Praca w dyskontach. Rekordowa liczba chętnych. Okazuje się, że w dobie kryzysu sieci handlowe są najbardziej stabilnym pracodawcą

Ewa Andruszkiewicz
Ewa Andruszkiewicz
Sklepy wielkopowierzchniowe otrzymują rekordową liczbę zgłoszeń do pracy Konrad Kozłowski/PP
W czasach, kiedy w związku z szalejącą epidemią koronawirusa i jej trudnymi do przewidzenia skutkami finansowymi, większość firm obniża swoim pracownikom pensje, albo wręcz wypowiada im umowy, branża handlowa jest tą, która swoim załogom nie tylko płaci więcej niż dotychczas, ale nawet tworzy nowe miejsca pracy. Nic więc dziwnego, że chętnych do zatrudnienia się w marketach jest dziś rekordowo dużo.

- I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno praca w dyskoncie wydawała się czymś trochę wstydliwym i zajęciem dla osób bez wyższego wykształcenia. Teraz, w czasie kryzysu i ogromnej niepewności, co będzie jutro, okazuje się, że to właśnie markety są najbardziej stabilnym pracodawcą – mówi pan Marek z Gdańska, który w związku z epidemią był zmuszony zawiesić swoją działalność gospodarczą.

Wszystko wskazuje na to, że podobnych opinii jest znacznie więcej.

Sklepy wielkopowierzchniowe otrzymują rekordową liczbę zgłoszeń do pracy

W ostatnich trzech tygodniach nasza infolinia rekrutacyjna odnotowała wyraźny, 100 proc. wzrost liczby telefonów z zapytaniami o konkretne możliwości zatrudnienia w Biedronce, w porównaniu do lutego czy początku marca tego roku – informuje nas Agnieszka Chojnacka-Moroz, dyrektor ds. rekrutacji w Biedronce. - Zapytania te dotyczą głównie pracy w naszych sklepach i centrach dystrybucyjnych.

Przypomnijmy, że po styczniowych podwyżkach osoby początkujące, zatrudnione w Biedronce na pełny etat na najpopularniejszym stanowisku sprzedawcy-kasjera, zarabiają – w zależności od lokalizacji – od 3050 zł do 3400 zł brutto, wliczając w to nagrodę za obecność. Do tego dochodzą jeszcze liczne dodatki.

Tak pracownicy pierwszej linii chronią się przed koronawirus...

- Staramy się wspierać wszystkich zatrudnionych, oferując im szereg benefitów. To m.in. wyprawki dla noworodków pierwszaków, wsparcie finansowe przed rozpoczęciem roku szkolnego, darmowe obozy językowe dla młodzieży, wsparcie finansowe i rehabilitacyjne dla rodziców dzieci niepełnosprawnych oraz program bezzwrotnych zapomóg dla osób w trudnej sytuacji – mówi dalej Agnieszka Chojnacka-Moroz. - Przed kwietniowymi wynagrodzeniami 46 tys. pracowników sieci Biedronka otrzyma specjalną nagrodę roczną w wysokości 2300 zł brutto jako podziękowanie za zaangażowanie w służbie klientom i udział w realizacji celów stojących przed firmą w 2019 roku. Tegoroczna, dziesiąta z rzędu nagroda jest wyższa o 200 zł od poprzedniej i jednocześnie najwyższa w historii Biedronki.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że to już kolejne ogłoszenie dotyczące dodatkowych nagród dla pracowników Biedronki w ostatnim czasie. Jeszcze w marcu sieć dwukrotnie przyznała pracownikom dodatkowe nagrody za dwa marcowe tygodnie (odpowiednio 9-14 marca oraz 16-21 marca). Łączna wartość obu tych nagród wyniosła 550 zł brutto dla każdego pracującego w obu tych tygodniach. Dodatkowo w tym szczególnym czasie sieć wypłaciła pracownikom pełną premię uznaniową związaną z wynikami sklepu niezależnie od stopnia realizacji celów sprzedażowych.

Atrakcyjne warunki zatrudnienia oferuje też Kaufland

- Firma Kaufland Polska zatrudnia obecnie ok. 16 tys. osób i w związku z postępującą ekspansją liczba ta sukcesywnie rośnie. W ostatnim czasie obserwujemy zwiększone zainteresowanie pracą w strukturach naszej sieci, również ze strony osób, które do tej pory realizowały się w innych, niezwiązanych z handlem branżach – przyznaje w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” Łukasz Pawlicki z biura prasowego Kaufland Polska.

Na stanowisku sprzedawcy-kasjera początkujący pracownik może otrzymać w Kauflandzie od 3200 zł do 3900 zł brutto miesięcznie, z uwzględnieniem dodatku motywacyjnego w wysokości 500 zł za 100 proc. frekwencję w pracy.

- Co roku aktualizujemy stawki wynagrodzeń w oparciu o badanie przeglądu wynagrodzeń realizowane przez instytucje zewnętrzne oraz konsultacje ze związkami zawodowymi – informuje dalej Łukasz Pawlicki. - Wśród licznych benefitów, na jakie mogą liczyć nasi pracownicy, należy wymienić m.in. kartę sportową, opiekę medyczną, ubezpieczenie grupowe na preferencyjnych warunkach, wyprawki dla dzieci pracowników, którzy zostali rodzicami czy paczki i bony świąteczne. Pracownicy naszej sieci mają także zagwarantowane stabilne warunki zatrudnienia. Standardową formą zatrudnienia jest umowa o pracę, gdzie pierwsza umowa jest zawsze na okres 7 miesięcy, a kolejna jest już umową na czas nieokreślony.

„Pracownik wsparcia sprzedaży” w Lidlu

W przeciwieństwie do innych branż, które w związku z szalejącą epidemią właściwie stanęły w miejscu, pracy w sieciach handlowych jest więcej niż dotychczas. Stąd decyzja władz Lidl Polska o utworzeniu w swoich sklepach nowego stanowiska o nazwie „pracownik wsparcia sprzedaży”.

- W okresie zwiększonej ilości pracy, Lidl pragnie w ten sposób wesprzeć obecnych pracowników sklepu w ich codziennych obowiązkach, takich jak rozpakowywanie towaru czy dbanie o porządek – mówi Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska. - Jesteśmy świadomi również tego, że w związku z zaistniałą sytuacją wiele osób straciło dotychczasowe zatrudnienie. Pragniemy wesprzeć ich, jak również polską gospodarkę – tworząc nowe miejsca pracy na terenie całej Polski – podsumowuje.

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

Rząd znosi kolejne ograniczenia.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gregor

Jest sporo pracowników z tzw. Pierwszej łapanki. Nie nadają się do pracy w markecie. Będzie dobra rekrutacja, i będą dobrzy pracownicy.

P
Paweł

Krysys tak naprawde pokazuje ktore zawody sa niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa

G
Gość

Większych bzdur nie czytałam.

Dodaj ogłoszenie