reklama

Powiat bytowski: Wójt przypuszcza atak na opozycjonistę

Marcin PacynoZaktualizowano 
Wójt Lipnicy chce pozbawić mandatu radnego opozycji. Przy pierwszym podejściu nie udało się, bo był nieobecny na sesji. Przy drugim ma się powieść w 100 procentach, bo wójt jest pewien, że radny łamie prawo. Oskarżony Roman Reszka chce walczyć o swój mandat.

- Radny Reszka złamał ustawę samorządową - oznajmia wójt Rafał Narloch. - W związku z tym radni muszą przegłosować przygotowaną przez mnie uchwałę o wygaśnięciu jego mandatu - dodaje.
Na ostatniej sesji nie udało się. - Zasięgałem opinii radcy prawnego. Stwierdził, że jeżeli radnego nie ma na sesji, to nie możemy głosować, bo ma prawo zapoznania się z treścią zarzutów - wyjaśnia Sławomir Ejtminowicz, przewodniczący Rady Gminy Lipnica.

Zarzuty dotyczą rzekomych nieprawidłowości finansowych dotyczących dzierżawy lokalu gminnego w Borowym Młynie przez strażaków OSP, których komendantem jest Reszka. Sprawę badał gminny kontroler finansowy Michał Świontek Brzeziński.

- Zarzuty wynikają z trzech ustaw: o samorządzie, o finansach publicznych i o wykorzystywaniu mienia gminnego - informuje kontroler. - Dokładnie chodzi o to, że pan Reszka zawarł umowę z panem X, który w lokalu gminnym prowadzi działalność gospodarczą. Pieniądze pobiera pan Reszka. Są to pieniądze gminne, a on się z nich nie rozlicza - wyjaśnia.

Reszka jest oburzony. - To wierutne kłamstwa. Większych bzdur, jak długo pracuję, nigdy nie słyszałem - komentuje radny. - Nikt u mnie na kontroli nie był, chociaż kilka razy pana Michała zapraszałem. Umowy z dzierżawcą nie zawarłem osobiście. Została podpisana z ramienia zarządu OSP w Borowym Młynie. Wprawdzie we wrześniu weszło w życie zarządzenie wójta, że pieniądze za wynajem sal wiejskich mają trafiać do gminy, ale nie dotyczy to lokalu po byłej remizie, gdzie jest bar. Tam my, strażacy, mamy umowę podpisaną do końca tego roku. Jeżeli jednak mają być takie "cyrki", to niech gmina dzierżawi ten lokal - zapowiada.

Reszka zapewnia, że pieniądze z wynajmu były przeznaczane na remonty remizy i sali wiejskiej. Jego zdaniem to atak, który miał go zdyskredytować. - Już w 2007 roku pan Michał szukał w dokumentach straży haka na mnie - oznajmia.

Uchwała o wygaśnięciu jego mandatu ma trafić na następną sesję. Reszka zapowiada, że łatwo się nie podda.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie