Poszukiwania Iwony Wieczorek. Satelitarne zdjęcia Gdańska pomogą w śledztwie?

Dorota Abramowicz
Iwona zaginęła 17 lipca 2010 r. Nadal nie wiadomo, co się stało
Iwona zaginęła 17 lipca 2010 r. Nadal nie wiadomo, co się stało Archiwum
Według nieoficjalnych informacji śledczy, badający głośną sprawę zaginięcia gdańszczanki Iwony Wieczorek, rozważają sprawdzenie zdjęć satelitarnych, wykonanych rankiem, 17 lipca 2010 r. nad Gdańskiem. Tego dnia - po godz. 4 rano - po raz ostatni widziano dziewczynę, wracającą samotnie wzdłuż plaży z dyskoteki w Sopocie.

Funkcjonariusze jednak nie chcą mówić o ewentualnym szukaniu satelitarnych śladów Iwony, powołując się na dobro śledztwa.

- Takie działanie z naszej strony byłoby nieprofesjonalne - twierdzi kom. Joanna Kowalik-Kosińska, rzeczniczka KWP w Gdańsku, zapewniając, że sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek nie została przez policję odłożona na półkę. - Obecnie policjanci prowadzą działania operacyjne, czyli poufne, dlatego dla dobra tego postępowania nie możemy udzielać żadnych dodatkowych informacji. W dalszym ciągu prowadzimy poszukiwania. Policjanci sprawdzają każdy sygnał, który do nas dociera. Analizujemy zebrany już materiał dowodowy.

O "wielu nowych wątkach" w sprawie zaginięcia Iwony słyszy także regularnie dzwoniąca do funkcjonariuszy prowadzących śledztwo Iwona Kinda, mama zaginionej dziewczyny. Jednak i jej policja nie chce podawać żadnych szczegółów.

- O tym, że trzeba zbadać, czy na zdjęciach satelitarnych, wykonanych tamtego dnia nad Trójmiastem, nie ma Iwony, mówiłam od początku - twierdzi Iwona Kinda. - Na moją propozycję reagowano bez entuzjazmu, sugerowano, że policja może wystąpić o przekazanie tych zdjęć, gdy nie będzie już innego wyjścia. Albo, że takie rzeczy dzieją się tylko w filmach. Chociaż z drugiej strony nikt nigdy nie powiedział mi, że jest to niemożliwe, a jedynie, że trzeba najpierw wykorzystać inne metody. Jeśli wreszcie się na to zdecydowano, to bardzo dobrze. Pozostaje jednak pytanie, dlaczego tak późno.

Zdjęcia satelitarne mogą z najdrobniejszymi szczegółami pokazać każdy zakątek ziemi. Pokazują ulice miast, statki na morzu, można na nich odcyfrować, jaką gazetę czyta człowiek, siedzący na ławce w parku. Nic więc dziwnego, że są wykorzystywane przez różne służby nie tylko do sporządzania map.

Przed dwoma laty główny geodeta kraju nakazując sprawdzenie ewidencji gruntów w wybranych miejscowościach w Polsce, zadecydował, by zrobić to przy pomocy satelity. M.in. w kilku miejscowościach w gminie Pruszcz Gdański wykryto, że część domów zbudowano na działkach oznaczonych inaczej niż w dokumentach - dzięki temu mieszkańcy odzyskali pieniądze.

Zdjęcia satelitarne wykorzystuje m.in. policja w Nowym Jorku, a australijscy policjanci wykorzystali obraz z kosmosu do ustalenia, czy podejrzany o morderstwo został uchwycony w trakcie wyrzucania ciała młodej Azjatki przed jednym z domów w Melbourne.

- W Polsce to też żadna nowinka - wyjaśnia nasz informator. - Obrazy z satelity, uzyskane od wojska, prokuratura wykorzystywała już w mniej dramatycznych śledztwach, także tych prowadzonych na Pomorzu.

