Porzucił samochód z ofiarą w środku [ZDJĘCIA]

Przemysław ZielińskiZaktualizowano 
Najprawdopodobniej w wyniku uderzenia śmierć na miejscu poniósł 33-letni pasażer. Zamiast jednak wezwać pomoc, dwaj pozostali uczestnicy wypadku odjechali uszkodzonym autem, jak się okazało po to, aby porzucić je wraz z martwym kolegą w polu kukurydzy. policja Chełmno
Policjanci z Chełmna wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego, wskutek którego zginął 33-letni mężczyzna. Auto, w którym policjanci odnaleźli zwłoki pasażera, porzucono na polu. W sprawie zatrzymano m.in. mieszkańca powiatu tczewskiego.

W minioną niedzielę, 10 lipca, kilka minut po godzinie 4.00 nad ranem, dyżurny chełmińskiej komendy otrzymał informację od operatora numeru alarmowego, że w miejscowości Gorzuchowo stoi na poboczu polnej drogi samochód, a wewnątrz znajdują się zwłoki mężczyzny. Policjanci, którzy pojechali we wskazane miejsce, stwierdzili, że faktycznie w polu kukurydzy stoi uszkodzony volkswagen sharan. Wezwany na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego potwierdził zgon mężczyzny znajdującego się na tylnym siedzeniu auta. W pojeździe oraz w jego okolicy nie było innych osób.

- W trakcie wykonywania szeregu czynności śledczy zatrzymali nie opodal miejsca znalezienia auta 26-letniego mężczyznę, który oświadczył, że to jego auto - relacjonuje kom. Agnieszka Sobieralska, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Chełmnie. - W chwili zatrzymania był nietrzeźwy, miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Godzinę później do mundurowych dotarła informacja, że w grudziądzkim szpitalu przebywa mieszkaniec chełmińskiego powiatu, którego obrażenia mogą świadczyć o tym, że uczestniczył w wypadku komunikacyjnym. Policjanci natychmiast udali się do Grudziądza, gdzie zatrzymali 26-letniego mieszkańca gminy Stolno. W szpitalu pobrano od niego krew do badań na ustalenie zawartości alkoholu, ponieważ on również był nietrzeźwy. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani do wyjaśnienia.

Już nad ranem śledczy ustalili, że do wypadku doszło w miejscowości Pniewite, gdzie na łuku drogi kierowca nie opanował auta i uderzył w drzewo. Najprawdopodobniej w wyniku uderzenia śmierć na miejscu poniósł 33-letni pasażer. Zamiast jednak wezwać pomoc, dwaj pozostali uczestnicy wypadku odjechali uszkodzonym autem, jak się okazało po to, aby porzucić je wraz z martwym kolegą w polu kukurydzy.

- Zarówno mieszkaniec gminy Stolno, jak i jego rówieśnik mieszkający w powiecie tczewskim, zostali przesłuchani - dodaje kom. Agnieszka Sobieralska. - Jeden z nich po wykonaniu czynności procesowych otrzymał status świadka i został zwolniony do domu. Mieszkaniec powiatu tczewskiego został przewieziony do chełmińskiej prokuratury, gdzie najprawdopodobniej usłyszy zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym będąc w stanie nietrzeźwości.

przemyslaw.zielinski@polskapress.pl

Więcej na tczew.naszemiasto.pl

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie