Powieść o czasie narodzin pierwszej generacji amerykańskich komiksów i ich superbohaterów

Dariusz Szreter
Dariusz Szreter
Michael Chabon (ur. 1963) - amerykański pisarz, autor opowiadań, komiksów i scenariuszy
Michael Chabon (ur. 1963) - amerykański pisarz, autor opowiadań, komiksów i scenariuszy
Wymyślony naprędce, w ciągu jednego weekendu, Eskapista, to wyposażone w komiksowe supermoce alter ego Joego, który sam uciekinierem z okupowanej przez hitlerowców Czechosłowacji.

Prawie 20 lat musieliśmy czekać na przekład, rzecz można już legendarnej, nagrodzonej Pulitzerem, debiutanckiej powieści Michaela Chabona „Niesamowite przygody Kavaliera i Claya”. Ale bez wątpienia było warto.

Na 800 stronicach Chabon odnawia tradycję wielkiej amerykańskiej powieści, mieszając fikcję z realiami epoki (akcja rozpina się między rokiem 1939 a 1953), niemal dosłownie „wklejając” swoich bohaterów w historyczne kadry, pomiędzy Orsona Wellesa czy Salvadora Daliego, niczym Woody Allen swojego Zeliga z pamiętnej komedii z 1983. Mowa o czasie narodzin pierwszej generacji amerykańskich komiksów i ich superbohaterów. Jest to zarazem epoka big bandów, gospodarczego boomu po Wielkim Kryzysie, a także politycznego napięcia w związku z toczącą się w Europie wojną, do której Ameryka nie bardzo chce przystąpić, a przed którą zarazem trudno jej uciec.

To właśnie ucieczka jest głównym tematem opowieści o tandemie twórców komiksowej postaci Eskapisty - mistrza salwowania się z najbardziej zdradzieckich pułapek. Jego twórcami są dwaj uzdolnieni żydowscy kuzyni: Joseph „Joe” Kavalier i Sammy „Clay” Klayman z Nowego Jorku.

Wymyślony naprędce, w ciągu jednego weekendu, Eskapista, to wyposażone w komiksowe supermoce alter ego Joego, który sam uciekinierem z okupowanej przez hitlerowców Czechosłowacji. Nawiasem mówiąc pierwsza część „Niesamowitych przygód”, rozgrywająca się w Pradze i opisująca przygotowania do jego wyjazdu, poprzedzone poszukiwaniami legendarnego Golema, robi chyba największe wrażenie. Joe ma swoje porachunki z Hitlerem - jemu wprawdzie udało się uciec przez Polskę, Litwę, Związek Sowiecki i Japonię, ale w ojczyźnie zostali jego najbliżsi. Jego komiksowy Eskapista walczy zatem z nazistami, uświadamiając małoletnim czytelnikom co z nich za okropne dranie, a jednocześnie konkuruje na rynku wydawniczym z Supermanem, Batmanem i Kapitanem Ameryka.

Ta rywalizacja też ma swoje istotne znaczenie, bowiem sukces komercyjny to najpewniejsza droga bogactwa, które pozwoli sprowadzić rodzinę z ogarniętej wojną Europy, nad którą już wisi widmo Holokaustu. Są jednak sytuacje, wobec których ani pieniądze, ani nawet wstawiennictwo pierwszej damy USA, nic nie znaczą.

Pokonany Joe ucieka więc dalej, przed sobą i przed tymi, o których wcześniej myślał, że u ich boku zazna ukojenia, a może nawet szczęścia. Droga jego dziesięcioletniej ucieczki zawadza nawet o amerykańską bazę wojskową na odległej Antarktydzie. A jednak - być może wiedziony maksymą swojego praskiego mistrza iluzji Bernarda Kornbluma: „Zapomnij wszystko, co wiesz o uciekaniu skądś. Niepokój zachowaj na to dokąd uciekasz”, powraca do Nowego Jorku.

Ostatecznie, tym prawdziwym Eskapistą okazuje się jego kuzyn Sammy. Jego ucieczki są wprawdzie mniej spektakularne, ale bardziej dramatyczne i desperackie, bo dla takich jak on - osób nieheteronorma-tywnych, a chcących żyć w zgodzie z samym sobą - nie było w tamtych czasach bezpiecznego azylu. Nawet w USA.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie