Powinien wrócić pomysł budowy parkingu pod Targiem Węglowym w Gdańsku

rozm. Tomasz Rozwadowski
archiwum
Z dr. inż. Wojciechem Targowskim,architektem, współwłaścicielem firmy Fort, rozmawia Tomasz Rozwadowski

Jest Pan współautorem projektu zagospodarowania Targu Węglowego, który wygrał konkurs w 1998 r. Czy ta koncepcja dałaby się przenieść żywcem w dzisiejsze czasy?
Żywcem, to pewnie nie, ale mogę się i dzisiaj podpisać pod założeniami tej koncepcji. Według mnie, pozostały one aktualne. Czas idzie naprzód, także w dziedzinie myśli architektonicznej, ale myślę, że należałoby się przyjrzeć tamtemu projektowi ponownie. Mógłby być podstawą do dyskusji.

Co było istotą tamtego projektu?
Już wówczas forma architektoniczna nie była najważniejsza, najważniejszy był sposób myślenia o mieście, jako o stopniowo zmieniającej się i narastającej całości. Siłą tamtego projektu był naturalny rozwój przestrzeni miejskiej. Proponowaliśmy wtedy, i przy tej koncepcji obstawałbym i dziś, zabudowanie pierzei Targu Węglowego, która domykałaby przestrzeń i wkomponowywała się w istniejące już budynki Teatru Wybrzeże, Wielkiej Zbrojowni, kompleks budynków Akademii Sztuk Pięknych. To powinno być zrobione w przyszłości.

Wtedy, piętnaście lat temu, projekt był mocno krytykowany przez zwolenników odbudowy dawniej istniejących w tym miejscu budynków. Czy liczy się Pan z tą dyskusją ponownie?
Oczywiście, ta dyskusja powróci, ale czasy się zmieniły, wszyscy myślimy już trochę inaczej, a twardy historyzm też szczęśliwie odchodzi. Obecnie dominuje podejście, że nurt odtworzeniowy jest niemożliwy i nawet niepotrzebny w realizacji. Ważne jest to, byśmy budowali miasto żywe, bogate w zdarzenia. Nasz projekt był oparty na takim myśleniu.

Co jeszcze warto by przypomnieć z tamtego rozwiązania?
Koncepcję parkingu strategicznego pod płytą placu. Jego potrzeba jest wciąż aktualna i budowa takiego podziemnego, dwukondygnacyjnego parkingu powinna być rozważona ponownie.

Nie przeszkadzałoby Panu powracanie do tamtej koncepcji we fragmentach?
Nie jestem zwolennikiem zabudowywania dużych przestrzeni za jednym zamachem, przez jednego dewelopera.Żywe miasto narasta stopniowo, Gdańsk akurat miał ten proces mocno zakłócony przez historię, ale to też stwarza ogromne szanse -posiadamy olbrzymie tereny pod zabudowę i rozwój, czego większość europejskich miast może nam tylko pozazdrościć.

Rozmawiał Tomasz Rozwadowski

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

i
ich bin danziger

w 1945 r. w tym miejscu podobno ma miejsce wspólna mogiła setek(?), tysięcy (?) gdańszczan, którzy zginęli w czasie walk o miasto. I to może być problem, o ile już nie jest w zestawieniu z koncertami muzycznymi, które maja miejsce na targu Węglowym.
Ale..., piszę "podobno", chyba pan Brunon Zwarra ( pozdrowienia dla tego wyjątkowego człowieka )mógłby udzielić jednoznacznego wyjaśnienia.

Dodaj ogłoszenie