Poszukiwanie nowych branż i szans leży u podstaw naszej strategii od 30 lat

Materiał informacyjny NDI S.A.

Doświadczenie, znajomość rynku, kadra i zasoby techniczne oraz stawianie na ciągły rozwój pozwalają nam z powodzeniem ubiegać się o zamówienia o szerokim zakresie skomplikowania, bogate w wyzwania technologiczne - mówi Małgorzata Winiarek-Gajewska, prezes zarządu Grupy NDI

Wiosna nastała pod znakiem szybkiego tempa prac na sztandarowej obecnie inwestycji realizowane przez NDI – przekopie Mierzei Wiślanej. Na jakim etapie są obecnie prace.

Projekt właśnie przekroczył półmetek zaawansowania, zarówno w zakresie produkcji, jak i czasu. W zasadzie większość prac na lądzie było kontynuowanych w okresie zimowym – jedynie w nieco zwolnionym tempie z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Obecnie wiosenna pogoda pozwoliła na przyspieszenie prac na lądzie i powrót do robót wykonywanych na wodzie, przede wszystkim tych związanych z budową sztucznej wyspy. W maju zakończymy obwiednię całej wyspy co oznacza, że wbite zostanie w dno około 10 km ścianki stalowej. To pozwoli na skoncentrowanie się na pracach konstrukcyjnych na koronie obwiedni. Jednocześnie ponownie wystartowały prace na falochronach przy wejściu do kanału od strony zatoki. Zachodni jest już w dużej mierze wykonany, wschodni z racji swojej długości - ok. 1 km - wymaga jeszcze zakończenia zabijania ścianki stalowej. Z tempa robót jesteśmy zadowoleni.

Skala tego hydrotechnicznego projektu jest chyba największa w historii firmy?

Do tej pory największym takim przedsięwzięciem była budowa terminala DCT. Wartość tamtego kontraktu to 88 mln euro, zatem istotnie mniej niż wartość kontraktu związanego z Mierzeją. Charakter robót jest także bardziej różnorodny. W branży hydrotechnicznej przekop Mierzei Wiślanej jest największym projektem w naszej dotychczasowej historii

Wiele wskazuje na to, że niedługo będzie można ubiegać się o kolejne wielkie kontrakty hydrotechniczne. Planowane są wielkie zalądowienia w obu portach w Gdańsku i Gdyni. NDI jak się domyślam, naturalny kandydat do ich realizacji, trzyma rękę na pulsie?

Cały czas obserwujemy, co dzieje się na tym ciekawym dla firm wykonawczych rynku. Bezwzględnie jesteśmy zainteresowani udziałem w tych przedsięwzięciach. Wszystkie plany inwestycyjne związane z projektami hydrotechnicznymi są w kręgu naszego zainteresowania.

Rynek infrastruktury hydrotechnicznej jest, jak pani wspomniała, ciekawy nie tylko z racji, że inwestycje, jeśli są realizowane opiewają na ogromne kwoty. Z drugiej strony jest chyba atrakcyjny z powodu umiarkowanej konkurencji firm, które są w stanie się ich podjąć?

To się zmienia. Trzeba pamiętać, że rynek dużych inwestycji hydrotechnicznych atrakcyjny stał się dopiero niedawno. Na początku faktycznie konkurencja była może trochę mniejsza, ale dzisiaj rynek już jest bardziej dojrzały i przygląda mu się wiele firm. Także podmiotów zagranicznych, które czasem szukają krajowego partnera, ale też startują samodzielnie w przetargach. Z jednej strony rynek jest coraz bardziej konkurencyjny, ale z drugiej strony ma coraz więcej do zaoferowania i będzie odgrywał znaczącą rolę w naszej działalności.

Doświadczenie jakie przez lata zdobyło NDI przy tego typu projektach pozwala podjąć się właściwie każdego wyzwania?

Uważam, że doświadczenie, znajomość rynku, kadra i zasoby techniczne oraz stawianie na ciągły rozwój, pozwalają nam z powodzeniem ubiegać się o zamówienia o szerokim zakresie skomplikowania, bogate w wyzwania technologiczne. Nasza cała historia to umiejętność podejmowania bez strachu nowych wyzwań.

NDI równocześnie realizuje duże projekty na lądzie. Zakończyła się przebudowa układu drogowo-kolejowego w Porcie Gdańsk, trwa modernizacja zaplecza logistycznego w Porcie Gdynia.

Prace wykonane na terenie gdańskiego portu opiewały na ponad 160 mln zł. Było to bardzo ciekawe przedsięwzięcie, ponieważ umożliwiło nam wykonywanie różnorodnych robót z zakresu infrastruktury, przy jednoczesnym zachowaniu ciągłości pracy portu. Prace udało się przeprowadzić w terminie, czyli w marcu, obecnie zaś trwają procedury odbiorowe. Jesteśmy bardzo zadowoleni z rezultatów, z tego co wiemy, inwestor również.

W Gdyni natomiast budujemy place składowe w technologii nawierzchni betonowej. Inwestycja ma zwiększyć potencjał logistyczny i przeładunkowy portu. Jesteśmy w początkowym etapie inwestycji, ale już podejmujemy działania reorganizacyjne zmierzające do tego, aby oddać część placów do dyspozycji inwestora przed terminem. Postęp prac jest bardzo dobry, a plan przyspieszenia realny.

NDI istnieje w wielu sektorach budowlanych, jak się domyślam dywersyfikując portfel w celu zabezpieczenia przez różnymi fluktuacjami rynkowymi. Wchodzi także z specyficzne projekty, wysoce techniczne jak budowa centrum obliczeniowego STOS dla Politechniki Gdańskiej.

Realizacja budynku STOS, jest wymagająca ze względu na zlokalizowanie w nim kosztownego i skomplikowanego technologicznie sprzętu komputerowego o ogromnych mocach obliczeniowych, którego prawidłowe funkcjonowanie uzależnione jest od zapewnienia właściwych warunków w obiekcie, W związku z tym budynek naszpikowany jest bardzo zaawansowanymi technicznie i nowoczesnymi rozwiązaniami w zakresie instalacji. Nasi inżynierowie mierzą się z takimi wyzwaniami. Podobnie było przy budowie Teatr Szekspirowski w Gdańsku pierwszego obiektu z otwieranym, podnoszonym dachem. Unikalne projekty wymagają mobilizacji w celu pozyskania specyficznej wiedzy i umiejętności, ale taki sposób działania jest nam bliski od zawsze. Inaczej to wygląda, gdy podejmujemy się wejścia w nowe branże czy obszary. Wtedy staramy się do tego zawczasu kompleksowo przygotować. Dzięki takim działaniom w województwie śląskim udało nam się zrealizować dwa wymagające projekty z zakresu budownictwa medycznego. Jeden to bardzo zawansowany technologicznie zespół bloków operacyjnych, drugi to centrum hodowli tkanek wykorzystywanych do przeszczepów skóry, np. w leczeniu oparzeń.

Poszukiwanie nowych branż i możliwości leży u podstaw naszej strategii. Szeroki zakres umiejętności pozwala czasem wchodzić w nisze rynkowe, gdzie konkurencja jest mniejsza, a marżowość atrakcyjniejsza niż w głównym nurcie.

Wśród tych punktów z pewnością są obszary, które będą odgrywać najważniejszą rolę. Jakie to sektory?

Staramy się podążać za tym, co oferuje rynek. Dlatego decydujemy się wchodzić w nowe obszary. Na dzisiaj dominuje w naszej działalności infrastruktura drogowa, miejska jak np. linie tramwajowe, hydrotechnika i budownictwo kubaturowe oraz od pewnego czasu rozwijamy naszą aktywność w projektach gazowych. To bardzo ważny obszar, na który stawiamy. Obecnie budujemy dwa gazociągi. Pierwszy - Strachocina-Podgórska Wola o długości 90 km i przekroju 1000 mm, którego wartość to ponad 300 mln zł. Zakończenie planowane jest w tym roku. Drugim jest północny odcinek gazociągu systemowego Polska-Litwa o długości ponad 70 km i średnicy 700 mm. Wartość tego kontraktu to ponad 160 mln zł. Tam zakończenie budowy planowane jest w przyszłym roku. Mamy nadzieję na pozyskanie kolejnych umów w tym sektorze.

Interesującym dla nas obszarem jest również budownictwo przemysłowe, związane chociażby z transformacją energetyczną, która wymusi wielomiliardowe nakłady w energetyce. Powoli penetrujemy ten rynek przy okazji realizacji projektów gazowych, gdzie zdobywamy kontrakty na wykonawstwo instalacji technologicznych.

Firma działa w coraz większym zakresie. Kilka branż, obroty ok. 800 mln zł. Przez lata musiała dostosować swoją strukturę, strategię podziału kompetencji. To duże wyzwanie zarządcze?

Niewątpliwie rozwój sprawia, że struktura firmy się rozrasta. Z tego względu w 2014 roku rozpoczęliśmy restrukturyzację, która z pojedynczego wielobranżowego podmiotu przekształciła NDI w grupę kapitałową, dziś obejmującą spółki budowlane, deweloperskie i inwestycyjne. Na poziomie każdej ze spółek rozwijamy struktury odpowiednie do potrzeb. Na co dzień towarzyszy nam zmiana, to oczywiście jest wyzwanie. Ale firma to ludzie. Mam szczęście, że współpracuję ze świetnymi fachowcami, zaangażowanymi w swoje zadania. Dzięki nim i przez nich organizacja sprawnie funkcjonuje.

Przypomnijmy, że już od 30 lat, w tym roku jubileusz powstania NDI.

Zaczynaliśmy 30 lat temu jako kilkuosobowy zespół, a dzisiaj jest nas ponad 500. Rocznie generujemy niemal 900 mln zł przychodów. Niebawem osiągniemy miliard.

Tym bardziej, że rynek budowlany chyba nie ucierpiał z powodu pandemii I dobra koniunktura trwa?

Spośród wszystkich gałęzi gospodarki budownictwo obroniło się dobrze. Na szczęście na żadnym etapie nie zdecydowano się na zamknięcie tego sektora. Oczywiście są problemy związane z bezpieczeństwem epidemicznym, ale jesteśmy w stanie sobie z nimi poradzić. Pandemia nas w istotny sposób nie dotknęła. Na wszystkich budowach prowadzonych przez nas prace idą zgodnie z założeniami. Spodziewamy się, że kiedy największe zagrożenie dla gospodarki spowodowane pandemią minie i gdy zacznie ona zmierzać w kierunku ścieżki wzrostu, pojawią się nowe stymulujące szybsze odbicie projekty infrastrukturalne w ramach zamówień publicznych. Dobrze rozwija się także rynek mieszkaniowy, który po pewnym zawieszeniu spowodowanym niepewnością, wrócił na wysokie obroty, zarówno podażowe, jak i popytowe. Wiele znaków zapytania jest jeszcze przed branżą obiektów komercyjnych, jak hotele czy biurowce, ale liczę, że z czasem także i prywatny biznes powróci z zamówieniami.

A warto tutaj dodać, że NDI 23 lata temu zbudowała pierwszy biurowiec klasy A w Polsce.

- Centrum Finansowe Puławska w warszawie, siedziba banku PKO BP. Trudno uwierzyć, że było to tak dawno. Jestem przekonana, że dzięki temu, że potrafimy się harmonijnie rozwijać jako organizacja, jeszcze wiele projektów, w tym prekursorskich przed nami.

Dodaj ogłoszenie