reklama

Powrót Michniewicza do Arki to tylko kwestia dni

Janusz WoźniakZaktualizowano 
Czesław Michniewicz jest na co dzień związany z Gdynią. Takich ludzi w Arce chce Andrzej Czyżniewski
Czesław Michniewicz jest na co dzień związany z Gdynią. Takich ludzi w Arce chce Andrzej Czyżniewski Wojciech Barczyński
Jacek Dziubiński poprowadzi na razie treningi piłkarzy Arki. 1 zwycięstwo, 2 remisy, 7 porażek - to "zabiło" Chojnackiego.

Trener Marek Chojnacki rozstał się wczoraj z piłkarzami Arki Gdynia. Sam złożył rezygnację, przyjętą przez zarząd klubu. Jednak tak naprawdę posadę w Gdyni stracił dzięki bilansowi, który osiągnął z drużyną i na który sam zapracował. W 10 spotkaniach miał siedem porażek, dwa remisy i tylko jedno zwycięstwo. Napisać, że to wstydliwy bilans, to najbardziej łagodne z określeń.
Ten dziesiąty mecz w roli szkoleniowca Arki - przegrany 0:1 z Ruchem w Chorzowie - okazał się nie być okazją do małego jubileuszu, a do pożegnań.

Trzeba jednak przyznać, że Chojnacki to facet z charakterem. Stanął wczoraj oko w oko przed trójmiejskimi dziennikarzami, aby powiedzieć: - Po meczu z Ruchem miałem dwa dni do namysłu. Przeanalizowałem wszystko i doszedłem do wniosku, że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem dla drużyny będzie złożenie dymisji. Dymisja została przyjęta, a to oznacza, że moja przygoda z Arką dobiegła końca. Mimo wszystko wyjeżdżam z Gdyni z miłymi wspomnieniami. Nigdy nie odmawiałem dziennikarzom rozmowy, komentarzy, ale w tej sytuacji proszę, abyście mnie od dalszych wypowiedzi na ten temat zwolnili - powiedział trener Chojnacki, który jako piłkarz rozegrał rekordową w Polsce liczbę 452 spotkań w ekstraklasie.

Dyrektor sportowy Arki Andrzej Czyżniewski podziękował oficjalnie Chojnackiemu za pracę w Gdyni, za utrzymanie zespołu w ekstraklasie. Dziennikarze czekali jednak na nazwisko następcy trenera Chojnackiego i tak naprawdę się nie doczekali.

- Od poniedziałku treningi z zespołem będzie prowadził trener zespołu młodej ekstraklasy Jacek Dziubiński. Będzie je prowadził przez najbliższe dni, może nawet usiądzie na ławce trenerskiej w piątkowym meczu z Wisłą Kraków, bo ma wszelkie uprawnienia do prowadzenia zespołu w ekstraklasie. W tym czasie będą prowadzone rozmowy z kandydatami na szkoleniowca Arki. Jest ich kilku. Nowy trener będzie miał prawo doboru współpracowników. W tej sprawie musimy działać szybko, ale rozważnie. Nie stać nas na popełnienie błędu. Chciałbym, aby nasz zespół poprowadził trener, który nie ma wypisanej na twarzy porażki, to musi być trener zwycięzca i takiego szukamy - oświadczył dyrektor Czyżniewski.

Trener zwycięzca to ładnie brzmi, ale Alex Ferguson raczej z Manchesteru United nie odejdzie. Więc kto? Wczoraj pisaliśmy, że kandydatmi na stanowisko trenera Arki są panowie Dziubiński i... Czesław Michniewicz. Czyżniewski potwierdził, że obaj są na liście kandydatów. Powrót Michniewicza do Arki, w najbliższym czasie, wydaje się bardziej niż możliwy. Chociażby dlatego, że dyrektor Czyżniewski wygłosił o nim wczoraj opinię, która zabrzmiała jak laurka.
- Wierzę, że Michniewicz to absolutnie topowy polski trener. Miał w Arce pewne problemy w stosunkach z zespołem, z pewnymi zawodnikami i jeżeli miałby ponownie zostać trenerem Arki, to... musimy wykonać pewne ruchy kadrowe w drużynie. Myślę, że z Michniewiczem na ławce trenerskiej Arki osiągnęlibyśmy dobre wyniki - taką nadzieję wyraził Czyżniewski.

Z takiej wypowiedzi jednego z najważniejszych ludzi w klubie łatwo można wywnioskować, że to właśnie Michniewicz jest najpoważniejszym kandydatem na szkoleniowca żółto-niebieskich. A kilku zawodników Arki musi się liczyć z wypowiedzeniami. Zresztą w Gdyni w najbliższych dniach spodziewanych jest jeszcze kilku nowych piłkarzy, polskich i zagranicznych, z którymi być może jeszcze w tym okienku transferowym - trwającym do końca sierpnia - zostaną podpisane umowy.
Teraz jednak zajęcia z gdyńską drużyną prowadzi trener Dziubiński. Trener na kilka godzin, na kilka dni, czy jednak na dłużej?

- Ja zajmuję się budową prawidłowych struktur szkolenia młodzieży w Arce. Nie ukrywam, że chciałbym tę pracę dokończyć, ale... skoro jest taka potrzeba, to jako pracownik klubu będę teraz prowadził zajęcia z ligowym zespołem. Wiem, że pierwszy trener jest poszukiwany, że rozmowy trwają, a ja do ich zakończenia postaram się jak najlepiej wywiązać ze swojej nowej roli. Widziałem drużynę Arki w dotychczas rozegranych spotkaniach, mam swoje przemyślenia i wnioski, a jeżeli przyjdzie mi poprowadzić zespół przeciwko Wiśle, to wprowadzę je w życie - krótko i konkretnie zadeklarował trener Dziubiński, który w przeszłości był już prezesem i trenerem gdyńskiego klubu, z którym awansował do drugiej ligi.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek

.......jak widac ,ambitny trener z wypisanym zwyciestwem na twarzy..........Michniewicz!!! wyrzucili cie na zbity p...sk w ubiegłym roku .........no ale on jest zwycięzcą ,hahahaha , z przekretami w Lechu , w tle ....brak słów .
ps . do "kibica" ....a p.Wożniak to sie zna na piłce , jak na "bierkach elektrycznych " w TVP Gdańsk nie ma fachowca w tej branzy ,a dziennikarsko rowniez jest słaby , czas leci .....a on trwa

j
jurek

A ja stawiam na niespodziankę : FRANCISZEK SMUDA !!!!!!!!!!! I co Wy na to ???

k
kibic

Lubie czytac art.redaktora Wozniaka,ktory ma pojecie o pilce,ktorego art.nie sa tendencyjne to poprostu wyzsza szkola jazdy,to nie to samo co wypociny redaktorka Kubickiego z GW i przychylam sie do wypowiedzi dyr.sportowego,ze duet Czyzniewski+Michniewicz wykonywaliby dobra robote

Dodaj ogłoszenie