- To prawda - potwierdza kom. Joanna Kowalik-Kosińska. - Wysłaliśmy pytanie w jednej ze spraw, ale otrzymaliśmy odpowiedź, że w interesującym nas miejscu i czasie zdjęcia nie były robione.

Choć od zaginięcia Iwony upłynęły ponad dwa lata, do dziś głośno jest o tej nierozwiązanej sprawie. Przed miesiącem do najważniejszych osób w państwie i redakcji mediów trafił dramatyczny apel internautów.

Ludzi, którzy pomagali w poszukiwaniach dziewczyny zbulwersowały doniesienia o lipcowej wizycie policjantów u matki. Funkcjonariusze mieli poprosić matkę, by nie wyjeżdżała z Gdańska, co także sugerowało, iż sprawa jest bliska rozwiązania. Od tej pory policja nie udziela informacji na temat śledztwa.

Ostatni raz miejski monitoring zarejestrował idącą z Sopotu w kierunku Jelitkowa dziewczynę przy wejściu na plażę nr 63. Była godzina 4.12, świeciło słońce, obok przechodzili ludzie... Do domu miała już blisko. Nie dotarła.

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krol KiK
Jest jak w powiedzeniu "operacja sie udala ale pacjent zmarl" Spoleczenstwo juz wszystko wie: o mafii alfonsow z Sopotu o Chlystku bandycie z Wejherowa o burdelu w Krzywym Domku, o gwalconych dziewczynkach, rodzenstwie bezwzglednych zwyrodnialcow z Zatoki Swin gdzie na gruzach dawnych Lazienek Polnocnych w fundamentach zabetonowano zwloki Iwony. Wszystko wiemy tylko nie policyjne tluki kryjace samych siebie i nowobogacka burzuazje korzystajaca z panienek z niejakim Olechem w roli glownej. Policyjne stupaje stulily mordy i wypisaly sie im dlugopisy do spisywania sensownych protokolow. Kryja malych, nikczemnych ludzikow, ktorych caluja w buty. Zadnych tam wielkich asow czy tuzow. Zwyklych smieci z troche bardziej wypchanymi portfelami, bo czasem obrazek z Waszynktonem wpadnie do raportowki. "Zielony" swiezo dodrukowany z napisem 1 z pasiastym S. Dlatego prosze i blagam o przeniesienie sprawy zaginiecia Iwony do Zakopanego, czy Krakowa, gdyz tam najdalej od smierdzacych policyjno- mafijnych afer.
b
bdc,zm
ten z recznikiem szedl za iwona caly czas w nia wpatrzony a kiedy zobaczyl tego z wozkiem to zaczal jemu sie przygladac w ktora strone bedzie szedl. a kiedy zobaczyl ze ten z wozkiem nie idzie w ta strone co iwona to za pare metrow szybko ja zaatakowal zeby znow ktos sie nie napatoczyl i dlatego bedac tak blisko domu iwona do niego dotarla.proste.cialo jest napewno gdzies zakopane ,tak jak w przypadku madzi z sosnowca.policja sie naszukala przeszukiwala wode tam plynaca,park ,kazdy kosz i co ?!!
J
JHoko
To nie czytaj pacanie!
a
ali
Jesteś zazdrosna, że o Iwonie znowu piszą? - Nic się nie martw, może ciebie niebawem trafi szlag, ale nie będą pisać, bo po co?
z
zs
Satelitarne zdjecia z Smolenska pomoga w sledztwie.........zule
n
nikto1
na jednej kamerze widac tego z ręcznikiem i jakiegoś gościa chyba łysego z wózeczkiem. ten z ręcznikiem przestaje się gapic na idącą przed nim iwone i zaczyna wpatrywać się w stronę tego z wózeczkiem. czemu? może się znają. Drobną dziewczynę bach do wózeczka i po sprawie. mogło tak być...ach ta bujna wyobraźnia
P
Pola
... ta Wieczorek ! Szlag by trafil , ile mozna czytac o tej dziewczynie ? Tylko ona jedna zaginela ? Nudne to juz jest ...
Dodaj ogłoszenie