Poświąteczne wyprzedaże działają na nas jak magnes

Ewa Andruszkiewicz, Monika Jankowska
Poświąteczne wyprzedaże ściągają tłumy ludzi do butików w centrach handlowych
Poświąteczne wyprzedaże ściągają tłumy ludzi do butików w centrach handlowych Andrzej Szkocki
Po świętach Bożego Narodzenia ludzi robiących zakupy w centrach handlowych wcale nie ubyło. Każdy chce kupić jak najwięcej i wydać przy tym jak najmniej.

Dopiero co zakończyła się nerwowa gonitwa za bożonarodzeniowymi zakupami, a centra handlowe znów pękają w szwach. To za sprawą poświątecznych wyprzedaży, dzięki którym taniej kupić możemy praktycznie wszystko. Tylko czy faktycznie dzięki obniżkom wydajemy mniej?

- Podczas wyprzedaży ludzie są bardziej impulsywni i skłonni do tego, by sobie folgować, a co za tym idzie, przestają monitorować swoje wydatki - mówi dr Jacek Buczny, psycholog z Uniwersytetu SWPS w Sopocie. - Sygnały, które wysyłają do nas sklepy, kładą nacisk na nagłość i okazję. Często widzimy hasła akcentujące krótką dostępność towaru. Działa też na nas informacja o tym, jak bardzo dany produkt jest przeceniony. Obniżki rzędu 80-90 proc. przyciągają nas jak magnes.

Do sklepów w Polsce trafiają produkty drugiego sortu

Zdaniem dr. Bucznego, z roku na rok kupujemy coraz więcej. Coraz więcej z nas ma też cechy tzw. modelowego konsumenta, dla którego wyprzedaże są rzeczą oczywistą i oczekiwaną.

- Zakupy robimy dla poprawy nastroju. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn - dodaje psycholog.

W Trójmieście nie brakuje sklepów, w których znajdziemy nawet 90-proc. rabaty. Tak w poświąteczny poniedziałek kusił swoich klientów Fashion House Outlet Centre w Gdańsku.

Nieco mniejsze, ale wciąż atrakcyjne obniżki proponuje Park Handlowy Matarnia. Tu kupimy przecenione ubrania, obuwie, biżuterię czy książki.

- Zainteresowanie jest bardzo duże, a to ze względu na zbliżającego się sylwestra. Część osób chce wydać gotówkę, którą dostali w prezencie pod choinkę - mówi Daria Maczukin, odpowiadająca za komunikację z mediami w PH Matarnia. - Nasze obniżki sięgają od 30 do 70 proc.

W gdyńskim Klifie rabaty wynoszą z kolei od 20 do 50 proc. Przeceny znajdziemy w większości tamtejszych sklepów.

- Tańsze zakupy zrobimy przede wszystkim w popularnych sieciówkach, drogeriach i kilku butikach. O ile w tygodniu jest względny spokój, prawdziwe oblężenie zaczyna się wraz z weekendem - komentuje Adrianna Dzięgielewska z CH Klif.

Idźmy dalej. Na facebookowym profilu Galerii Bałtyckiej znajdziemy cały album poświęcony obecnym wyprzedażom. Zamieszczone tam zdjęcia informują, na jakie rabaty możemy liczyć w danym sklepie. Obniżki rozpoczynają się na 25, a kończą na 70 proc.

Podobny album, tylko pod nazwą Promocje, figuruje na profilu internetowym gdyńskiej Riviery. Od ogromu ofert może zakręcić nam się w głowie! Taniej kupimy tu nie tylko kurtki, spodnie czy buty, ale nawet żelki czy kawę. Tę ostatnią dostaniemy w promocyjnej cenie 9,90 zł. Nęcąca propozycja?

Wybierając się na zakupy, pamiętajmy o tym, by mimo wartych grzechu promocji kupować z głową. Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Gdańsku apeluje: w przypadku korzystania z oferty promocyjnej sprzedaży towarów zwróćmy uwagę, czy ceny uwidocznione na towarach znajdujących się na półkach sklepowych są identyczne z cenami uwidocznionymi na paragonie fiskalnym. W przypadku rozbieżności cenowej towaru mamy prawo żądać sprzedaży produktu po cenie korzystniejszej - dotyczy to każdego sprzedanego artykułu.


redakcja@prasa.gda.pl

500 plus nie pomogło, dzieci rodzi się coraz mniej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie