reklama

Powiat kartuski: Proces o molestowanie małych dzieci może wkrótce się zakończyć

Janina StefanowskaZaktualizowano 
Cztery spośród sześciu aresztowanych osób związanych ze sprawą molestowania seksualnego trójki małych dzieci z powiatu kartuskiego nadal przebywa w areszcie.

Dwie osoby z aresztu zwolniono - matkę dzieci, wobec której umorzono postępowanie ze względu na chorobę psychiczną, oraz wujka dzieci, Jerzego D., który odbywał areszt w szpitalu psychiatrycznym. Będzie on odpowiadał przed sądem z wolnej stopy. Kolejne rozprawy zaplanowane są na listopad.
Przypomnijmy, że w 2008 r. na jaw wyszła sprawa wieloletniego wykorzystywania seksualnego trójki małych dzieci.

Rodzice zastępczy, do których trafiły dzieci, zaobserwowali niepokojące zachowania rodzeństwa. Dopiero wtedy, po dodatkowych badaniach odkryto, że dzieci były wykorzystywane seksualnie przez rodziców, ich krewnych i znajomych. Do aresztu trafiło wówczas sześć osób - rodzice dzieci, dwie kobiety powyżej trzydziestki, 71-letni mężczyzna i 44-letni wujek dzieci. Poddano ich badaniom specjalistów. Biegli psychiatrzy stwierdzili niepoczytalność u matki dzieci, więc sprawa przeciwko niej została umorzona. Natomiast Jerzy D., brat matki dzieci, u którego stwierdzono znaczne ograniczenie zdolności rozpoznania swojego postępowania, odbywał tymczasowy areszt w warunkach szpitala psychiatrycznego, po czym na wniosek sądu został z niego zwolniony.

Najdłuższa jest lista zarzutów wobec ojca, Eugeniusza C. - miał on molestować seksualnie dzieci i znęcał się nad nimi, pozwalał, by 7-letnią córkę molestowały inne osoby oraz zgwałcił ją wspólnie z Grażyną B.
Według aktu oskarżenia, Elwira S. biciem i przemocą zmuszała starszą dziewczynkę do obcowania płciowego, a trzyletniego chłopca do "innych czynności seksualnych". 71-letniemu Feliksowi S. prokurator zarzucił zmuszanie siedmiolatki do obcowania płciowego i także poddania się innym czynnościom seksualnym. Jerzego D., wujka dzieci, oskarżono o to, że przemocą doprowadzał małoletnich do obcowania płciowego.

Grażyna B., która usłyszała zarzut doprowadzania dzieci do poddania się innym czynnościom seksualnym oraz pomocy ojcu podczas gwałtu, miała znacznie ograniczoną zdolność rozpoznania swojego postępowania.

Seksualne wykorzystywanie dzieci miało miejsce od maja 2006 r. do lipca 2007 r. Oskarżeni działali w pojedynkę albo wspólnie, ze szczególnym okrucieństwem, biciem i przemocą zmuszając dzieci do zaspokajania swoich potrzeb seksualnych.

Grozi im kara do dwunastu lat pozbawienia wolności.
Podczas majowej rozprawy Sąd Okręgowy w Gdańsku wyłączył jawność na czas postępowania dowodowego.

- Do przesłuchania pozostało pięciu świadków oraz biegli psycholog, seksuolog i psychiatra - poinformował Przemysław Banasik, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku. - Najbliższe dwie rozprawy zaplanowane są na listopad. Jest szansa, że sąd wyda wyrok jeszcze w tym roku.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie