reklama

Powiat bytowski: Ksiądz bije dzieci? Kolejni rodzice twierdzą, że tak

Marcin Pacyno
archiwum
Kolejni rodzice oskarżają ks. Wojciecha Szmeichela, proboszcza z Czarnej Dąbrówki, o bicie dzieci podczas lekcji religii w miejscowej szkole podstawowej. Po naszej wtorkowej publikacji, gdy ujawniliśmy fakt uderzenia uczennicy klasy czwartej książką w twarz, zgłosiła się do naszej redakcji matka innej dziewczynki, która twierdzi, że ksiądz ciągnął jej córkę za ucho.

- Powodem była nieobecność na nabożeństwie majowym. Wówczas wyjaśniałam sprawę z księdzem i dyrektorem. Duchowny obiecał, że już nigdy więcej czegoś podobnego nie uczyni - opowiada matka, mieszkanka Czarnej Dąbrówki (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). - Być może ksiądz odreagowuje swoje stresy na dzieciach. Wiem też, że jednemu chłopczykowi odsunął krzesełko podczas siadania, uczeń upadł na ziemię.

Ten zarzut wpisuje się w serię zapoczątkowaną przez inną matkę. Kobieta ta zareagowała po tym, jak ksiądz 3 września miał uderzyć jej 10-letnią córkę na lekcji religii. Duchowny początkowo tłumaczył, że podczas zajęć gestykuluje i że trzymał w ręku książkę, którą zahaczył o twarz dziewczynki. Po naszej publikacji, we wtorek 28 września, odbyło się spotkanie matki 10-latki, księdza i dyrektora szkoły podstawowej. Nie doszło do kompromisu, bo proboszcz się nie zgadza z wersją wydarzeń podaną przez kobietę.

- Nie uderzyłem nikogo - zapewnia ks. Wojciech Szmeichel. - Moim zdaniem, ta sytuacja jest związana z chęcią zmiany katechety, bo jestem wymagający.

Dyrektor szkoły Jerzy Brzozowski twierdzi, że jest w patowej sytuacji, bo obie strony obstają przy swoim. - Ksiądz zaprzeczał, jakoby celowo uderzył dziewczynkę, a wręcz twierdzi, że tego nie zrobił.

Matka natomiast stoi na swoim stanowisku. Część dzieci potwierdza jej słowa, inne nie. Zdecydowałem więc o sporządzeniu notatki służbowej i daję obu stronom miesiąc na dojście do porozumienia - wyjaśnia.

O incydencie z 2002 r. kiedy to ksiądz według zeznań innej matki miał uderzyć jej syna przeczytasz w czwartkowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego"

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

^^

szkoda , że nie zabił tego bachora :D

Dodaj ogłoszenie