Powiat lęborski: Mieszkańcy wstrzymali budowę chlewni

Paweł Janusiewicz
Budowa uciążliwej dla mieszkańców podlęborskich Siemirowic świniarni może zostać jednak wstrzymana? Według Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, może. A nawet powinna.

Inspektorzy WIOŚ zagłębili się w raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko i mają co do niego pewne zastrzeżenia.

- Zdaniem WIOŚ, sporządzony przez niezależną osobę raport nie spełniał niektórych wymagań określonych w art. 52 obowiązującego w 2007 r. tekstu Prawa ochrony środowiska z dnia 27.04.2001 r., doszukaliśmy się w nim kilku niedomówień - twierdzi Marcin Ziółkowski, główny specjalista słupskiej delegatury WIOŚ. - Między innymi nie wyjaśniono w sposób jasny kwestii oddziaływania emisji amoniaku i siarkowodoru na stan powietrza. Z analizy nie wynika także, czy w obliczeniach uwzględniono emisję ww. substancji z procesu magazynowania gnojowicy w zbiorniku pod budynkiem inwentarskim. Ponowne przeliczenie stężenia amoniaku w powietrzu z uwzględnieniem emisji ze zbiornika na gnojowicę może wykazać problem z dotrzymaniem wartości odniesienia. Takich uwag jest więcej.

Jak mówi Ziółkowski, wszystko jest teraz w rękach Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku, do którego skierowano wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wójta gm. Cewice o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, który między innymi na podstawie tego raportu ustalił warunki realizacji inwestycji. Do SKO trafiła również skarga na działanie wójta, z którym nie mogliśmy się wczoraj skontaktować.

- Mamy nadzieję, że budowa chlewni zostanie w końcu wstrzymana - mówi mieszkanka Siemirowic, Dorota Gierszewska. - Wraz z pozostałymi mieszkańcami robimy co możemy. Przedstawialiśmy swoje wątpliwości wielu organom, nie mogliśmy jednak nawiązać współpracy z wójtem. Słaliśmy do niego pisma z prośbą o udostępnienie nam dokumentów inwestycji, takich jak wspomniany raport czy też protokół z dotyczącego świniarni spotkania władz z mieszkańcami. Od miesiąca nie dostaliśmy odpowiedzi.

Gierszewska dodaje: - Sama byłabym zadowolona, gdyby właściciel chlewni otrzymał duże odszkodowanie w przypadku wstrzymania inwestycji. Siemirowiczanie po prostu obawiają się, że jeśli świniarnia stanęłaby sto metrów od ich domów, to przewidywanych w niej 1950 tuczników zamieniłoby ich życie w śmierdzące piekło.

Rekordowa cena za zaginiony obraz Matejki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anka

wreszcie ktoś sie wziął za sprawdzanie marnych dokumentacji

Dodaj ogłoszenie