Pożar kościoła w Orłowie 7.10. Na miejscu pracują konserwatorzy zabytków, którzy szacują straty [ZDJĘCIA]

Agata Gołąbek
Agata Gołąbek
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Nocny pożar w Orłowie strawił część zabytkowego kościoła. Na miejscu pracują konserwatorzy zabytków, którzy szacują straty. Do Orłowa zmierza również Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin oraz Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków Igor Strzok.

Pożar wybuchł w poniedziałek 7 października około godziny 21. Ksiądz Arkadiusz Dekański, proboszcz parafii w Lubieszewie, do której przynależy kościół w Orłowie o pożarze dowiedział się chwilę po godzinie 21 i od razu udał się na miejsce.

- O sytuacji poinformował mnie sąsiad, parafianin mieszkający przy kościele. Pojechałem do Orłowa i zobaczyłem kościół cały w ogniu. Ogień objął przede wszystkim drewnianą izbicę, czyli wejście połączone z dzwonnicą. Niestety, płomienie rozprzestrzeniały się na więźbę dachową i sukcesywnie zajmowały jej kolejne etapy. Górą dotarły prawie do samego końca świątyni. Dzięki wytrwałej pracy strażaków, którzy robili, co mogli, nie ma gorszych skutków tego pożaru - dodaje ksiądz.

- Czuję się strasznie, ten kościół był taką żuławską perełką - mówi ks. Dekański. - Nasz kościół był zadbany, pięknie odremontowany, była tu przepiękna więźba storczykowa, nowy dach i nowa izbica. Mieliśmy tu także nowe sklepienie z desek. Było już naprawdę pięknie, a świątynia wymagała tylko niewielkich poprawek w stylu odremontowania tynków wewnątrz. Wszystko zmierzało ku dobremu, ale niestety dotknęło nas takie zdarzenie.

Na razie nieznana jest przyczyna pożaru. Ksiądz Dekański wyjaśnia, że pod uwagę brane są obecnie dwie hipotezy, ale sprawą zajmuje się policja, która bada zebrany na miejscu materiał. Nie jest znana jeszcze także skala strat.

- Na miejscu pracują konserwatorzy zabytków ruchomych oraz nieruchomych. Robią wstępną ocenę tego, co uległo zniszczeniu. Mamy jednak utrudnione zadanie ze względu na to, że nie można wejść teraz do środka, jest to zbyt niebezpieczne. Mnie udało się wejść jeszcze przed zrzuceniem ostrych krawędzi, które musiały zostać usunięte, aby nie uszkodzić ochronnej plandeki. Wyniosłem ze świątyni Najświętszy Sakrament, który przewiozłem do Sanktuarium w Lubieszewie - mówi kapłan i dodaje, że jeżeli otrzyma zgodę na wejście do środka, będzie wynosić wszystkie elementy liturgiczne z wnętrza kościoła.

Ksiądz dodaje również, że może liczyć na olbrzymią pomoc parafian.

- To są ludzie bardzo oddani i serdeczni. Wczoraj cały wieczór spędziliśmy razem, ratując świątynię, dzisiaj również wszyscy się interesują, pytają jak pomóc, noszą deski, a także zrobili miejsce u państwa Kaczorowskich, gdzie będziemy mogli złożyć wszystkie te rzeczy, które wyniesiemy z kościoła. Parafianie zadbali także o to, by każdy kto pomaga mógł posilić się ciepłą zupą i herbatą, czy kanapkami. Sytuacją zmartwili się również kapłani sąsiednich parafii, którzy zadeklarowali pomoc.

Kościół w Orłowie znajduje się w środkowej części wsi. Zbudowany został w XIV wieku (1350 r.). Gotycka budowla powstała na planie prostokąta. Kościół posiadał jedną nawę, płaski strop i niewielką drewnianą wieżę. Od strony północnej przylegała zakrystia, a od zachodniej drewniana kruchta. W część dolnej budowli wmurowane są kamienie nagrobne z inskrypcjami. W prezbiterium drewniany krzyż pełnił rolę ołtarza. W kościele znajdowała się ambona z XVII wieku, a w przedsionku nagrobek w kształcie książki. W ostatnich latach wykonana w sakralnej budowli kilka remontów - w 2009 roku osuszono mury i wypełniono ubytki fundamentów, a w 2013 roku odrestaurowano przedsionek.

Więcej o samym zdarzeniu przeczytasz TUTAJ oraz TUTAJ.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdanszczan

Wielki żal że taką perełkę architektury dotknął wrogi żywioł !

Dodaj ogłoszenie