Premiera albumu „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej w Gdańsku”

Gabriela Pewińska
Gdzie człowiek nie może, tam... konia pośle. Odśnieżanie Długiego Targu jak przed wiekami, o mechanicznych małych pługach jeszcze nikt nie marzył. Lata 60. Zbigniew Kosycarz
Tak oto spełniło się marzenie mojego kolegi od lat szkolnych Pawła Adamowicza. Album powstał, ale, niestety, prezydent go już nie zobaczy… - mówi Maciej Kosycarz, autor i wydawca albumu „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej w Gdańsku”.

Nowy album ze zdjęciami ojca i syna, czyli Zbigniewa i Macieja Kosycarzy, to blisko trzysta fotografii. Największe twoje odkrycie?

To, co znalazłem w archiwum, to naprawdę bomba! Niezwykła fotografia pochodzi z 1949 roku, przedstawia ludzi… pchających tramwaj linii nr 9 na mijance przez Złotą Bramę. Tramwaj się zepsuł, i żeby mógł ruszyć dalej, trzeba było pomóc motorniczemu. Wyobraźmy sobie dziś taką sytuację… Motorniczy do pasażerów: Proszę państwa, trzeba popchnąć, bo inaczej nie pojedziemy…

Już widzę, jak wszyscy ochoczo zakasują rękawy…

(śmiech) Wtedy wszystko było możliwe. Inne fotograficzne odkrycie związane jest z pewną rzeźbą na szczycie jednej z kamienic. Niektóre rzeźby zdobiące dachy przy Drodze Królewskiej były dziełami wielu znanych artystów, którzy pracowali przy odbudowie Gdańska. Jedna z nich, jak się okazało, jest dziełem Aliny Szapocznikow, artystki, której prace osiągają na aukcjach nawet kilkaset tysięcy złotych! Teraz, ile razy patrzę na tę rzeźbę, myślę sobie, że ludzie spacerujący Drogą Królewską nawet nie zdają sobie sprawy, jak wiele jest warta ta upstrzona przez gołębie praca na dachu kamienicy przy Długim Targu. Nawet nie wyobrażają sobie, jakie skarby mają nad głowami! Dla mnie, zwłaszcza teraz, po odkopaniu tych zdjęć każdy krok po ulicy Długiej to są obrazy sprzed lat, wspomnienia. Na Facebooku zadałem ludziom pytanie, ile razy byli na Długim Targu. Niektórzy odwiedzili to miejsce tysiące razy, nawet ci, którzy nie mieszkają w Gdańsku, bywali tam wielokrotnie. Każdy zna Drogę Królewską.

Stąpały po tych płytach i koronowane głowy…
Z gości, którzy przeszli tą trasą, można by utworzyć poczet władców i to różnych opcji, od królów po komunistów. Był tu i de Gaulle i król Gustaw, Castro i królowa Małgorzata, prezydenci Mitterrand, Giscard d’Estaing, a niedawno książę William i jego żona Kate. W latach 90. Gdańsk był obowiązkowym punktem odwiedzin każdego władcy, przywódcy, którzy przyjeżdżali do Polski.

Czytaj także

Droga Królewska na zdjęciach ojca i syna, czyli Zbigniewa i Macieja Kosycarzy, to też koronowane głowy kina…

Na Długiej było wszak najsłynniejsze w Gdańsku kino Leningrad, późniejszy Neptun. Kto z nas tu nie był choć raz! W albumie są zdjęcia z dawnych lat, gdy gościły tu gwiazdy premier kinowych.

Choćby Kalina Jędrusik, która w latach 50., gdy zaczynała pracę w Teatrze Wybrzeże, mieszkała właśnie na Długiej.

Na zdjęciu towarzyszy jej Andrzej Łapicki. Oboje zagrali w filmie „Lekarstwo na miłość”. Pierwszy pokaz odbył się właśnie w Leningradzie. Fotografie ukazują też ostatnie dni kultowego kina. Pożegnalny seans to po brzegi wypełniona sala. W jednym z wcześniejszych albumów jest zdjęcie mozaiki Anny Fiszer, mozaika ta jeszcze niedawno zdobiła ścianę Neptuna od strony ulicy Lektykarskiej, wraz z kinem zniknęła z gdańskiego krajobrazu. W nowym albumie żegnamy miejski mural „Last movie” autorstwa mediolańczyka Ozmo (Gionata Gesi) i Mariusza Warasa z Trójmiasta, mural widoczny kiedyś w podwórzu ulicy Kaletniczej. Ten album jest jak przewodnik, który opowiada historię naszego życia w tym mieście. Z upływem czasu zmieniła się i Droga Królewska. Zdjęcia pokazują, co tu się działo, kto tu gościł…

Na przykład słoń.

Zdjęcie słonia spacerującego Drogą Królewską zdobiło okładkę mojego pierwszego albumu z 2006 roku, który miał być pierwszy, jedyny i ostatni.

Teraz wydajesz już czternasty…

Właśnie z premierą z roku 2006 wiąże się pomysł wydania albumu o Drodze Królewskiej. „Marzy mi się album o Długiej i Długim Targu” te słowa, utrwalone w telewizyjnej relacji, powiedział wtedy prezydent Paweł Adamowicz. Pamiętam, że zadziwiło mnie to wyznanie. Jak można zrobić album o jednej ulicy?! - pomyślałem. Ale potem te słowa wracały do mnie przy różnych okazjach i wziąłem je sobie do serca. Przy okazji innych poszukiwań w archiwum, gromadziłem zdjęcia. Nagle okazało się, że są ich setki! A wszystkie tak ciekawe, że - w zasadzie - mam już materiał na drugą część. Tak oto spełniło się marzenie mojego kolegi od lat szkolnych Pawła Adamowicza. Album powstał, ale, niestety, prezydent go już nie zobaczy…

Przypomną go nam fotografie…

Na jednej z nich jest moment, gdy po raz pierwszy zostaje prezydentem. Na innym oprowadza po Długiej króla Hiszpanii, tu tańczy z młodzieżą na Długim Targu, a tu z żoną i córką grają na gitarze podczas otwarcia Hard Rock Cafe… Przedostatnie zdjęcie albumu to wieczór w dniu jego śmierci, gdy ludzie tłumnie zebrali się na Długim Targu, by pożegnać prezydenta.

Twoje albumy to podróż w czasie. Nagle wraca to, co na zawsze odeszło.

Wraca dawny czas, dawny Gdańsk, nawet dawny ustrój! Jest ciekawa fotografia z 1976 roku przedstawiająca wiec poparcia dla Edwarda Gierka. Nie minęło wiele czasu, a ci, którzy go popierali, zastrajkowali i obalili przywódcę. Niejako kropką nad „i” tamtych wydarzeń były tegoroczne obchody 30. rocznicy częściowo wolnych wyborów. Ludzie zgromadzili się, by świętować także na Długim Targu.

Ale album pokazuje też, jak zmieniała się codzienność Drogi Królewskiej.

Nie ma już pierwszego gdańskiego Empiku na Długim Targu ani popularnych salonów pocztówek, ani sklepu Ciżemka, który istniał lata całe niedaleko Zielonej Bramy. Na pewno wielu pamięta restaurację Gedania, spelunka, ale bardzo popularna. Tutaj w latach 90. działało pierwsze kasyno, w dniu otwarcia jeden z gości, notabene król Cyganów z ulicy Lawendowej, wygrał samochód. Ale Długi Targ sprzed lat to dla wielu jedno, nieprzemijające skojarzenie: rurki z kremem, lody Calypso, woda z saturatora i wata cukrowa…

Czytaj także

Watę cukrową sprzedawała pani Leonarda Walińska, której postać przypomniałeś na łamach jednego z albumów.

Pani Leonarda… Przed laty popularna na Głównym Mieście babcia z watą cukrową. Babci już nie ma wśród nas, ale premierom albumów towarzyszy od lat jej rodzina, która podtrzymuje pamięć o lubianej przez wszystkich gdańszczance.

Przypominasz zwykłe dni ulicy, ale i wielkie, historyczne chwile sprzed lat.

To choćby dzień sprowadzenia prochów majora Sucharskiego do Polski w 1971 roku. Urna została wystawiona w Dworze Artusa. Przez trzy dni tysiące gdańszczan oddało hołd byłemu dowódcy Westerplatte. Kolejka ciągnęła się przez całą Długą.

Najstarsze zdjęcie w tym albumie?

To 1945 rok, kompletnie zniszczony, wyludniony Gdańsk. Niejako kontrastuje z nim fotografia z 2012 roku zrobiona z okna jednej z kamienic - tłumy z całego świata na Długim Targu w dniu rozpoczęcia Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, Euro 2012.

Tradycyjnie, jak w każdym albumie, jest i Lech Wałęsa.

Na tym zdjęciu towarzyszy księżnej Annie. A tutaj - prezydentom Weizsäckerowi i Mitterrandowi. Ale jest i Danuta Wałęsowa, która tańczy z aktorem Jackiem Wójcickim w Dworze Artusa.

Lech Wałęsa to stały gość premier twoich albumów.

Jest niczym gdański Neptun!

Tak jak Krzysiek Skiba kiedyś z ulicy Szerokiej, z którym znam się od pierwszej klasy szkoły podstawowej, a który mimo ogólnopolskiej kariery zawsze jest wierny Gdańskowi. Co do twojego porównania... Nie ma w tym cienia przesady. Kiedyś figurę Neptuna podczas remontu fontanny zastąpiono styropianową figurą Lecha Wałęsy ze słynnym długopisem. To był urodzinowy prezent dla naszego noblisty i prezydenta od Jerzego Borowczaka i Pawła Adamowicza.

Premiera albumu „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia Dro...

***
Dedykację autora będzie można otrzymać w Centrum Handlowym Manhattan w Gdańsku-Wrzeszczu (wyjątkowo na II piętrze, obok biblioteki) w sobotę, 14, i niedzielę, 15 grudnia w godz. od 12 do 17.

MuzoTok: Viki i Kayah "Ramię w ramię" opowiadają o najnowszym utworze.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tola

Uwielbiam wywoływać i tworzyć albumy. Zdjęcia głównie wywołuje na stronie foto4u.pl, dzięki czemu są zawsze najlepszej jakości.

Dodaj ogłoszenie