Prawie 2 mln zł dla dzieci „żołnierza wyklętego”

wie
Przemysław Świderski
Po niemal pół miliona złotych ze Skarbu Państwa dla każdego z czwórki dzieci Władysława Łasia przyznał gdański sąd za cierpienia ojca. Mężczyzna, którego określić można jako „żołnierza wyklętego” był więziony i represjonowany w okresie stalinowskim, a te doświadczenia rzutowały na całe jego życie oraz sytuację jego rodziny. Wydany w środę 26 lutego 2020 r. wyrok nie jest prawomocny. Synowie i córka nieżyjącego od 1985 roku, pośmiertnie zrehabilitowanego, Łasia nie ukrywają, że są zawiedzeni kwotami zadośćuczynień i odszkodowań.

O historii Władysława Łasia – weterana września 1939 i walk podczas okupacji w oddziałach partyzanckich, który później wspierać miał kolegów działających w lesie w oddziale „Wiarusy” oraz o sprawie i pozwie, który pierwotnie opiewał na 10 mln zł więcej pisaliśmy tutaj.

Właśnie do pomocy kolegom, którzy ukrywali się, walcząc z siłami wprowadzającymi w powojennej Polsce totalitarny, stalinowski ustrój, obszernie odniosła się sędzia orzekająca w sprawie.

Dzieci „żołnierza wyklętego” idą po 10 mln zł. Chodzi o zado...

- Sprzyjał tym osobom. To były osoby dla niego znajome. Chciał im pomagać. Pomagał im w różny sposób, m.in. zawiadamiał ich o ruchach Urzędu Bezpieczeństwa, ruchach Wojska Polskiego i o ruchach Milicji Obywatelskiej na tym terenie, tak by osoby należące do grupy „Wiarusy” mogły w miarę swobodnie się poruszać. Ponadto udzielał im schronienia, żywił. To właśnie nie podobało się ówczesnej władzy, dlatego został on dwukrotnie pozbawiony wolności - powiedziała sędzia Magdalena Kierszka z Sądu Okręgowego w Gdańsku w ustnym uzasadnieniu wyroku, w którym orzekła dla każdego z czwórki żyjących dzieci Władysława Łasia łącznie ok. 478 tysięcy złotych w formie zadośćuczynienia i odszkodowania.

Na sali sądowej podczas ogłaszania orzeczenia nie pojawił się przedstawiciel prokuratury reprezentującej w tej sprawie interes Skarbu Państwa, skąd pochodzić mają zasądzone pieniądze. Niezadowolenia z wysokości orzeczonych rekompensat nie kryły, dziś dorosłe i wkraczające w wiek senioralny, dzieci „wyklętego”, które nie kryją, że rozważają apelację.

Żadne pieniądze na pewno nie zrehabilitują tego, co on tam przeżył

- Dziś jak siedzą w więzieniu [niewinnie skazani – dop. red.] to słyszałem w telewizji (bo nie wiem, nie byłem), że wypłacali dużo większe pieniądze. A dzisiaj w więzieniu siedzieć to – znam nawet takich kolegów dalszych – jak wychodzi on z więzienia to się zrobi takim „bysiorem”, bo tam ma wszystko – powiedział „Dziennikowi Bałtyckiemu” Wojciech Łaś, syn Władysława, który wskazywał na ciężkie warunki w jakich pozbawiony wolności był jego ojciec. - Pewnie porozmawiamy z prawnikami i będziemy wnioskować o inne odszkodowanie za te jego cierpienia. Ojciec do końca był patriotą, a komuna go zdradziła. Dzień przed [jego] śmiercią ja z nim przebywałem i mówił tak: „chłopcze, ja już nie dożyję, ale niedługo komunę szlag trafi”. On wierzył w to i dlatego żył. Żadne pieniądze na pewno nie zrehabilitują tego, co on tam przeżył – dodał.

Wskazywał, że pieniądze potrzebne są m.in. na ekshumację Władysława Łasia, który wbrew woli nie został pochowany na Podhalu, budowę pomnika na nowym grobie, godny pochówek oraz przeniesienie ciała jego żony i pozostałych członków rodziny. - O Podhale osobiście walczył. Brał udział w wyzwoleniu Podhala – zaznaczył Wojciech Łaś.

To nie jedyny proces, w którym dzieci "żołnierza wyklętego" domagają się rekompensaty za cierpienia ojca i całej rodziny. O innej sprawie, w której chodzi o kwotę 12 mln zł, więcej przeczytasz tutaj.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

P
Patriota
10 marca, 8:33, Żenujące:

Skoro żadne pieniądze nie zrekompensują straty to czemu tak walczą. A jak coś ugrali to i tak mało. Chyba nie po to walczył ich ojciec aby dzieci się dorobiły na jego śmierci. Nie walczył o pochówek na Podhalu ani i pomnik bohatera. On wiezyl w wolna Polskę a jego dzieci w mamonę w wolnej Polsce. A co mają powiedzieć dzieci lub wnuki tych z oddziału? Podłosc i chciwość ludzka nie zna granic.

Żenujący ty [wulgaryzm] jesteś A co mają powiedzieć elity prl [wulgaryzm] żyją i czują się dobrze i plują nam w twarz

P
Patriota

A gdzie te scierwa leżą ? Bo nie są godni cmentarza a zresztą nie wierzyli w Boga

Ż
Żenujące

Skoro żadne pieniądze nie zrekompensują straty to czemu tak walczą. A jak coś ugrali to i tak mało. Chyba nie po to walczył ich ojciec aby dzieci się dorobiły na jego śmierci. Nie walczył o pochówek na Podhalu ani i pomnik bohatera. On wiezyl w wolna Polskę a jego dzieci w mamonę w wolnej Polsce. A co mają powiedzieć dzieci lub wnuki tych z oddziału? Podłosc i chciwość ludzka nie zna granic.

G
Gość

Lajdactwo. Czyste lajdactwo. Za dudki. Je-bana goralszczyzna.

Dodaj ogłoszenie