Problemem stają się jednak przepisy, które uporanie się z "bobrowymi" dylematami, pozostawiają samym rolnikom. W tym aspekcie, jak wskazuje gmina Cedry Wielkie, pojawia się jednak światełko w tunelu.

Problem z bobrami na Pomorzu. Będą odszkodowania dla rolników?

Bobry w gminie Cedry Wielkie są problemem nie tylko dla rolników, których uprawy przez działalność tych gryzoniów ulegają znacznej degradacji. Zwierzęta te są realnym dylematem także urzędników. Wszystko przez to, że za ich przyczyną regularnie niszczone są okoliczne wały.

Jeszcze do niedawna nad populacją bobrów "czuwały" koła łowieckie, które miały wyznaczane limity redukcji zwierząt. Przepisy jednak zmieniono. Teraz z problemem bobrów uporać się muszą sami rolnicy.

- Samorządy pozbawione zostały wszelkich narzędzi, a wszystko przerzucono na rolników, którzy sami muszą składać wnioski o redukcję „niechcianych sąsiadów” - twierdzą urzędnicy z gminy Cedry Wielkie.

Głos w sprawie bobrów zabrał też wójt gminy.

- Od wielu lat – na drodze urzędowej oczywiście – robiliśmy wszystko, by odpowiednie instytucje i urzędy zajęły się zmniejszeniem populacji bobrów na naszym terenie. Nie było to łatwe, a teraz jest to niemal niemożliwe. Regularnie przekonujemy się o szkodliwej działalności bobrów na naszym terenie – mówi Janusz Goliński. - W tej chwili bobry opanowały Żuławy Gdańskie i tak naprawdę – co powtarzam na każdym kroku – czekamy aż dojdzie do jakiegoś nieszczęścia.

Jak wskazuje urząd gminy, bobry upodobały sobie szczególnie Kanał Śledziowy i Kanał Piaskowy (pierwszy zlokalizowany w okolicy Cedrów Małych, drugi - miejscowości Koszwały, obu zlokalizowanych w obrębie gminy Cedry Wielkie). To właśnie na tych terenach zwierzęta mają wyrządzać największe szkody.

- Działalność tych gryzoni odczuwają również nasi rolnicy, bo zdarza się, że ich pola uprawne często są zalewane. Odnotowano także przypadki, gdzie rolnicy niszczyli sprzęt rolniczy, który wpadał w korytarze, nory zbudowane przez bobry - pisze gmina w swoich mediach społecznościowych.

I choć obowiązujące przepisy zabraniają odstrzału, niszczenia, usuwania czy uszkodzenia bobrowych nor, pojawia się światełko w tunelu, mające problem rozwiązać, a przede wszystkim - zrekompensować powstałe w wyniku działalności zwierząt straty.

- Otrzymaliśmy właśnie pismo z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku, z którego dowiadujemy się, że możliwe jest uzyskanie indywidualnych odstępstw od tych zakazów. Rolnik, który stwierdził u siebie szkody musi indywidualnie taki wniosek złożyć. Musi być on jednak dodatkowo odpowiednio uzasadniony – podaje Janusz Goliński.

RDOŚ jednocześnie informuje, że rolnicy, których uprawy zostały uszkodzone w wyniku działalności bobrów, mogą wnioskować o odszkodowania. Przedstawiciele RDOŚ informują, że zezwolenie może być wydane ze względu na duże szkody wyrządzone w uprawach rolnych, inwentarzu żywym, rybostanie wody albo wiąże się po prostu z bezpieczeństwem mieszkańców.

Wnioski, których wypełnienie i złożenie jest niezbędne do uzyskania przez rolników odszkodowania, dostępne są na stronie gminy.

Bobry na Pomorzu. Podcięte drzewa i problemy mieszkańców. W skrajnych sytuacjach zagrożone może być życie mieszkańców

Problem z bobrami na Pomorzu jest jeszcze szerszy. W grudniu 2022 r. do naszej redakcji dotarły sygnały o intensywnej działalności tych zwierząt nad rzeką Radunia. Zwierzęta te rozpleniają się tam już kilkanaście lat. Podgryzają nawet duże drzewa, rosnące nad brzegiem rzeki. Jak mówi mieszkaniec Straszyna, mimo zabezpieczenia drzewa płotem ze stalowej siatki, bobrom udało się do nich dorwać. Upadające drzewa mogą stanowić poważne zagrożenie dla zlokalizowanych w pobliżu linii energetycznych, a w czarnym scenariuszu także przechodzącym tamtędy osobom.

Czytaj także: Bobry upodobały sobie Radunię. Obgryzają drzewa, które mogą uszkodzić linię energetyczną

Tymczasem na początku stycznia tego roku pisaliśmy o sytuacji, w której bobry podgryzały drzewa, nieopodal ruchliwej trasy. Problem dotyczył odcinka drogi powiatowej między Przęsinem a Kwisem w gminie Miastko. W każdym momencie może runąć na jezdnię olbrzymie drzewo podcięte przez bobry. Chodzi o odcinek drogi powiatowej między Przęsinem a Kwisnem (gm. Miastko). Prosimy kierowców o ostrożność. Powiadomiliśmy już służby drogowe i leśne. Do tragedii brakowało nie wiele, świadczyć mogą o tym zdjęcia zrobione na miejscu zdarzenia.

Wcześniej pisaliśmy: Bobry zastawiły pułapkę na kierowców. W każdej chwili może dojść do tragedii (ZDJĘCIA)

Dlaczego bobry powalają drzewa?

Dlaczego bobry powalają drzewa? Z kilku powodów. Po pierwsze, aby dostać się do smacznych gałęzi. Najbardziej odżywcze są te cienkie. Bobry odżywiają się także korą, łykiem oraz liśćmi. Drzewo po ścięciu jest kawałkowane przez bobry i wykorzystywane w budowaniu tam, a część gałęzi do budowy żeremia, czyli bobrzego domu.

tekst alternatywny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan Borowy
Bobry jak człowiek przystosowują otoczenie czyli ekosystem do swoich potrzeb. A to prowadzi do konfliktu interesów. Skoro bobrów jest dostatek i nie grozi im wytępienie może czas zmienić przepisy?. Zająć z listy kormorany, bobry a może i żubry? Skoro na liście gatunków inwazyjnych jest szop pracz to jaką drogą trafiają do Polski? Jenota nie opłaca się strzelać, lisa także. Za kilka lat na listę krytycznie zagrożonych wymarciem trafią drobne ptaki wodne jak łyska czy kaczki. Ale na tępienie szopów władza się nie zgodzi - dla ekoterrorystów to takie słodkie futrzaki! Zaś wały ppowodziowe drenują inne gryzonie - piżmak, karczownik czy nutria. Które także mają spokój bo nikomu nie opłaca się polować a naturalnych wrogów nie mają.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie