reklama

Powiernictwo Polskie: Żądają odebrania przywilejów Niemcom

Szymon SzadurskiZaktualizowano 
Powiernictwo Polskie, kierowane przez Dorotę Arciszewską-Mielewczyk, gdyńską senator Prawa i Sprawiedliwości, domaga się odebrania przywilejów mniejszości niemieckiej w Polsce. List otwarty w tej sprawie trafił już do premiera Donalda Tuska.

Działacze Powiernictwa Polskiego uważają, iż Polacy mieszkający w Niemczech nie są odpowiednio traktowani przez tamtejszy rząd i właśnie ten fakt powinien skłonić premiera do podjęcia starań o zrównanie praw mniejszości niemieckiej w Polsce i polskiej w Niemczech.

- Strona niemiecka nie wykazuje żadnej chęci, aby Polakom mieszkającym w Niemczech nie tylko nadać jakiekolwiek przywileje, ale żeby w ogóle uznać ich za mniejszość narodową - mówi Dorota Arciszewska-Mielewczyk. - W dyskusji na ten temat padają absurdalne argumenty. Polacy, mieszkający od pokoleń w Niemczech, 70 lat po zakończeniu działań wojennych traktowani są nadal według dekretu nazistowskich Niemiec, jeszcze z 1940 roku, który podpisał hitlerowski zbrodniarz wojenny, Hermann Goering. Rozwiązywał on organizacje polonijne i odbierał majątki niemal wszystkim Polakom. A przed II wojną światową w Niemczech mieszkała milionowa rzesza Polaków!

Dorota Arciszewska-Mielewczyk jest zdania, iż Niemcy celowo nie chcą przyznać Polonii praw, aby utrudnić jej składanie wniosków odszkodowawczych. - Uważam, iż nie powinniśmy się na to godzić - podkreśla.

Odebranie przywilejów mniejszości niemieckiej w Polsce wymagałoby renegocjacji traktatu dobrosąsiedzkiego z Republiką Federalną Niemiec w aspekcie statusu mniejszości polskiej w Niemczech. Nie zostało to bowiem w ogóle uwzględnione. Władny do podjęcia takich działań jest premier RP, dlatego właśnie do niego Powiernictwo Polskie skierowało swój apel.

Szacuje się, że w Polsce mieszka ponad 150 tysięcy Niemców, najwięcej, bo dwie trzecie z nich, na terenie województwa opolskiego, gdzie język niemiecki jest pomocniczym w 22 gminach. W tym regionie kraju Niemcy stanowią 10 procent populacji. Mniejszość niemiecka ma prawo m.in. wystawiać swój komitet w wyborach do parlamentu, a w województwie opolskim stanowi on poważną siłę polityczną, zdobywając od 9 do 17 procent głosów.

Warto jednak podkreślić, że reprezentacja Niemców w polskim parlamencie sukcesywnie maleje. W 1991 r. mniejszość ta uzyskała aż 7 mandatów poselskich (6 z okręgów wyborczych i 1 z listy ogólnopolskiej), a ponadto 1 mandat senatorski. Choć, w przeciwieństwie do partii politycznych, komitet nie musi przekraczać w skali kraju 5-procentowego progu wyborczego, w Sejmie zasiada teraz tylko jeden przedstawiciel mniejszości niemieckiej.

Mniejszość polska w Niemczech oficjalnie wciąż nie istnieje, więc teraz nie ma też żadnych przywilejów.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie