Poszukiwany listem gończym sam zgłosił się na policję w Gdańsku. Miał ze sobą torbę, konsolę do gier i telewizor

(MJAN)
Archiwum
Rzadko się zdarza, aby osoba poszukiwana listem gończym sama zgłosiła się na policję. Tak właśnie stało się w czwartek w Gdańsku! Do gdańskiej komendy przyszedł 37-latek, który powiedział, że jest poszukiwany listem gończym, ma do odbycia karę za popełnione przestępstwo i chce zostać zatrzymany.

Tego samego dnia mężczyzna trafił do aresztu śledczego, gdzie spędzi za kratkami najbliższe pół roku.

- W czwartek do Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku około godz. 10 wszedł mężczyzna z dużą torbą podróżną, konsolą do gier i telewizorem pod pachą. Pracownika informacji komendy przywitał słowami: „dzień dobry, przyszedłem, bo jestem poszukiwany listem gończym" – informuje sierż. Emil Marchewka z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Zaskoczony pracownik komendy poprosił o pomoc policjantów z referatu interwencyjnego, którzy sprawdzili dane osobowe mężczyzny w policyjnych systemach, okazało się, że 37-latek jest rzeczywiście poszukiwany listem gończym wydanym przez Sąd Rejonowy w Gdańsku. Mężczyzna, ma do odbycia karę pół roku pozbawienia wolności, za przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, które popełnił w przeszłości m.in. za składanie fałszywych zeznań – dodaje funkcjonariusz.

Czytaj także:

Mężczyzna został zatrzymany, w piątek policjanci doprowadzą go do aresztu śledczego, w którym spędzi zasądzoną karę.

Niestety wszystko wskazuje na to, że konsolą do gier mężczyzna nie będzie mógł się nacieszyć podczas pobytu w areszcie. - Osoby doprowadzone, albo zgłaszające się do odbycia kary pozbawienia wolności do Aresztu Śledczego w Gdańsku a posiadające przy sobie depozyt w postaci telewizora i konsoli do gier, po dokonaniu wstępnych czynności związanych z przyjęciem do jednostki deponują w/w przedmioty w magazynie. Po złożeniu prośby do dyrektora osadzony może otrzymać zgodę na korzystanie z telewizora. Natomiast mając na względzie charakter jednostki i funkcję jaką pełni areszt śledczy, w którym przebywają przede wszystkim osadzeni wobec których toczą się postępowania karne, nie otrzymują oni zgody na konsole do gier – informuje kpt. Marek Stuba, rzecznik prasowy dyrektora Aresztu Śledczego w Gdańsku. - Nadmieniam, że w historii Aresztu Śledczego w Gdańsku zdarzały się sytuacje, że osadzeni przyjmowani do jednostki posiadali przy sobie rower, czy sprzęt estradowy – dodaje kpt. Stuba.

Najgroźniejsi przestępcy poszukiwani na Pomorzu

Test MultiSelect - pytania testu psychologicznego do policji

Nieoznakowane radiowozy marki BMW dla pomorskiej policji

Uwaga! Tutaj sprzedają „chrzczone" paliwo [lista stacji]

Kobiety poszukiwane przez pomorską policję

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie