Powiat bytowski: Większość polityków zlekceważyła konferencję byłych pracowników PGR

Marcin Pacyno
Niewielu polityków odpowiedziało na zaproszenie byłych pracowników PGR.
Niewielu polityków odpowiedziało na zaproszenie byłych pracowników PGR. fot. marcin pacyno
Politycy z krajowego świecznika, zgodnie z przewidywaniami, nie mieli czasu na rozmowę z byłymi pracownikami państwowych gospodarstw rolnych. Z ponad 40 zaproszonych gości do Czarnej Dąbrówki dotarło tylko dwóch posłów i kilku lokalnych samorządowców.

Rozmawiali o polepszeniu sytuacji ludzi z terenów popegeerowskich. Duża część zaproszonych gości w tym samym czasie świętowała 20-lecie istnienia samorządów u marszałka województwa pomorskiego.
Konferencję w Czarnej Dąbrówce zorganizowała wczoraj centrala Związku Byłych Pracowników PGR. Miejsce nie było przypadkowe, bo ta gmina dotkliwie odczuła reformy.

- Szkoda, że nie było u nas premiera i innych ważnych polityków - mówi Zofia Dera, współorganizatorka konferencji.

Bezrobotni i ubodzy z terenów popegeerowskich zagrozili zorganizowaniem protestów, wzorem górników czy kolejarzy.
- Jest wiele kwestii, które nas niepokoją. Nie ma już stypendiów dla uczniów z tych środowisk. Jednocześnie rząd planuje zmniejszyć o ok. 70 procent środki z funduszu pracy. Zostaną wycofane z dotacji dla urzędów pracy na prace i roboty publiczne. Przez to osoby po 50 roku życia nie będą miały szansy wypracowania świadczeń emerytalnych. To rodzi patologię, a przecież łatwiej jej zapobiegać - tłumaczyła Dera. - Pracodawcy nie chcą zatrudniać osób w takim wieku, twierdząc, że to nieopłacalne. Rozwiązaniem byłoby odblokowanie ustawy o świadczeniach przedemerytalnych dla byłych pracowników PGR.

Jej marzeniem jest też odblokowanie środków na pomoc dla środowisk popegeerowskich.
- Teraz nie może po nie sięgnąć osoba fizyczna, a jedynie spółdzielnie i samorządy gminne, które przejęły mienie po PGR. My nie możemy z tych środków np. wyremontować naszych bloków - podkreśla Kazimierz Łabik, prezes zarządu krajowego Związku Byłych Pracowników PGR.

Związek nie wyklucza, że w najbliższym czasie 500 tys. osób wyjdzie na ulice. - Może tak się stać na przełomie stycznia i lutego - zapowiada Łabik.

Na konferencji obecni byli jedynie poseł PiS Piotr Stanke z Chojnic oraz poseł PSL Stanisław Kalemba z Poznania.

- Problemy omawiane na spotkaniu przedstawię na forum Sejmu - obiecał podczas debaty Stanke.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie