reklama

Praca na Pomorzu: Im dalej od Trójmiasta, tym gorzej

Kazimierz NetkaZaktualizowano 
W Sopocie w maju bieżącego roku odnotowano najniższą w kraju stopę bezrobocia - 3,5 proc. Dla porównania - w kraju i województwie wskaźnik ten wyniósł 12,2 proc., natomiast w Warszawie i Poznaniu - 3,6 proc.

Mieszkańcy dużej części naszego województwa nie mają jednak powodów do radości. W wielu powiatach Pomorskiego stopa bezrobocia jest nawet sześć razy wyższa niż w Sopocie. Przekracza 20 proc. Taki obraz mamy na wschodnich i zachodnich kresach naszego regionu.

- W maju 2011 roku liczba bezrobotnych zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy województwa pomorskiego wyniosła 105 938 osób i w stosunku do maja 2010 roku (103 116 osób) była wyższa o 2822 osoby, czyli o 2,7 procent - informuje Beata Olszewska z Zespołu Komunikacji Społecznej Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku.

Bezrobocie na Pomorzu. Będą kolejne zwolnienia?

Pocieszeniem może być fakt, że w maju bieżącego roku w porównaniu do miesiąca poprzedniego odnotowano spadek ogólnej liczby osób bezrobotnych będących w szczególnie trudnej sytuacji na rynku pracy (o 4714 osób, czyli o 4,7 proc.). Dotyczyło to wszystkich kategorii z tej grupy, a przede wszystkim osób bezrobotnych bez wykształcenia średniego (spadek o 3821 osób; 5,8 proc.), a także osób do 25 roku życia (spadek o 1517 osób; 6,1 proc.) oraz bez kwalifikacji zawodowych (spadek o 1481 osób; 4,2 proc.). Podobnie jak w miesiącu poprzednim osoby będące w bardzo trudnym położeniu stanowiły 90,6 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych.

Wydawać by się mogło, że najlepsza sytuacja jest w powiatach przylegających do Trójmiasta. Niestety, w powiecie Nowy Dwór Gdański od dawna jest najwyższa w Pomorskiem stopa bezrobocia. Sięga niemal 26 proc. - to ponad siedem razy więcej niż w Sopocie. Dalej na południe: w powiecie malborskim jest to 23,1 proc., a w sztumskim - 23,2 proc. Na zachodzie - tak samo źle.

Pomorze: Dzięki pracom sezonowym spadło bezrobocie

Na kresach województwa mamy więc strefy biedy. Bogate jest zaś centrum, z Trójmiastem jako centrum tego lepszego świata.

Pomorzanom na skraju województwa żyje się coraz trudniej. Nie ma tam miejsc pracy, a do Trójmiasta niełatwo dojechać. Tymczasem Stocznia Gdańsk od zaraz chce dać zajęcie około 400 osobom. Poszukuje specjalistów, głównie monterów i spawaczy. Ma dużo zamówień, nie tylko na budowę statków. W przyszłym roku uruchomi następną fabrykę wież do elektrowni wiatrowych.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
janka

Zarejestrowanych? a ile sie nie rejestruje? Żeby mieć status bezrobotnego trzeba się co miesiąc meldować,po co? taki dojazd kosztuje np.z ŻABIANKI tyle co obiad dla trzech osób ugotowany w domu.Zgadnijcie co wybiorą bezrobotni, obiad czy bezsensowną podróż do Gdańska,no dlatego mamy
takie dobre wskazniki o bezrobociu.My na dole już nie jesteśmy tacy głupi,nie wciskajcie propagandy dobrobytu

Dodaj ogłoszenie