18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Potwierdzono pochodzenie bombowca znalezionego na dnie Bałtyku [ZDJĘCIA]

Marek Adamkowicz
Dzięki elementom pozyskanym z wraku maszyny ustalono, że bombowiec służył w lotnictwie radzieckim Marek Adamkowicz
Bombowiec Douglas A-20, który w październiku próbowali wydobyć z dna Bałtyku specjaliści z Centralnego Muzeum Morskiego, Instytutu Morskiego i firmy Nemo, służył w lotnictwie radzieckim. To, co do tej pory było tylko przypuszczeniem, udało się potwierdzić dzięki elementom pozyskanym z wraku maszyny. Na niektórych zachowały się napisy w języku rosyjskim.

- Zabezpieczyliśmy wiele zabytków ruchomych, m.in. zegary, wskaźniki, ale też karabiny maszynowe, które teraz są poddawane zabiegom konserwatorskim - wyjaśnia Iwona Pomian, kierownik Działu Badań Podwodnych w Centralnym Muzeum Morskim. - Szczegółowe badania bombowca prowadzić będzie Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, bo tam trafią wszystkie znaleziska.

Jerzy Litwin, dyrektor CMM, przyznaje, że dla jego placówki prowadzenie badań na wraku samolotu to przedsięwzięcie nietypowe. Archeolodzy z gdańskiego muzeum mają zazwyczaj do czynienia z zatopionymi statkami. Prawdziwym wyzwaniem będzie jednak podniesienie bombowca z dna Bałtyku. To operacja trudna, wymagająca precyzji i chociaż pierwsza próba zakończyła się fiaskiem, muzealnicy nie składają broni.

- Naszym zadaniem jest wydobycie zabytku w niepogorszonym stanie, dlatego musieliśmy przerwać akcję podnoszenia samolotu - mówi Iwona Pomian. - Po wrak wrócimy prawdopodobnie na przełomie maja-czerwca 2014 roku.

Wedle muzealników, gra jest warta świeczki. Wprawdzie w czasie II wojny światowej wyprodukowano ponad 7 tys. bombowców Douglas A-20, ale do naszych czasów przetrwało zaledwie kilkanaście egzemplarzy. Każdy to kolekcjonerska gratka - jego pozyskanie warte jest wysiłku i pieniędzy. Jak na razie koszty dwutygodniowych prac na Bałtyku wyniósł ok. 130 tys. zł. Środki wyłożyło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Bombowiec Douglas A-20
Bombowce Douglas A-20 produkowano w Stanach Zjednoczonych. Około 3 tys. maszyn trafiło do ZSRR w ramach programu Lend-Lease. Dostawy odbywały się m.in. poprzez Alaskę. W końcowym etapie wojny Douglasy operowały nad Bałtykiem.

m.adamkowicz@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie