Pożar na Bałtyckiej. Znany społecznik potrzebuje pomocy (wideo, zdjęcia)

Zbigniew MareckiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (31 zdjęć)
W poniedziałek spłonęła część domu Jolanty i Ireneusza Borkowskich przy ul. Bałtyckiej 10 a w Słupsku. Jego właściciele nie są w stanie samodzielnie go odbudować.

Pana Ireneusza zna w Słupsku wiele osób, bo to człowiek dobrego serca, który pomógł już wielu rodzinom. Głównie kojarzony jest z tym, że rozwozi do potrzebujących meble i inne elementy wystroju z likwidowanych mieszkań, co robi na zlecenie rodzin czy nowych właścicieli rodzin. Organizuje także charytatywne kiermasze i różne inne imprezy o podobnym charakterze. Przez lata był także jednym z najbliższych współpracowników Lidii Matuszewskiej, byłej już szefowej Caritasu przy parafii św. Jacka w Słupsku. Tymczasem w miniony poniedziałek, gdy w jego domu były tylko mama i babcia żony pana Irka, w kotłowni wybuchł pożar. Domownicy zauważyli pożar ok. godz. 14. Do godziny 20 walczyły z nim cztery zespoły strażackie. Niestety, udało się uratować tylko część domu. Ogień wypalił natomiast nie tylko kotłownię, ale także kuchnię, część drewnianego stropu oraz część strychu i dachu. Część pomieszczeń jest także zadymiona i zalana w wyniku akcji ratowniczej.

- Według strażaków pożar zaczął się przy kominie. Nadzór budowlany pozwolił nam przebywać w największym pokoju. Teraz sprzątamy zgliszcza. Jeszcze nie wiemy, ile będziemy potrzebowali pieniędzy i różnych materiałów na odbudowę - mówi Jolanta Borkowska.

Pożar domu przy ulicy Bałtyckiej w Słupsku [zdjęcia]

Jak twierdzi, pomocne ramię rodzinie podał już ksiądz z parafii kościoła Mariackiego. Trwa także zbiórka pieniędzy na portalu zrzutka.pl, gdzie dobrzy ludzie już wpłacili ponad 12 tysięcy złotych. Zainteresowani mogą także dokonywać wpłat na konto bankowe Borkowskich w Alior Banku (89 249000050000400012979076). W weekend ma ruszyć także zbiórka uliczna pieniędzy do puszek. Tymczasem sytuacją rodziny zainteresowała się Castorama, słupski ratusz i podległe mu miejskie placówki.

Do Borkowskich dzwonią już także z różnymi deklaracjami osoby prywatne.

Zainteresowani mogą dzwonić bezpośrednio do pani Jolanty na numer komórki 884 315 263.

Materiał oryginalny: Pożar na Bałtyckiej. Znany społecznik potrzebuje pomocy (wideo, zdjęcia) - Głos Pomorza

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 20

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
10 października, 12:53, Gość:

Tak się przejął pożarem, że nawet do domu nie wraca i nie zamierza nic robić. Wszystko robią za niego inni, a on sam ma to w dupie.

10 października, 15:14, Gość:

Przypadek nie sądzę.......popieram

10 października, 19:39, Gość:

Dokładnie.

10 października, 20:28, Gość:

Na więcej mają do powiedzenia ci co nic nie wiedzą

Oj uwierz, że wiem na pewno dużo więcej niż Ty ;) nie zdajecie sobie sprawy jakim naprawdę człowiekiem jest Irek, ale czasami pewnych spraw lepiej nie ruszać, żeby nie narobić niepotrzebnych problemów innym osobom.

G
Gość
10 października, 12:53, Gość:

Tak się przejął pożarem, że nawet do domu nie wraca i nie zamierza nic robić. Wszystko robią za niego inni, a on sam ma to w dupie.

10 października, 15:14, Gość:

Przypadek nie sądzę.......popieram

10 października, 19:39, Gość:

Dokładnie.

Na więcej mają do powiedzenia ci co nic nie wiedzą

A
Artur
9 października, 17:11, Ania:

Ja tak się zastanawiam gdzie jest głowa rodziny?? Skoro pali mi się cały dobytek to ja będąc gdziekolwiek wracam do domu a nie zostawiam żonę i dzieci!!! I jeszcze pisze że jak wróci to podziękuje... Wycieczki bez żony?? Przecież pana nie stać!! Oczywiście bardzo współczuję co się stało ale dużo pytań bez odpowiedzi!!! Służy pan pomocą ale od ludzi wyciąga pieniądze.. przecież ktoś dał rzeczy za darmo żeby oddać za darmo a jak się za to bierze pieniądze to i powinno się płacić podatek...

A MOZE TEN PAN CIEZKO PRACUJE Próbując zarobić na rodzinę. A Pani niech się za dużo nie zastanawia Bo głowa zaboli , jeżeli nie chce Pani pomóc to chociaż proszę.nie przeszkadzać. Wierzę że Karma wróci do Pani

G
Gość
10 października, 12:53, Gość:

Tak się przejął pożarem, że nawet do domu nie wraca i nie zamierza nic robić. Wszystko robią za niego inni, a on sam ma to w dupie.

10 października, 15:14, Gość:

Przypadek nie sądzę.......popieram

Dokładnie.

G
Gość
10 października, 12:53, Gość:

Tak się przejął pożarem, że nawet do domu nie wraca i nie zamierza nic robić. Wszystko robią za niego inni, a on sam ma to w dupie.

Przypadek nie sądzę.......popieram

G
Gość
9 października, 17:11, Ania:

Ja tak się zastanawiam gdzie jest głowa rodziny?? Skoro pali mi się cały dobytek to ja będąc gdziekolwiek wracam do domu a nie zostawiam żonę i dzieci!!! I jeszcze pisze że jak wróci to podziękuje... Wycieczki bez żony?? Przecież pana nie stać!! Oczywiście bardzo współczuję co się stało ale dużo pytań bez odpowiedzi!!! Służy pan pomocą ale od ludzi wyciąga pieniądze.. przecież ktoś dał rzeczy za darmo żeby oddać za darmo a jak się za to bierze pieniądze to i powinno się płacić podatek...

9 października, 18:03, Gość:

Ten człowiek, orze jak może, stara się i myślę, że pozwala mu na to w obecnej chwili sytuacja i robi co robi i nikomu nic do tego. I eloooo, a co nie miał prawa nigdzie wyjechać ? Może pracuje, nie może przyjechać a właściwie post taki z [wulgaryzm] i do [wulgaryzm], reprezentacja urządu skarbowego czy uj wie co? Istoto, nie kompromituj się, ten pan POMAGA trochludzi go zna i miało z nim do czynienia i nie wyciąga kasy od nikogo !!! Aby inni mieli takie serce i bezinteresowność jak ten pan, było by lepiej na świecie. A mnie zastanawia, to zawiść nikczemna przemawia? Oszukał panią z czymś? Nie,nie, to jest nie do ogarnięcia, tok rozumowania sooooryy! Zonk ze zwojami stopionymi pod czaszką.

9 października, 18:20, Gość:

Gdyby mi się chałupa paliła to ja bym z każdej strony świata przyjechała aby być z bliskimi i w dupie miałabym pracę, czy interesy no ale ważne że kaska na konto wpłynie... I jeżeli pan czyta ze zrozumieniem to napisałam że bardzo współczuję ale to może ja jestem inna... Dla mnie rodzina i mój dobytek są najważniejsze... I proszę się tak nie pienić.. miłego wieczoru życzę :)

10 października, 11:23, Gość:

Żal to nawet komentować... Rodzina Pana Irka jest w tej chwili otoczona życzliwymi ludźmi, nie takimi hienami, jak Pani. Pan Irek dobrze o tym wie, i dlatego jest w stanie, pomimo tragedii, która go spotkała, dokończyć swoje zobowiązania. Mogę tylko domyślać się, co ten niezwykle wrażliwy i oddany rodzinie człowiek czuje, NIE MOGĄC teraz być z najbliższymi. A insynuacje o wycieczkach bez żony są w tej, i każdej innej sytuacji, zwyczajną podłością.

Człowiek wrażliwy i oddany rodzinie haha który ma gdzieś swoją tragedię... No naprawdę oddany rodzinie... Ale za to ma czas siedzieć na FB i wysyłać nr konta... A hieną nie jestem bo zapieprzam z moim mężem od rana do wieczora żebyśmy mieli to co mamy i jeżeli trzeba to pomagam innym ale bezinteresownie za uśmiech... Gdyby mi się spalił cały dobytek to ja bym wyła dzień i noc sorry ale jakoś mnie nie przekonałeś swoją wypowiedzią... Tchórz tylko ucieka prawdziwy ojciec i mąż powinien być z rodziną w tej tragedii i to nie podlega dyskusji!!!!

G
Gość

Tak się przejął pożarem, że nawet do domu nie wraca i nie zamierza nic robić. Wszystko robią za niego inni, a on sam ma to w dupie.

G
Gość
9 października, 17:11, Ania:

Ja tak się zastanawiam gdzie jest głowa rodziny?? Skoro pali mi się cały dobytek to ja będąc gdziekolwiek wracam do domu a nie zostawiam żonę i dzieci!!! I jeszcze pisze że jak wróci to podziękuje... Wycieczki bez żony?? Przecież pana nie stać!! Oczywiście bardzo współczuję co się stało ale dużo pytań bez odpowiedzi!!! Służy pan pomocą ale od ludzi wyciąga pieniądze.. przecież ktoś dał rzeczy za darmo żeby oddać za darmo a jak się za to bierze pieniądze to i powinno się płacić podatek...

9 października, 18:03, Gość:

Ten człowiek, orze jak może, stara się i myślę, że pozwala mu na to w obecnej chwili sytuacja i robi co robi i nikomu nic do tego. I eloooo, a co nie miał prawa nigdzie wyjechać ? Może pracuje, nie może przyjechać a właściwie post taki z [wulgaryzm] i do [wulgaryzm], reprezentacja urządu skarbowego czy uj wie co? Istoto, nie kompromituj się, ten pan POMAGA trochludzi go zna i miało z nim do czynienia i nie wyciąga kasy od nikogo !!! Aby inni mieli takie serce i bezinteresowność jak ten pan, było by lepiej na świecie. A mnie zastanawia, to zawiść nikczemna przemawia? Oszukał panią z czymś? Nie,nie, to jest nie do ogarnięcia, tok rozumowania sooooryy! Zonk ze zwojami stopionymi pod czaszką.

9 października, 18:20, Gość:

Gdyby mi się chałupa paliła to ja bym z każdej strony świata przyjechała aby być z bliskimi i w dupie miałabym pracę, czy interesy no ale ważne że kaska na konto wpłynie... I jeżeli pan czyta ze zrozumieniem to napisałam że bardzo współczuję ale to może ja jestem inna... Dla mnie rodzina i mój dobytek są najważniejsze... I proszę się tak nie pienić.. miłego wieczoru życzę :)

Żal to nawet komentować... Rodzina Pana Irka jest w tej chwili otoczona życzliwymi ludźmi, nie takimi hienami, jak Pani. Pan Irek dobrze o tym wie, i dlatego jest w stanie, pomimo tragedii, która go spotkała, dokończyć swoje zobowiązania. Mogę tylko domyślać się, co ten niezwykle wrażliwy i oddany rodzinie człowiek czuje, NIE MOGĄC teraz być z najbliższymi. A insynuacje o wycieczkach bez żony są w tej, i każdej innej sytuacji, zwyczajną podłością.

