Powiat wejherowski: Pijany policjant spowodował śmiertelny wypadek?

Joanna Kielas
12 lat więzienia i wydalenie ze służby może grozić policjantowi z Wejherowa, jeśli potwierdzą się przypuszczenia, że spowodował on śmiertelny wypadek, w dodatku jadąc po pijanemu.

Kierowany przez mł. asp. Karola B. prywatny vw passat uderzył w cysternę, kabina tira stanęła w płomieniach.

Zakleszczony kierowca ciężarówki spłonął. Strażacy przez ponad 12 godzin schładzali cysternę pianą, by nie wybuchła. Droga krajowa nr 6, na której doszło do wypadku w miniony weekend, na odcinku Wejherowo - Lębork przez całą noc była nieprzejezdna.

Policjanci na razie nie chcą się oficjalnie wypowiadać w sprawie wypadku, potwierdzają jedynie, że autem kierował ich funkcjonariusz.

Jak mówi nadkom. Jan Kościuk, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Gdańsku, postępowanie prowadzi prokuratura.

Równolegle do działań prokuratorskich zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza, ale uległo ono zawieszeniu, do czasu poznania wyników prokuratorskiego śledztwa. W sprawie wypadku będą musieli wypowiedzieć się biegli.

Ponadto prokuratura w Wejherowie złożyła wniosek o przekazanie postępowania innej jednostce, by uniknąć posądzeń o stronniczość.

Jednak w prywatnych rozmowach policjanci z Wejherowa nie bronią kolegi.- Takie sytuacje są marginalne, ale nie mogą być tolerowane - komentuje tragiczny wypadek jeden z funkcjonariuszy. - Karol miał już dość służby w policji, z końcem roku chciał przejść na emeryturę. Pewnie nerwy mu puściły i sięgnął po alkohol. Ale to go nie usprawiedliwia. Zresztą jak odwiedzałem go w szpitalu, to mówił, że zdaje sobie sprawę, co zrobił i jakie są tego konsekwencje.

Pierwsze badanie krwi, wykonane po wypadku w wejherowskim szpitalu wykazało, że kierowca vw miał ponad 2 promile alkoholu. Decyzją prokuratora rejonowego krew będzie ponownie zbadana, tym razem przez akademię medyczną. Wyniki będą znane pod koniec tygodnia.

- To standardowa procedura w przypadku śmiertelnego wypadku, gdy zachodzi podejrzenie, że kierowca był pijany - tłumaczy Dariusz Witek-Pogorzelski, prokurator rejonowy w Wejherowie. - Dlatego na razie opieramy się na wstępnych wynikach badań.
Mł. asp. Karol B. ma 37 lat. W policji pracuje od 13, od początku w prewencji. Ostatnio kierował referatem dzielnicowych KPP Wejherowo.

Zbulwersowani tragicznym zdarzeniem są natomiast mieszkańcy gminy Łęczyce, to oni poinformowali naszą redakcje o tym, że kierowca który kierował passatem, jest policjantem.

- Wszyscy go znamy, bo mieszka w jednej ze wsi pod Łęczycami - mówi kobieta, która zadzwoniła do redakcji. - Policja powinna świecić przykładem, a tu co mamy? O tym strasznym wypadku mówiły wszystkie media, ale nikt nie wspomniał, że auto prowadził funkcjonariusz. Karol B. powinien zostać przykładnie ukarany, w wypadku spłonął przecież 30-letni mężczyzna, który osierocił dziecko.

- Jeśli ktoś nie zapytał wprost, to nie mówiliśmy że auto prowadził jeden z naszych, nie było się czym chwalić - odpowiada jeden z funkcjonariuszy.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie