Powszechny spis ludności 2011: rachmistrz, telefon lub internet

Agnieszka Świderska, Janina Stefanowska
Przemek Świderski/Polskapresse
Czy naprawdę jest nas 38 milionów? I kto to właściwie jest ten Polak? Ilu z nas przyznaje się do innej niż polska tożsamości narodowej, do innego języka i do innej religii niż katolicka? Co wybieramy, łącząc się w pary? Małżeństwo czy nieformalne związki? A jeżeli nieformalne, to jakie one są? Hetero czy homoseksualne? Na te właśnie pytania odpowiemy sami sobie już niedługo, bo za dwa tygodnie. 1 kwietnia zacznie się Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań. Respondenci będą odpowiadać na pytania, zgodnie ze stanem na 31 marca 2011 roku.

Oficjalnie spis się rozpoczął obchodem przedspisowym, który kończy się w czwartek. Od 1 kwietnia będzie szansa dokonać samospisu poprzez internet. Od 8 kwietnia w teren ruszą rachmistrzowie.

- Przeszkoliliśmy ponad 1300 rachmistrzów dla województwa pomorskiego - mówi Małgorzata Buńko, wicedyrektor gdańskiego oddziału Głównego Urzędu Statystycznego. - W teren pójdzie 1111 rachmistrzów.

Trafią do wyznaczonych gospodarstw domowych od godz. 8 do 20. - Jeśli ankietowany wyrazi zgodę, rachmistrz może się umówić na późniejszą godzinę - podpowiada Michał Szyler, zastępca komisarza spisowego w gminie Kartuzy. - U nas mamy 24 rachmistrzów. To, że spis będzie powszechny, nie oznacza jednak, że każdy zostanie osobiście spisany przez rachmistrza.

Spisem reprezentatywnym, czyli tym, w którym rachmistrz jest niezbędny, będzie objętych 20-25 proc. gospodarstw domowych. Pozostałych 65-75 proc. respondentów odpowie na pytania w ramach tzw. spisu pełnego.

A różnica między jednym a drugim spisem tkwi właśnie w pytaniach. Dotyczące tożsamości narodowej, wyznania oraz relacji osobistych to poszerzony zestaw 60-100 pytań dla wybranych 20 proc. mieszkańców. Tam znajdą się również pytania dotyczące niepełnosprawności oraz te adresowane wyłącznie do kobiet, jak np. plany prokreacyjne, czyli ile dzieci chcą urodzić jeszcze Polki? Spisem zostaną objęte wszystkie osoby zamieszkujące w gospodarstwie. Natomiast standardowy zestaw w ramach spisu pełnego będzie zawierał 15 pytań typu: jak mieszkamy, jak jesteśmy wykształceni, ile zarabiamy.

- Chodzi w nich o zdobycie informacji o migracjach, aktywności zawodowej, standardzie mieszkań i budynków - dodaje Małgorzata Buńko. - Losowanie próby reprezentatywnej dopiero przed nami - mówi Radosław Stępień, dyrektor Departamentu Badań Demograficznych w Głównym Urzędzie Statystycznym.

Do jakiej grupy trafimy, będzie można sprawdzić samemu, i to już w pierwszy dzień spisu, 1 kwietnia. Po raz pierwszy bowiem będzie można dokonać samospisu przez internet. Elektroniczne formularze będą dostępne na stronach www.stat.gov.pl i www.spis.gov.pl. Aby z nich skorzystać, trzeba będzie tylko się zalogować. I nie trzeba będzie ich wypełniać od razu przy pierwszym logowaniu: będą na to dwa tygodnie. Niektóre z rubryk będą już wypełnione - to dane, które GUS zdobył o nas z urzędowych rejestrów. Jeżeli będą błędne, będzie można je poprawić, jeżeli niepełne - uzupełnić. Dla tych, którzy chcą sobie zapewnić maksymalne poczucie bezpieczeństwa, alternatywą jest wydrukowanie formularza, wypełnienie go i dostarczenie osobiście do biura spisowego, które się mieści w urzędzie gminy.

Do tych mieszkańców, którzy wybiorą samospis, nie zapuka już rachmistrz, nie zadzwoni też ankieterka z call center. Wywiady w terenie oraz telefoniczne rozpoczną się 8 kwietnia. Rachmistrzowie - wzorem ubiegłorocznego spisu rolnego - będą wyposażeni w elektroniczne terminale przenośne. - Sam spis zajmie od 30 minut do godziny maksymalnie - mówi Mariusz Kopeć, dyrektor Urzędu Stanu Cywilnego w Poznaniu i gminny komisarz spisowy.

Z samospisu będzie można skorzystać do 16 czerwca. Natomiast rachmistrzowie pozostaną w terenie do 30 czerwca. Do tego czasu będą również przeprowadzane wywiady telefoniczne. Z obowiązku spisania nie można się wywinąć. - Zgodnie z ustawą, nie można odmówić udzielenia informacji w spisie - mówi Michał Szyller. - Za odmowę współpracy z rachmistrzem czy ankieterem statystycznym grozi grzywna nawet do 5 tysięcy złotych.

Za podanie fałszywych informacji grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Nie ma jednak obowiązku odpowiadać na wszystkie pytania, jeżeli będą to pytania z zestawu rozszerzonego dotyczące wyznania, pozostawania w nieformalnych związkach czy planów prokreacyjnych.
Rachmistrzów obowiązuje tajemnica statystyczna. Wszystkie zebrane w spisie dane podlegają prawnej ochronie.

- Wyniki spisu zostaną opracowane centralnie przez Główny Urząd Statystyczny - dodaje Małgorzata Buńko. - Ponieważ wysyłane są drogą elektroniczną, proces ten powinien przebiegać sprawnie.
Spis pokaże, jaką mamy Polskę w siedem lat po wejściu do Unii Europejskiej - ostatni spis przeprowadzono bowiem na dwa lata przed wejściem Polski w struktury unijne.

Jak rozpoznać rachmistrza?

Rachmistrzowie już się pojawili na ulicach w ramach obchodu przedspisowego.
Weryfikują swój wykaz adresów. Nie wymaga to wchodzenia do mieszkań, do których zapukają dopiero 8 kwietnia. Każdy rachmistrz będzie nosił w widocznym miejscu identyfikator ze zdjęciem, imieniem i nazwiskiem oraz pieczęcią urzędu statystycznego, pieczątką imienną i podpisem dyrektora, który wydał mu identyfikator.

Jego tożsamość będzie można potwierdzić w urzędzie statystycznym lub gminnym biurze spisowym.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
romano

W naszym Państwie jestesmy zarejestrowani na stokroc sposobów, w każdej instytucji są nasze pesele, nipy,regony i wszelkie inne dane . Jesteśmy kontrolowani fiskalnie,totalnie i nachalnie.cos takiego jak dodatkowy SPIS POWSZECHNY jest rzeczą absolutnie zbedną, no chyba że urzędnicy u nas nie pracują ?

a

Na pytania odnośnie wyznania czy formalności związku , nawet niepelnosprawności można nie udzielić odpowiedzi- są to pytania dobrowolne.

v
viki

Rachmistrz nie będzie pytał o zarobki ani o to czy zwiazek jest hetero albo homoseksualny . Nie ma takich pytań ! dlaczego więc wprowadzacie ludzi w błąd ?

M
Mieszkanka

Mamy prawo do prywatności. " Z obowiązku spisania nie można się wywinąć. - Zgodnie z ustawą, nie można odmówić udzielenia informacji w spisie - mówi Michał Szyller. - Za odmowę współpracy z rachmistrzem czy ankieterem statystycznym grozi grzywna nawet do 5 tysięcy złotych." Aż się nie chce wierzyć. A jak ktoś powie , że nie ma pieniędzy to co nasze Państwo zadba o niego. Dobrze wiedzą jak się ludziom żyje w Polsce, jakie mamy zarobki mogą sprawdzić z pitów. Szlag mnie trafia jak mi się coś karze. Kontrola państwa nad obywatelem. Może boją się , że za dobrze żyjemy i chcą nam zabrać.

M
MiRy

Oto jest pytanie !!!!
..."Co wybieramy, łącząc się w pary? Małżeństwo czy nieformalne związki?"... to nasza prywatna sprawa. Dlaczego urzędnik zagląda nam pod kołdrę i to w nocy starając się dociec co my tam robimy ?

..."A jeżeli nieformalne, to jakie one są? Hetero czy homoseksualne?"...
do czego komu potrzebna jest ta informacja? Przecież to nasza prywatna sprawa.

..."Ilu z nas przyznaje się do innej niż polska tożsamości narodowej, do innego języka i do innej religii niż katolicka? "...
czy będą aresztowania i inwigilacja w przypadku konfliktu zbrojnego (inna niż Polska tożsamość i język) lub t.zw ekstremistów religijnych np fundamentalistów Islamskich.?
W przypadku wzrostu tendencji (popularności) ruchów na rzecz autonomii ( Ruch Autonomii Śląska ) zagrażającej np spójności państwa - do ewidencjonowania osób zrzeszonych i podjęcia akcji policyjnych przeciwko działaczom ?

Każdy kto odpowie na te i tym podobne pytania sam pcha się na ochotnika na celownik tego który będzie dysponował takimi danymi.
I niech ziemia lekką nam będzie wszystkim jak te dane "wyfruną" za pieniążki lub wskutek niedbalstwa urzędnika albo co gorsza znajdą się w "czytelni" służb specjalnych rodzimego pochodzenia lub zagranicznych.

Jeśli do tego dodamy dowody z czipem (docelowo czip wszczepiony jak psu w szyję czy w rękę zastępujący pieniądz) w którym można zapisać wszystko bez wiedzy właściciela lub go wyłączyć na amen
widać tu bardzo wyraźnie jak państwa "demokratyczne" zacieśniają żelazny uścisk kontroli nad swoimi obywatelami.

I w taki właśnie sposób "Wolność Równość Braterstwo" gdzieś po drodze kolejnego spisu powszechnego szlag trafi.
MiRy

Dodaj ogłoszenie