G
Gość

Poprawcie proszę link do zbiórki: https://zrzutka.pl/tj22mb

G
Gość
9 października, 14:38, Gość:

Na zdjęciu z kotłowni widać że przyczyną pożaru był wadliwy montaż kotła.Ustawiony ponad metr od komina i do tego z wentylatorem nawiewowym pod czopuchem.Powinno się publikować takie zdjęcia jako przykład niebezpiecznego,beztroskiego montażu, przeprowadzonego najczęściej przez właścicieli metodą chałupniczą.Do tego dochodzi brak nadzoru,kontroli instalacji i tragedia gotowa.

Witam. Wentylator pod czopuchem w tym piecu jest oryginalnie przez fabrykę zamontowany a sam piec jest fabryczny, zakupiony w sklepie ok 7lat temu i nic nie było przerabiane, a metr od ściany przy 30C na czopuchu to nie jest zły montaż. Piec ma wbudowane zawirowacze i temperatura wyjściowa jest niska. Oczywiście zawsze może się zdarzyć pożar sadzy ale wtedy czy jest to metr czy 30cm nie robi żadnej różnicy :(

P
Piotr

prawidłowy link do zbiórki: https://zrzutka.pl/tj22mb

y
ytut87
9 października, 17:11, Ania:

Ja tak się zastanawiam gdzie jest głowa rodziny?? Skoro pali mi się cały dobytek to ja będąc gdziekolwiek wracam do domu a nie zostawiam żonę i dzieci!!! I jeszcze pisze że jak wróci to podziękuje... Wycieczki bez żony?? Przecież pana nie stać!! Oczywiście bardzo współczuję co się stało ale dużo pytań bez odpowiedzi!!! Służy pan pomocą ale od ludzi wyciąga pieniądze.. przecież ktoś dał rzeczy za darmo żeby oddać za darmo a jak się za to bierze pieniądze to i powinno się płacić podatek...

9 października, 18:03, Gość:

Ten człowiek, orze jak może, stara się i myślę, że pozwala mu na to w obecnej chwili sytuacja i robi co robi i nikomu nic do tego. I eloooo, a co nie miał prawa nigdzie wyjechać ? Może pracuje, nie może przyjechać a właściwie post taki z [wulgaryzm] i do [wulgaryzm], reprezentacja urządu skarbowego czy uj wie co? Istoto, nie kompromituj się, ten pan POMAGA trochludzi go zna i miało z nim do czynienia i nie wyciąga kasy od nikogo !!! Aby inni mieli takie serce i bezinteresowność jak ten pan, było by lepiej na świecie. A mnie zastanawia, to zawiść nikczemna przemawia? Oszukał panią z czymś? Nie,nie, to jest nie do ogarnięcia, tok rozumowania sooooryy! Zonk ze zwojami stopionymi pod czaszką.

9 października, 18:20, Gość:

Gdyby mi się chałupa paliła to ja bym z każdej strony świata przyjechała aby być z bliskimi i w dupie miałabym pracę, czy interesy no ale ważne że kaska na konto wpłynie... I jeżeli pan czyta ze zrozumieniem to napisałam że bardzo współczuję ale to może ja jestem inna... Dla mnie rodzina i mój dobytek są najważniejsze... I proszę się tak nie pienić.. miłego wieczoru życzę :)

z [wulgaryzm]a na remont nie natrzepie

G
Gość
9 października, 17:11, Ania:

Ja tak się zastanawiam gdzie jest głowa rodziny?? Skoro pali mi się cały dobytek to ja będąc gdziekolwiek wracam do domu a nie zostawiam żonę i dzieci!!! I jeszcze pisze że jak wróci to podziękuje... Wycieczki bez żony?? Przecież pana nie stać!! Oczywiście bardzo współczuję co się stało ale dużo pytań bez odpowiedzi!!! Służy pan pomocą ale od ludzi wyciąga pieniądze.. przecież ktoś dał rzeczy za darmo żeby oddać za darmo a jak się za to bierze pieniądze to i powinno się płacić podatek...

9 października, 18:03, Gość:

Ten człowiek, orze jak może, stara się i myślę, że pozwala mu na to w obecnej chwili sytuacja i robi co robi i nikomu nic do tego. I eloooo, a co nie miał prawa nigdzie wyjechać ? Może pracuje, nie może przyjechać a właściwie post taki z [wulgaryzm] i do [wulgaryzm], reprezentacja urządu skarbowego czy uj wie co? Istoto, nie kompromituj się, ten pan POMAGA trochludzi go zna i miało z nim do czynienia i nie wyciąga kasy od nikogo !!! Aby inni mieli takie serce i bezinteresowność jak ten pan, było by lepiej na świecie. A mnie zastanawia, to zawiść nikczemna przemawia? Oszukał panią z czymś? Nie,nie, to jest nie do ogarnięcia, tok rozumowania sooooryy! Zonk ze zwojami stopionymi pod czaszką.

Gdyby mi się chałupa paliła to ja bym z każdej strony świata przyjechała aby być z bliskimi i w dupie miałabym pracę, czy interesy no ale ważne że kaska na konto wpłynie... I jeżeli pan czyta ze zrozumieniem to napisałam że bardzo współczuję ale to może ja jestem inna... Dla mnie rodzina i mój dobytek są najważniejsze... I proszę się tak nie pienić.. miłego wieczoru życzę :)

G
Gość
9 października, 17:11, Ania:

Ja tak się zastanawiam gdzie jest głowa rodziny?? Skoro pali mi się cały dobytek to ja będąc gdziekolwiek wracam do domu a nie zostawiam żonę i dzieci!!! I jeszcze pisze że jak wróci to podziękuje... Wycieczki bez żony?? Przecież pana nie stać!! Oczywiście bardzo współczuję co się stało ale dużo pytań bez odpowiedzi!!! Służy pan pomocą ale od ludzi wyciąga pieniądze.. przecież ktoś dał rzeczy za darmo żeby oddać za darmo a jak się za to bierze pieniądze to i powinno się płacić podatek...

Ten człowiek, orze jak może, stara się i myślę, że pozwala mu na to w obecnej chwili sytuacja i robi co robi i nikomu nic do tego. I eloooo, a co nie miał prawa nigdzie wyjechać ? Może pracuje, nie może przyjechać a właściwie post taki z [wulgaryzm] i do [wulgaryzm], reprezentacja urządu skarbowego czy uj wie co? Istoto, nie kompromituj się, ten pan POMAGA trochludzi go zna i miało z nim do czynienia i nie wyciąga kasy od nikogo !!! Aby inni mieli takie serce i bezinteresowność jak ten pan, było by lepiej na świecie. A mnie zastanawia, to zawiść nikczemna przemawia? Oszukał panią z czymś? Nie,nie, to jest nie do ogarnięcia, tok rozumowania sooooryy! Zonk ze zwojami stopionymi pod czaszką.

A
Ania

Ja tak się zastanawiam gdzie jest głowa rodziny?? Skoro pali mi się cały dobytek to ja będąc gdziekolwiek wracam do domu a nie zostawiam żonę i dzieci!!! I jeszcze pisze że jak wróci to podziękuje... Wycieczki bez żony?? Przecież pana nie stać!! Oczywiście bardzo współczuję co się stało ale dużo pytań bez odpowiedzi!!! Służy pan pomocą ale od ludzi wyciąga pieniądze.. przecież ktoś dał rzeczy za darmo żeby oddać za darmo a jak się za to bierze pieniądze to i powinno się płacić podatek...

Dodaj ogłoszenie