Porodówka w Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni Redłowie [ZDJĘCIA]

opr. red.
Jak wygląda porodówka w Gdyni? Na co może liczyć rodząca kobieta? Sprawdź najważniejsze informacje i zobacz zdjęcia!

Szpital Morski im. PCK , ul. Powstania Styczniowego 1

Oddz. Ginekologiczno-Położniczy. Kierownik Oddz. Ginekologiczno-Położniczego - tel. 58 726 04 20. Położna Oddziałowa Oddz. Ginekologiczno-Położniczego - tel. 58 726 02 79/275. Sekretariat - tel. 58 726 02 70.
 
Oddział ma II poziom referencyjny.

Trakt porodowy
 
5 miejsc porodowych, w tym 3 sale jednoosobowe porodów rodzinnych. Dodatkowe udogodnienia: jedna Sala porodów rodzinnych jest wyposażona w wannę. Wszystkie porodówki rodzinne  posiadają: drabinki, worki sako, piłki, materace. I okres porodu w pozycjach wertykalnych ( tzn. aktywnie, w różnych pozycjach ). Na Sali Porodowej nie prowadzimy porodów w wodzie.
 
Bezpłatny poród rodzinny
 
Porody rodzinne odbywają się w towarzystwie jednej osoby towarzyszącej (  partner, matka, siostra). Nie jest wymagany ubiór ochronny dla osoby towarzyszącej.

Można wybrać położną do prowadzenia I okresu porodu w zakresie wsparcia emocjonalnego, natomiast  II okres porodu prowadzi położna pełniąca dyżur w Sali Porodowej.
 
Znieczulenie

W chwili obecnej dysponujemy  gazem rozweselającym.

Sale

Obecnie w Oddziale Położniczym trwa remont, termin ukończenia przewidujemy jeszcze w tym roku. Po remoncie do dyspozycji położnic będą salę dwuosobowe z pełnym węzłem sanitarnym. W Oddziale będzie nie mniej  iż 18 miejsc.
 
Oddział świadczy usługi w systemie rooming - in ( matka-dziecko) mama przebywa ze swoim nowonarodzonym dzieckiem razem na sali. Nie są wymagany własnych środków higieny, koszul oraz ciuszków dla dziecka. Personel pomaga matkom.

Jest Oddział Neonatologiczny z Oddziałem Intensywnej Terapii Noworodka

Odwiedziny
Jest osobna sala do odwiedzin

Ordynator
Kierownik Oddziału Ginekologiczno-Położniczego – dr Andrzej Płoszyński. Zespół asystentów jest stały.

Plan porodu
Wytyczne zawarte w  Standardach okołoporodowych mówią, że każda rodząca powinna zgłosić się do porodu z planem porodowym.
 
Konsultacje laktacyjne
Na oddziale można skorzystać z porady laktacyjnej.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie polecam. Przemoc słowna, brak pomocy położnych. Po pionizacji nikt w niczym nie pomaga. Tragedia, bo pacjentka po cc ledwo się rusza i musi się sobą i dzieckiem zajmować bez żadnej pomocy (rodzina nie może wejść na oddział)

P
Pacjentka

Rodziłam wiosną.Polozne sympatyczne.Lekarze zależy na kogo trafisz w czasie porodu.W Izbie przyjęć dość szybko się wszystko odbyło.Nie ma pomocy w laktacji ani przy noworodku.Musisz liczyć na siebie i swoja intuicję.Ewentualnie koleżanki z sali jesli już miały dzieci

s
syla

Ja rodziłam w tym szpitalu 3 razy,plus 1 raz przedwcześnie,słowa złego na personel nie dam powiedzieć,w Wejherowie leżałam 2 tyg na podtrzymaniu i tam jest dramat,przed porodem wypisałam sie na własne żądanie,nie miałam zamiaru tam urodzić,lekarz nazwał mnie paniusiom bo wolę w Gdyni.Może i tak,nie podobał mi się ten szpital a prawdą jest też że nie chciałam aby moje dziecko miało w akcie urodzenia wpisane Wejherowo

M
Mama

Witam, proszę o opinie mamy, które rodziły w ostatnim czasie. Jak z izbą przyjęć?

S
Swieża mama

Świetny szpital, profesjonalna obsługa. Nie spodziewaliśmy sie w Polsce takich warunkow. Położne są tam przemiłe i mają bardzo dobre podejście do pacjentek. Nie czytajcie tych bzdur pisanych przez jakieś niewdzieczne paniusie. Porodowka w Redlowie to rewelacja.

A
Ada

Rodzilam tam 3 dzieci i jedno w wejherowie wzyciu bym do redlowa nie chciala wrocic opieka tragiczna polozne bezczelne a do tego lekarza przy porodzie brak za to w wejcherowie wszystko tak jak byc powinno

m
mama

Mialam ja polec Redlowo, fajny personel ostatnio bylam we wrzesniu bardzo mile, pani Jowita przemila. Pozdrawiam

m
mama3jki

Rodzilam w 03 i 2015, sale porodowej tyle ze lepiej wyposażone, WC i prysznic nadal były poza salą. 2003 leżalam na dużej sali ogólnej personel malo interesowny, na porodowce nie wspólne. W 2015 personel porodowki Super, pomagali jak mogli, jednak skończyło się CC, z tej może racji byłam na 3os sali. Pielęgniarki neantologi na 4+, pomagały, choć i jedna sluzbistka znalazła się. Najbardziej stara pani doktor mnie denerwowała z karmieniem co 3h bo inaczej przekarmie,wrrrr

k
ka

Porodowka ok . Jednak poloznictwo i panie tam pracujace katastrofa , opryskliwe i chamskie . Wypisy od 14 w rzeczywistosci dopiero wieczoram . Lekarze nie maja czasu bo pija kawe , dlubia w nosie i siedza na internecie . Katastrofa

P
PatologiaCiazyRedlowo

CALA PATOLOGIA CIAZY W REDLOWIE I PORODY NAJLEPSZE NA 1 MIEJSCU SZPITAL !!! NUMER 1 W POLSCE MOZNA POWIEDZIEC !!! UWIERZCIE NA SLOWO !

s
sierpniówka

Rodziłam w sierpniu 2015. Trafiłam z patologii na salę dwuosobową, bo rodzinne były pozajmowane (miały szczęście inne kobiety z patologii które zostały tam położone przez położne chwilę przede mną - mnie się nikt nie zapytał czy chcę rodzić sama czy z mężem). Pecha miałam ogromnego ;( mąż na korytarzu a ja sama... za ścianką druga kobieta. Były 2 położne, jedna bardzo miła, o 2 nie napiszę ani słowa.. (odbierała poród). Moje dziecko miało bradykardię po około 2 godzinach od momentu podawania oksytocyny, została wezwana lekarka, po czym przybiegła 2 i potem lekarz, w końcu znaleźli tętno maluszka. Byłam na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego, ponieważ było na dworze 36 stopni, a na sali nie wspomnę.. brak klimatyzacji. Ponieważ nie chciała rozwierać się szyjka to dali mi taką dawkę oksy, że byłam umierająca.. Butelki z wodą nie bylam w stanie podnieść i sie napic.. Posucha w ustach niesamowita.. okolo 14:30 polozna kazala isc rodzacej za scianka pod prysznic, wiec poszla z mezem. Wtedy poprosilam czy moze wejsc mój mąż do mnie na chwile, wyraziła zgode, ale po chwili gdy z tych bóli sie rozplakalam i mój mąż też to został wyproszony ;( a ja mialam mega doła i chciałam jak najszybciej urodzic.. parte trwaly poltorej godziny bo nie mialam wogole sily przec.. do tego moje malenstwo czesto sie cofalo. Jedynym plusem jaki był to koniec porodu i 2 godziny po porodzie. Zapytano sie mnie czy mąż chce przecinac pepowine, odpowiedzialam, że tak! i po chwili byl ze mna co dodalo mi to sily! po kilku partych nasze malenstwo bylo juz z nami :) Po zszyciu krocza moj skarb byl przy mojej piersi, a mąż stal obok nas :) potem trafilam z malenstwem na sale poporodowa i tam zaczela sie tragedia.. wiekszosc pan poloznych noworodkowych jest bardzo niemila! brak wsparcia, brak wiedzy gdy poszlam sie zapytac czemu moje malenstwo ciagle placze a ja ciagle karmie, wiem że mialam malo mleka, ale nawet gdy poszlam po mm to po nakarmieniu troche pospal i potem dalej placz.. 3 dni lezalam na poporodowej i spalam moze z 4 godziny. Bylam wykonczona. Fizjoterapeuta mojego maluszka powiedzial, że powinnam miec zrobiona cesarke z paru prostych dla niego wzgledow, gdy tylko zobaczyl moje małe serduszko./ o warunkach sanitarno-higienicznych 1 toalety na caly korytarz sal poporodowych - żal pisać , brud, krew, grzyb, niezamykajaca sie kabina, a deska sedesowa byla "lataj lotem samolotem" (wogole nieprzymocowana). Naszczescie kolo wind byly inne toalety i 2 prysznice w lepszym stanie niż ta lazienka na korytarzu poporodowki. Oby remont który tam trwa przyniosł korzysc przyszlym rodzacym i przyszlym mamom.

A
Ada

Rodziłam w lipcu 2015r.:) Partner był przy mnie cały czas, super opieka podczas i po porodzie, sala porodowa super, trafiłam na tą z wanną. Cisza, spokój, położna bardzo miła, pomocna i bardzo cierpliwa. Przydałby się remoncik łazienki na poporodowej. Chociaż wymiana słuchawki prysznicowej, którą trzeba trzymać cały czas podczas mycia. Ale przecież też nie jest to hotel tylko oddział położniczy:) generalnie jest dobrze, polecam i na pewno następnym razem też będę tu rodzić ;) obym trafiła na tą samą kochaną poloożną :)

i
inka

rodziłam na początku roku i żadnego gazu ani nic innego nie chcieli dać.wanna w sali to pic na wode.bo nie można było skorzystać.Położne to 3 fajne.ta co mnie prowadziła to modliła sie.zebym urodziła przed koncem jej dyzuru.Natomiast po porodzie na połozniczym personel porazka.nie mowie.ze wszyscy.ale wiekszosc.Dziecko płakało to kazały na noc dac mm i rano chowac butelki przed lekarzem..ze dziecko nie je bo nie mam mleka.Do dzis karmie piersią.Po prostu chcialy miec na noc cisze.

A
Ania

Rodziłam w tym roku we wrześniu i jestem bardzo zadowolona. Super polozna która się zaangażowała w mój porod i pomogła mi go przetrwać. Polecam szczerze Redlowo :)

Dodaj ogłoszenie