reklama

Prezes Amber Gold: niszczy nas ABW i Komisja Nadzoru Finansowego

Tomasz SłomczyńskiZaktualizowano 
Tomasz Bołt
Marcin Plichta, prezes Amber Gold oskarża Komisję Nadzoru Finansowego o to, że przy pomocy i w porozumieniu z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, uniemożliwia funkcjonowanie jego firmy.

To ma być - zdaniem Plichty, zaplanowana akcja, której celem jest wyeliminowanie z rynku Amber Gold i linii lotniczych OLT Ekspress.

"2 sierpnia 2012 roku trafiło do spółki Amber Gold pismo potwierdzające to, co działo się wokół spółki (Amber Gold - przyp.
red.) jak i jej podmiotów zależnych, tj. OLT Express. Pismo, a w zasadzie notatka służbowa Agenta Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdza celowe działanie Komisji Nadzoru Finansowego przy wsparciu Ministerstwa Skarbu Państwa mające uwiarygodnić podejrzenia jakoby Amber Gold i jej spółki zależne działały niezgodnie z prawem. (...) Proszę Państwa (tj. dziennikarzy - przyp. red.) o jak najszybsze upublicznienie tej sprawy ze względu na jej bardzo poważny charakter
mający znamiona dużej afery, w którą są zamieszani wysoko postawieni urzędnicy państwowi." - pisze w swoim oświadczeniu prezes Marcin Plichta.

W piątek media opublikowały przekazaną przez Plichtę notatkę ABW. Wynika z niej, że agenci realizują akcję o kryptonimie "Ikar", która - zdaniem prezesa Plichty, ma być wymierzona w Amber Gold. Tymczasem samo ABW oświadczyło, że notatka jest sfałszowana i zapowiedziało złożenie w tej sprawie doniesienia o popełnieniu
przestępstwa.

Sam Plichta również zapowiada doniesienie do prokuratury, jego przedmiotem mają być przestępstwa, jakich miały się dopuścić KNF i ABW działając na szkodę jego spółek.

W tej sytuacji zasadnym jest pytanie, czy pieniądze klientów firmy (oferującej lokaty w złoto), są bezpieczne.
- Amber Gold na chwilę obecną nie ma żadnego rachunku bankowego, z którego mogłaby wypłacać jakiekolwiek środki. Jej sytuacja - oprócz tego, że nie ma rachunku bankowego - jest na tyle stabilna i na tyle rzeczowa, że jesteśmy w stanie wypłacić wszystkim pieniądze na ich środki, z tym że nie mamy fizycznej możliwości - wyjaśnił w piątek TVP Info Marcin Plichta.

Stwierdził też, że pieniądze klientów są zablokowane, np. na rachunku technicznym w banku.
- Bank wypłaci spółce pieniądze dopiero w momencie, kiedy ta wskaże nowy numer konta. Jednak żaden polski bank nie chce nam otworzyć rachunku - mówił jednocześnie obarczając winą za taką sytuację Komisję Nadzoru Finansowego, która od wielu miesięcy ostrzega konsumentów przed działaniami Amber Gold.

Prokuratorzy z Gdańska od dłuższego czasu interesują się działaniem gdańskiej spółki - najpierw doniesienie w tej sprawie złożyła Komisja Nadzoru Finansowego, w ostatnich dniach media podały, że doniesienie złożył jeden z klientów firmy twierdząc, że nie wypłaciła mu ona należnych pieniędzy.

Media donoszą również, że przygotowywany jest pozew zbiorowy kolejnych kilkudziesięciu osób, które twierdzą, że nie zostały im wypłacone pieniądze z lokat - w sumie 4 mln zł.

Tymczasem Amber Gold złożył pozew przeciwko KNF, a sam prezes Plichta niezmiennie twierdzi, że pieniądze klientów (jest ich ok. 50 tysięcy) są bezpieczne, zaś problemy wynikają z tylko kwestii technicznych i działań służb specjalnych i KNF-u. Zapowiada przekazanie dziennikarzom kolejnych dokumentów, które miałyby o tym zaświadczyć.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij, zarejestruj się i korzystaj za darmo: www.dziennikbaltycki.pl/piano

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan

Co ciekawe ze strony AbmerGold zniknęły już dane wszystkich osób z zarządu, jeszcze nie tak dawno tam były.

k
kael

Ja już oglądałem ten film. Szkoda, że nasze służby specjalne i ministerstwo gospodarki i --- NIE, skoro zarejestrowało taką spółkę, zezwoliło działać oszustom. Hm, kto w tym ma interes. JA NAWET NIE WYKLUCZAM (NAPISAŁEM SCENARIUSZ DO NASTĘPNEGO ODCINKA), że skoro złoto spada to Spółka AG może zarobić tylko na panice swych klientów. Otóż przestraszeni zaczną zrywać swoje lokaty tracąc około 20, 30 procent na spadku złota oraz płacąc 19,5 procent tzw prowizję banku. Jak tak uczyni przynajmniej część z nich to Spółka AG zostanie zasilona znaczną kwotą pieniędzy. Ten film jest tylko możliwy w przypadku, gdy AG faktycznie dysponuje złotem pokrywającym przynajmniej w większej części lokaty klientów. No cóż 50 tys. JELENI. PRZYZNAĆ MUSZĘ, ŻE TERAZ KRADNĘ NIE TYLKO PIERWSZY MILION - CO NA TO BIELECKI

z
złoto

kolejni leszcze wydymani !! inwestycja w złoto - bajer dla jeleni!! jeleni ci u nas dostatek!!

Dodaj ogłoszenie