Powiat pucki: Tłumy tylko w weekendy. Sezon jest marny

P. Niemkiewicz, K. Miśdzioł
Ścisk w Helu. Kolej jednak nie wszędzie śle piętrowe pociągi
Ścisk w Helu. Kolej jednak nie wszędzie śle piętrowe pociągi K. Miśdzioł
Bessa nad morzem. Właśnie miał w najlepsze trwać szczyt sezonu, ale turystów znacznie mniej niż przed rokiem. Wczasowicze rezygnują z dłuższego pobytu, więcej jest za to gości wpadających na dzień lub dwa.

Na przełomie lipca i sierpnia w takich miejscach jak Władysławowo czy Półwysep Helski bardzo trudno było do tej pory zdobyć kwaterę.

- Teraz wracając z Trójmiasta widzę wszędzie tabliczki z napisami "wolne pokoje" - przyznaje burmistrz Helu Mirosław Wądołowski. - To lato jest gorsze dla branży turystycznej w naszym regionie.
Kwaterodawcy przyznają, że tracą stałych, ale uboższych klientów, bo ich na wakacje przestaje być stać. A ci bogatsi, obserwując obecną pogodę, rezygnują nawet w ostatniej chwili.
- Moi klienci machnęli ręką na zaliczkę, którą już wpłacili, i podziękowali - przyznaje właściciel pensjonatu we Władysławowie. - Powiedzieli, że wolą skorzystać z oferty last minute do Tunezji i przynajmniej mieć zagwarantowane słońce.

Czytaj także:Władysławowo: Gorące źródła i solanki wydłużą sezon o kilka miesięcy

Nasz rozmówca przyznaje, że to spory cios, bo kwaterodawcy właśnie teraz liczyli na największe zyski. Oczywiście dalej pozajmowane są kwatery w najbardziej atrakcyjnych miejscach, blisko morza. Ale im dalej od Bałtyku, tym gorzej.

Wiele osób woli za to przyjechać na krótko nad morze, np. wybrać się w weekend do fokarium. I wtedy okazuje się, że szlaki komunikacyjne nad morzem są absolutnie niewystarczające. Dantejskie sceny dzieją się na kolejowych przystankach na linii Hel - Gdynia, np. w Helu szynobus był tak przepełniony, że nie mógł ruszyć z miejsca. Konduktorzy musieli wyprosić więc część osób ze środka.
- Zapytałem, czym mam wracać, skoro kolej mnie wyrzuca z wagonu - mówi Jarosław Wanicki z Warszawy. - Kazano mi czekać na następny pociąg lub jechać busem.

Na innych stacjach na półwyspie też nie jest lepiej. Bo ludzie niemal biją się o miejsce w wagonie. Kłopot po części wynika z tego, że do i z Helu kursują szynobusy, które zabierają mało pasażerów. W Pomorskim Zakładzie Przewozów Regionalnych zapewniają, że odcinek Hel - Władysławowo, na którym w wakacje podróżników jest najwięcej, jest pod wzmożoną obserwacją. A na trasę z Gdyni do Helu wyjechał też dodatkowy pociąg, ściągnięty tu z innego rejonu Pomorza.

- Podejmiemy wszelkie możliwe działania zmierzające do dostosowania zestawień pociągów do oczekiwań podróżnych - informuje Zbigniew Labuda, dyrektor PZPR.

Znajdź nocleg w Pucku lub Helu

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
M.Św.

Proponuję, żeby pomorska i zachodniopomorska pożal się Boże-straż gminna i miejska rozstawiła jeszcze więcej fotoradarów w krzakach i inkasowała myto od kierowców minimalnie przekraczających prędkość. Tak długo jak ta chora sytuacja będzie trwać, tak długo nad polskie morze nie pojadę. Od łapania piratów drogowych jest Policja i ta robi to w zdecydowanie bardziej cywilizowany sposób.
Nie jestem jedyny w swoim "proteście"; wielu moich znaomych ma takie same odczucia. A więc tymczasem wolimy Chorwację.
Tracącym właścicielom nadmorskich pensjonatów proponuję wysłać podziękowanie przedsiębiorczym "strażnikom".

Dodaj ogłoszenie