Pożar budynku na Oruni w Gdańsku. Miasto pomaga pogorzelcom

Ewa Andruszkiewicz
Pożar budynku na Oruni w Gdańsku
Pożar budynku na Oruni w Gdańsku Przemek Świderski
Udostępnij:
Nie tylko zastępcze lokale socjalne lub komunalne, ale też po trzy tysiące złotych otrzymać ma każda z rodzin poszkodowanych w sobotnim pożarze na Oruni. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinom pracują już też nad listą najbardziej potrzebnych dla ofiar rzeczy. I zapowiadają rozpoczęcie zbiórki darów wśród mieszkańców.

W sobotnim pożarze na Oruni dach nad głową straciło 27 osób.

- Już dziś pracownicy MOPR-u wspólnie z poszkodowanymi oszacowali potrzeby w celu rozpoczęcia zbiórki z udziałem mieszkańców. Dodatkowo, każda rodzina, która straciła w sobotnim pożarze dach nad głową, otrzyma po trzy tysiące złotych – informuje Anna Sobota, wicedyrektor gdańskiego MOPR-u, a jego rzeczniczka, Monika Ostrowska, dodaje, że pieniądze trafią w ręce potrzebujących jak najszybciej. - Najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu- mówi Ostrowska.

Pożar budynku na Oruni w Gdańsku. Płonął dach domu wielorodzinnego

Dzisiaj też w gdańskim magistracie ruszyła procedura, dzięki której pogorzelcy dostać mają mieszkania zastępcze. Nowe lokale zostały już przez rodziny obejrzane. Najprawdopodobniej jednak część z nich skorzysta jeszcze dzisiejszej nocy z pomocy miejskiego schroniska młodzieżowego w Gdańsku. To właśnie tam część rodzin skierowano po pożarze. Reszta zakwaterowała się u bliskich.

- Część poszkodowanych skorzystała z pomocy rodzin i przyjaciół, a część nocowała w schronisku. Tam wszyscy mogli liczyć nie tylko na śniadanie i kolację, ale też gorący posiłek. Zadbaliśmy również o wsparcie psychologiczne dla ofiar – mówi Monika Ostrowska.

Przypomnijmy, do pożaru w 3-kondygnacyjnym budynku przy ul. Przy Torze na Oruni doszło w sobotę, 21 listopada. Jak poinformował dyżurny stacji koordynacji ratownictwa, zgłoszenie wpłynęło minutę po godz. 19. W wyniku zdarzenia 80 % poszycia dachu budynku spłonęło doszczętnie. Na miejscu pracowało 8 zastępów straży pożarnej. Policja cały czas bada przyczyny pożaru. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogło dojść do zwarcia instalacji elektrycznej.


Wiadomości z Gdańska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gdanszczanin
Tragedia lecz czy przypadek czy działanie ludzkie ? Mieszkając ponad 20 lat na starej Oruni tagże kilku krotnie było o włos od pozaru za sprawą lokatorów którzy "ciągneli" prąd na kewo przełączając fazy radio nam stanelo w płomieniach ,albo tablica rozdzielcza budynku płoneła,żyłosię jak na bombie.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie